Lech, Warta… długo, długo nic. Czyli w poszukiwaniu trzeciej siły Wielkopolski.

Lech, Warta… długo, długo nic. Czyli w poszukiwaniu trzeciej siły Wielkopolski.

Większość doświadczonych kibiców w naszym województwie, pamięta doskonale czasy, kiedy w najwyższej klasie rozgrywkowej, Wielkopolska miała aż trzech przedstawicieli (Lech Poznań, Amica Wronki, Dyskobolia Grodzisk Wlkp.) Jednak to już coraz bardziej odległe czasy i postanowiliśmy sprawdzić, kto aktualnie ma aspiracje do bycia trzecią siłą w naszym regionie.

Po raz ostatni trójka reprezentantów Wielkopolski w Ekstraklasie wystąpiła w sezonie 2005/2006 po którym Amica dokonała fuzji z Lechem, a dwa lata później w Ekstraklasie pozostał już tylko „Kolejorz”, ponieważ Dyskobolia została wykupiona przez Polonię Warszawa, a konkretnie Józefa Wojciechowskiego. Ponad 20 lat temu, w sezonie 1994/1995 w ówczesnej I lidze były aż cztery załogi z naszego regionu: Sokół Pniewy oraz aż trzy kluby z Poznania: Warta, Olimpia i Lech. Sokół aktualnie plasuje się na trzeciej lokacie w Klasie Okręgowej, w Ekstraklasie wciąż mamy „Lechitów”, natomiast „Zieloni” są beniaminkiem w II lidze, z przewagą zaledwie dwóch punktów nad strefą spadkową. Zaś pod nazwą Olimpii, pół roku temu powstał nowy klub, który aktualnie jest liderem Klasy B i choć coraz głośniej o tym zespole, a zarząd ma plany zawojować polską piłkę, ale póki co przed tą ekipą jeszcze bardzo długa droga do elity.

Do końca poprzedniego sezonu o miano drugiej siły, biły się Warta Poznań i Pelikan Niechanowo. Drużyna z Niechanowa to stosunkowo młody klub na piłkarskiej mapie, który w zeszłym roku obchodził 20. rocznice powstania. Pelikan w trzy lata awansował z Klasy A do III ligi,a w zeszłym sezonie walczył z „Warciarzami” do ostatniej kolejki o mistrzostwo III ligi i udział w barażu promującym grę w II lidze. Wszystko jednak ma swoją cenę, trzy szybkie awanse, piłkarze z Ekstraklasową przeszłością, obozy treningowe, znani trenerzy, oraz gruntowany remont stadionu wraz z murawą pochłonął duże koszty. Niewielka Gmina Niechanowo w samym 2016 roku przeznaczyła na funkcjonowanie zespołu ok. 260 tysięcy złotych,natomiast działacze Pelikana zakładali, że na grę w III lidze potrzebować będą ok. 750 tysięcy złotych. Były już dyrektor sportowy klubu, Dawid Frąckowiak zapewniał, że klub korzystał na tym, iż „Wielkopolska stała się futbolową pustynią”, a w Niechanowie wcale nie ma piłkarskiego eldorado i inne drużyny wydały znacznie więcej, aby osiągnąć podobny poziom. Powstaje zatem pytanie: czy tak małe kluby z Wielkopolski, które finansowane są głównie z samorządowych funduszy stać, aby ubiegać się o miano drugiej Niecieczy? Wydaje się, że bez prężnego i bogatego inwestora taka sytuacja nie ma prawa bytu. Dużo większe i bogatsze od Niechanowa jest oddalone o ok. 15 kilometrów Gniezno, gdzie ambitne plany ma prezes klubu MKS Mieszko Gniezno – Maciej Ciesielski, który jakiś czas temu zapowiadał, że Gniezno stanie się drugą piłkarską siłą Wielkopolski. Tyle, że jak na razie zespół z pierwszej stolicy Polski, co prawda jest liderem, ale tylko w „okręgówce”. Inne duże ośrodki takie jak np. Kalisz mają swoich przedstawicieli, co najwyżej w III lidze. KKS 1925 Kalisz jeszcze 10 lat temu był w Klasie B, a dziś traci dwa punkty do lidera trzecioligowej stawki. Kaliska drużyna w tym sezonie zaszła nawet do 1/16 finału Pucharu Polski, gdzie uległa Pogoni Szczecin 0:4. W Koninie po wielu perturbacjach i zmianach nazw zespołu, aktualnie występuje Górnik, ale ci już trochę starsi kibice pamiętają jeszcze czasy, gdy drużyna pod nazwą Aluminium Konin zajęła 2. miejsce w II lidze w sezonie 1997/98 oraz awansowała do finału Pucharu Polski w tym samym sezonie. Lecz w tym roku konińscy fani po rundzie jesiennej muszą nastawić się na walkę o utrzymanie w trzecioligowej obsadzie. Z kolei w Ostrowie Wielkopolskim mają dwie ekipy, które pomiędzy sobą walczą o mistrzowo na czwarto ligowym froncie. Na chwilę obecną liderem jest Centra Ostrów Wielkopolski, zidentycznym dorobkiem punktowym, co druga w tabeli Ostrovia 1909, która jeszcze w sezonie 2013/14 mimo zajęcia 14. miejsca w 18 zespołowej stawce spadła z II ligi na skutek reformy rozgrywkowej. Rok później Ostrovia doszła aż do 1/8 finału Pucharu Polski, gdzie przy obecności 7000 kibiców została wyeliminowana dopiero po dogrywce przez Cracovie. Nasuwa się pytanie: czy w Ostrowie są potrzebne aż dwa kluby na takim poziomie? Czy może lepiej, gdyby zamiast dwóch był jeden, ale za to bardzo mocny? Za to w Pile postawiono na futsal i mają pierwszoligowy zespół Credo Futsal Piła. Leszno, Luboń i Swarzędz to również tylko IV liga, a w Śremie jeszcze jedna klasa rozgrywkowa niżej.

Na dzień dzisiejszy za trzecią siłę Wielkopolski można uznać Sokół Kleczew, czyli lidera III ligi grupy II. Drużyna występuje już szósty sezon na trzecioligowych boiskach i co roku ociera się o mistrzostwo ligi, sztuka ta Sokołowi udała się w sezonie 2013/14 jednak wówczas w barażu o II ligę, musiał uznać wyższość drużyny Nadwiślan Góra. Kleczewianie wyspecjalizowali się również w rozgrywkach Okręgowego Pucharu Polski, który zdobyli dwukrotnie jeszcze w Okręgu Konińskim, a także już dwa w Wielkopolskim. Co ciekawe 14 stycznia tego roku, Sokół uległ zestawionemu dość eksperymentalnie Lechowi Poznań aż 0:8. Choć w tym przypadku należy wziąćpod uwagę, że piłkarze z Kleczewa rozgrywki ligowe wznowią aż dwa miesiące później do poznaniaków.

Być może w regionie brakuje już inwestorów, którzy „wpompowaliby konkretne fundusze w klub, tak jak np. robił to Zbigniew Drzymała w Grodzisku, a grupa mniejszych przy dużo niższych kosztach woli być utożsamiania z znaną marką, jaką jest Lech.

A Wy uważacie, że poziom futbolu w Wielkopolsce jest słaby?

 

Recent Posts

Instagram

 

PF.jpg

budzik

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

[email protected]