Koniec gorzkiej europejskiej przygody.

Pięć punktów, z czego tylko jeden zdobyty na własnym terenie. Zero strzelonych goli u siebie, tylko dwa na wyjazdach. Gdyby nie szczęśliwe zwycięstwo z Fiorentiną, mówilibyśmy o klęsce Lecha w tegorocznej edycji Ligi Europy. Takie są fakty, ale jak wyglądała sama gra? Może nie wyglądało to tragicznie, bo w wielu przypadkach Lech grał z przeciwnikiem jak równy z równym, ale dlaczego znów się nie udało?

Królestwo za napastnika

Czwartkowy mecz Lecha Poznań w ramach Ligi Europejskiej  z liderem Serie A, czyli Fiorentiną miał być takim mocnym podsumowaniem zmian jakie ostatnio dokonały się na wszelkich polach w klubie. Wyszło jak wyszło, czyli średnio na jeża, ale z perspektywami na lepszą przyszłość.

Dość pośmiewiska

Nie planowałem nic pisać po meczu z Cracovią, mimo że ciężko było się spodziewać dobrego wyniku. To jednak co się stało na boisku przy ulicy Kałuży przelało już chyba we wszystkich czarę goryczy.

Śląskie przełamanie na mocną trójkę...

Po dziewięciu kolejkach ekstraklasy Lech Poznań wylądował na ostatnim miejscu w tabeli. To co wydawało się jeszcze z dwa miesiące temu niewyobrażalne, stało się - Kolejorz sięgnął dna. W tym momencie lekko zaskoczyli najbardziej fanatyczni kibole klubu, którzy po słusznym ciśnięciu po piłkarzach zamiast radykalnych kroków postanowili się zmobilizować i dwóch następnych spotkaniach (jednym w Pucharze Polski i jednym w Ekstraklasie) dopingować na pełen regulator żeby pomóc wyciągnąć piłkarzy z tej beznadziejnej sytuacji. Zawodnicy też zobowiązali się w rozmowach z grupami kibicowskimi, że wiedzą co to jest gra dla Lecha i że szybko postarają się naprawić ten stan rzeczy. Jak się to skończyło? Moim zdaniem mocno średnio...

Na puchary się spinacie, w Ekstraklasie...

Lech Poznań - Piast Gliwice

23.08.2015 - godz. 15:30

Ekstraklasa, widzów - 17 456

Dla nas Europy bramy!

Lech Poznań - Videoton FC

20.08.2015 - godz. 21:00

IV runda el. Ligi Europy

widzów - 14 133

Mecz pięciolecia...mecz o honor...mecz o normalne dalsze funkcjonowanie klubu. Takie mniej więcej były zapowiedzi zbliżajacego się spotkania z węgierskim mistrzem, czyli Videotonem w ramach fazy play-off o awans do fazy grupowej Ligi Europy. Tym razem w przeciwieństwie do starcia z FC Basel los był dla nas łaskawy i rzucił jako rywala ekipę, którą obecnie targa chyba jeszcze większy kryzys sportowy niż Kolejorza. Udało się także tydzień przed meczem załatwić odwieszenie kary zamkniętego stadionu i wszyscy w pocie czoła szykowali się do tego ważnego meczu.

Polsko - Węgierski bój o honor!

Videoton Football Club, czyli aktualny mistrz węgierskiej OTP Bank Liga zajmujący w bieżącym sezonie po pięciu kolejkach tak jak Lech Poznań w naszej lidze miejsce przed strefą spadkową. Tak jak można się domyśleć po samym początku tekstu to właśnie Madziarzy będą rywalem Lechitów w czwartej rundzie eliminacyjnej Ligi Europy. Będzie to pojedynek dwóch mistrzów, ale słowo mistrzów tak na prawdę powinno być wzięte w cudzysłów. Obie ekipy na samym starcie sezonu odstawiają taką popelinę jakich mało. Videoton w swoich potyczkach ligowych w pięciu spotkaniach zanotował tylko jedno zwycięstwo a Lech do jednego zwycięstwa dołożył aż jeden remis. Dla obydwu drużyn będzie to pojedynek z gatunku walki o zachowanie resztki honoru jak i być albo nie być, jeśli chodzi o klubowe budżety. Nie wieszając od razu psów na jednej i drugiej ekipie a przede wszystkim na naszym mistrzu przejdźmy najpierw do tego, co jest sensem tego artykułu, czyli prezentacji drużyny z Székesfehérváru.

Liga mistrzów coraz bliżej... Szwajcarów

Lech Poznań - FC Basel 

III runda kwalifikacji Ligi Mistrzów 

Inea Stadion - 22.07.2015 godz. 20:45

widzów 25 500

Najważniejsze starcie w pucharach od meczów ze Spartą Praga. Czekaliśmy na taki mecz pięć lat. Przyjeżdża do nas alpejska Barcelona, ekipa która w zeszłym sezonie w grupie Ligi Mistrzów odprawiła Liverpool. Basel to inna półka, zgniotą nas. Takie mniej więcej sformułowania dało się słyszeć w Poznaniu i ogólnie w Polsce po tym jak stało się jasne, że rywalem Lecha w kolejnej rundzie na drodze do Ligi Mistrzów będzie mistrz Szwajcarii FC Basel. Na własne oczy o sile tego zespołu postanowiło przekonać się trochę ponad 25 000 widzów.

Sarajewo wzięte. Kolejorz czeka na mistrza Szwajcarii

Lech Poznań - FK Sarajewo

II runda kwalifikacji Ligi Mistrzów

Inea Stadion - 22.07.2015 godz. 20:45

Ligowy falstart Kolejorza

18.07.2015 - godz. 20:30

Ekstraklasa

Inea Stadion - widzów 15 131

 

peryferiafutbolu

 

 

 

 

Instagram

 

 SportAnalictyslogo

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów
 

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com