Lechita Kłecko - Pelikan Niechanowo

Lechita Kłecko - Pelikan Niechanowo

W sobotę 11 listopada w Kłecku doszło do derbowego pojedynku pomiędzy miejscowym Lechitą a Pelikanem Niechanowo. Faworytem tego meczu był spadkowicz z Niechanowa, który przed sezonem znacznie wzmocnił się zaciągiem z Mieszka Gniezno i poważnie myśli o powrocie do Klasy Okręgowej.

 

Zespół Pelikana od trzech tygodni prowadzi Aleksander Stachowiak, który w przeszłości trenował Lechitę, jednak powrotu po latach do Kłecka nie będzie miło wspomniał. Co prawda to jego zespół, jako pierwszy stworzył groźną akcję w derbowym meczu, ale bezpośredni strzał z 5. minuty z rzutu wolnego Andrzeja Stefańskiego trafił tylko w słupek. Już dwie minuty później odpowiedzieli gospodarze. Z okolicy narożnika boiska piłkę na głowę Alana Tomkowiaka dośrodkował Mateusz Kriger, a ten pierwszy pewnym strzałem otworzył wynik spotkania. W 21. minucie trójkowa akcja Serwatka – Wiśniewski – Tomkowiak przyniosła drugą bramkę dla kłecczan. Kacper Serwatka zagrał piłkę na wolne pole do Bartosza Wiśniewskiego, a ten z pierwszej piłki dograł do Alana Tomkowiaka, który precyzyjnym strzałem z pola karnego podwyższył na 2:0. W kolejnych fragmentach gry obie ekipy nie potrafiły stworzyć sobie dogodnych okazji do zdobycia bramki, z pewnością miała na to wpływ pogoda (silny wiatr i deszcz) oraz stan boiska, które przez warunki atmosferyczne w ostatnim czasie mocno ucierpiało. W 43. minucie okazję na zdobycie klasycznego hattricka miał Tomkowiak, ale tuż przed oddaniem strzału piłka skoczyła na nierówności i uderzenie zdobywcy dwóch pierwszych bramek poszybowało wysoko nad poprzeczką bramki Szafrana.

Od początku drugiej połowy trener Stachowiak postawił wszystko na jedną kartę desygnując do gry kolejnego napastnika w postaci doświadczonego Zbigniewa Kościańskiego, a pierwsza jego próba już w 47. minucie została pewnie wyłapana przez Michała Karwańskiego. W 55. minucie Alan Tomkowiak dograł do Kacpra Serwatki, który znalazł się w sytuacji „oko w oko” z bramkarzem Pelikana i pewnym strzałem przy słupku podwyższył na 3:0. Ten gol już zdecydowanie podciął skrzydła gościom, którzy nie potrafili przebić się przez szczelną defensywę Kłecka. Lechita mimo wyraźnego prowadzenia grał do końca o kolejną bramkę, a sztuka ta udała się na trzy minuty przed upływem regulaminowego czasu gry. W tej sytuacji nie popisała się obrona niechanowian, a piłka trafiła do Piotra Saskowskiego, który z bliska ustalił wynik meczu na 4:0 dla Lechity. Piłkarze Lechity pokazali zdecydowanie większą wole walki i zaangażowanie od zawodników Pelikana w tym spotkaniu, co zdecydowanie przełożyło się na rezultat meczu i drugie z rzędu wygrane derby powiatu przez kłecczan.

Lechita Kłecko – Pelikan Niechanowo 4:0 (2:0)
7’ 21’ Alan Tomkowiak, 55’ Kacper Serwatka, 87’ Piotr Saskowski

żółte kartki: Adrian Guzik – Andrzej Stefański, Patryk Waluszyński, Marcin Stupczyński

Lechita: Michał Karwański (86’ Daniel Wojciechowski) – Piotr Kubasik, Michał Kędziora, Mateusz Kriger, Adrian Guzik (71’ Krzysztof Woźniak) – Michał Kaczor, Piotr Saskowski, Rafał Walczak, Bartosz Wiśniewski (79’ Stefan Grzechowiak), Rafał Walczak, Alan Tomkowiak (84’ Mikołaj Woźniak) – Kacper Serwatka

Pelikan: Patryk Szafran - Patryk Stachowiak (25’ Przemysław Wiśniewski), Hubert Świątnicki, Krzysztof Jackowiak (58’ Patryk Kryszak), Alan Polus, Maciej Białas (46’ Zbigniew Kościański), Dawid Połatyński, Patryk Waluszyński (75’ Patryk Jankowski), Andrzej Stefański, Marcin Stupczyński, Jakub Januchowski (85’ Albert Kowalski)

IMG_20171111_114219
IMG_20171111_114219
IMG_20171111_113020
IMG_20171111_113020
IMG_20171111_111133
IMG_20171111_111133

 

O autorze

Artur Borowiak Artur Borowiak

Fan Juventusu Turyn od roku1997, kibic piłki nożnej na każdym poziomie rozgrywkowym. Kierownik zespołu GKS Lechita Kłecko.

Skomentuj





 

22688729 824446427737947 2320553563806660389 n

 

 

 

 

Instagram

 

 SportAnalictyslogo

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów
 

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com