Koniec Pelikana Niechanowo

Koniec Pelikana Niechanowo

Pelikan Niechanowo - klub, ktory jeszcze w sezonie 2010/2011 grał na poziomie B-klasy, a pięć lat później, czyli wiosną 2016 roku tylko gorszym bilansem meczów bezpośrednich przegrał walkę o baraże do II ligi. Klub, który piął sie do góry w tempie fracuskiej TGV prawdopodobnie w kolejnym sezonie znkiknie w ogóle z piłkarskiej mapy Polski...

 

Te szokujące informacje docierały już od kilku dni, i niestety wszystko coraz bardziej sie potwierdza. Chodzi o to samo co zawsze, czyli kasę. Pelikan w ostatnich latach nie narzekał raczej na brak funduszy, ale gra w III lidze to już nie przelewki. Liczne grono sponsorów dało radę pociągnąć Pelikana do spokojnej gry w sezonie 15/16, ale żeby funkcjonować na tym poziomie (a przypomnijmy, że III liga przechodzi reformę i czekają wyjazdy chociażby na Pomorze) potrzeba jest znacznie więcej pieniędzy, które Pelikan zamierzał pozyskac od gminy. Tymczasem jak się okazuje dla gminy Pelikan to tylko i wyłącznie problem i tak naprawdę wszyscy liczyli na to, ze Pelikan spadnie do IV ligi i problem rozwiąże się sam. Pelikan przede wszystkim ma problem z boiskiem, gdyż jednym z warunków aby dopuścic zespół do gry w kolejnym sezonie miało być zrobienie ogrodzenia wokół boiska. Obecnie nikt nie chce pokryć kosztów tej inwestycji, a sponsorzy gdy tylko okazało się, że nie będzie kasy z miejskiego źródełka też zaczynaja powoli się wycofywać.

Sytuacja jest na tyle dramatyczna, że Pelikan nie tyle co wycofa się z III ligi i zagra chociażby w okręgówce, w której mógłby zagrać w takiej sytuacji, a zniknie zupełnie. Zniknie zespół seniorów, znikną juniorzy, boisko zostanie nie zrobione  i tyle będzie z piłki w Niechanowie...

Z głosu kibiców wywnioskować można, że gmina próbuje sobie zrekomensować tym fotoradar, który musiał zostać rozebrany a generował spore przychody do gminnej kasy. Jeśli dodamy do tego zakulisowe wypowiedzi panów radnych Krzysztofa Frankiewicza i Marka Jagodzińskiego, dla których tak wysoko grający Pelikan Niechanowo to tylko problem, a nie szansa na promocję gminy to mamy jasny obraz tego, że Pelikan za długo nie mógł pociągnąć. 

Tak więc kończy się ta piękna bajka klubu spod Gniezna...

AKTUALIZACJA: Pelikan Niechanowo oficjalnie rezygnuje z gry w III lidze, a w jego miejsce w lidze utrzymuje się Elana Toruń! Pelikan będzie starał się o możliwość startu od klasy okręgowej.

Poniżej publikujemy oświadczenie Pelikana w tej sprawie:

Znakomita postawa niechanowskiego klubu, niestety nie znalazła odzwierciedlenia w sytuacji finansowej klubu. Po tym, jak beniaminek z Niechanowa otarł się o baraże o awans do II ligi, po zakończeniu sezonu stanął przed wielkim dylematem dotyczącym swojej przyszłości. Niedociągnięcia w infrastrukturze polegające na braku ogrodzenia stadionu oraz brak perspektyw na zamknięcie budżetu na rundę jesienną zmusił działaczy Pelikana do podjęcia najdrastyczniejszej decyzji o wycofaniu zespołu seniorów z rozgrywek trzecioligowych. Równe zeru są także szansę na to, że jesienią w rozgrywkach ligowych uczestniczyć będą trzy drużyny młodzieżowe klubu z Plant. Sternicy Pelikana starali się znaleźć wyjście z tej trudnej sytuacji odbywając wiele spotkań z potencjalnymi nowymi sponsorami, ale także z przedstawicielami Gminy Niechanowo. O ile rozmowy z tymi pierwszymi pozwalały na umiarkowany optymizm, o tyle negocjacje z samorządowcami nie dawały żadnych nadziei. Żadnego efektu nie dało spotkanie niechanowskich kibiców i działaczy z wójtem oraz radnymi. Termin, jaki narzuciło biuro Rady Gminy, czyli godzina 12 w środku tygodnia, spowodował, że niewielu z tych, którzy podpisali petycję o wsparcie klubu mogło osobiście w nim uczestniczyć. Trudno oprzeć się wrażeniu, że organizatorom zależało na jak najmniejszym rozgłosie i jak najmniejszej obecności osób wspierających klub. Podczas obrad okazało się, że Rada Gminy, mimo dwóch pism skierowanych do niej jeszcze w ubiegłym roku ze strony klubu, nie zabezpieczyła w budżecie na rok 2016 kwoty potrzebnej do postawienia ogrodzenia na Plantach, a to było podstawowym warunkiem do otrzymania licencji na grę w III lidze. Poza tym zgromadzeni w sali Gminnego Ośrodka Kultury w Niechanowie usłyszeli, że nie ma szans, aby w tegorocznym budżecie znaleźć dodatkowo 100 tysięcy złotych z przeznaczeniem na funkcjonowanie klubu. Tak brzmiące deklaracje były niczym wyrok śmierci dla niechanowskiego Pelikana. O ile, być może klub poradziłby sobie bez dodatkowej dotacji, o tyle rozgrywanie meczów na Plantach bez spełnienia wymogu ogrodzenia nie wchodziło w ogóle w grę. Te wszystkie okoliczności spowodowały, że w Niechanowie pojawił się pomysł na fuzję z którymś z wielkopolskich klubów. Niestety, krótki czas na realizację takiego przedsięwzięcia i przeciągające się pertraktacje spowodowały, że do połączenia z innym klubem nie doszło. Najbardziej dziwi jednak fakt, że z dorobku Pelikana nie chciano skorzystać w Gnieźnie, gdzie piłka upadła niemal na same dno i nie widać żadnych perspektyw na jej odbudowę, mimo zaangażowania się w patronat nad gnieźnieńskim Mieszkiem prezydenta Tomasza Budasza, dla którego klub z ulicy Strumykowej przynosi obecnie więcej wstydu niż splendoru. Mimo daleko idącej chęci ze strony głównego sponsora Pelikana Jacka Owczarzaka, środowisko gnieźnieńskie wolało jednak skorzystać z degradacji do klasy okręgowej. Wszystkie te okoliczności spowodowały, że Pelikan zmuszony został do wycofania się z trzecioligowej rywalizacji, a pismo w tej sprawie w najbliższych dniach wysłane zostanie do Polskiego Związku Piłki Nożnej. Najlepiej na perturbacjach Pelikana wyjdzie toruńska Elana, która tym sposobem, jako najwyżej sklasyfikowany spadkowicz, zachowa trzecioligowy byt.

W ten sposób dla zielono-czarnych skończył się wspaniały i obfitujący w sukcesy sportowe okres. Przypomnijmy, na przestrzeni trzech i pół roku klub z Niechanowa awansował rok po roku z klasy A do III ligi, w której zameldował się na drugim miejscu z identycznym dorobkiem punktowym jak dzisiejszy drugoligowiec, czyli Warta Poznań. Pelikan stał się tym samym trzecim zespołem w Wielkopolsce po Warcie i poznańskim Lechu! Ponadto w okresie dynamicznego rozwoju w Pelikanie powstały trzy grupy młodzieżowe, w których trenowało ponad sześćdziesięciu chłopców. Okazało się jednak, że cały ten wysiłek poszedł na marne i to na cztery miesiące przed jubileuszem dwudziestolecia istnienia klubu!

Niestety, klubowi działacze i sponsorzy nie znaleźli w decydującym momencie wsparcia ze strony z której najbardziej na nie liczono. I o to można mieć największe pretensję do gminny włodarzy. Tym sposobem grubo ponad milion złotych zainwestowanych na przestrzeni kilku lat w obiekt na Plantach i w sam klub praktycznie można uznać, za pieniądze wyrzucone w błoto. Ogromna szkoda, że tak rozpoznawalny w środowisku klub musiał wywiesić białą flagę, która na Plantach wisieć będzie przez wiele, wiele najbliższych lat, bo trudno spodziewać się, aby Pelikan kiedykolwiek wzbił się jeszcze do tak wysokich lotów. To bezsprzecznie wielka porażka całego niechanowskiego środowiska…

O autorze

Łukasz Duszczak Łukasz Duszczak

Redaktor Naczelny tego przedsięwzięcia. Z zawodu Groundhopper i kibic LP.

Skomentuj





ban orlico3

 

 

 

ADIDAS 

 

 

Instagram

 

 SportAnalictyslogo

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

logo asystent trenera

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 

 ranking polskich bukmacherów
 

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com