Odlew Poznań - KS Kąsinowo

Odlew Poznań - KS Kąsinowo

B-klasa

Grupa: IV

Data: niedziela, 15 wrzesień 2019 10:00

Lokalizacja: Poznań - Cytadela

W niedzielny poranek Odlew Poznań podejmował KS Kąsinowo.

Przed meczem faworytem byli goście z oddalonego o 30 kilometrów od boiska przy Cydateli Kąsinowa. Odlew nie wygrał dotąd w tym sezonie na własnym boisku. Rozegrał tu co prawda tylko jedno spotkanie, ale takie, w którym porażka była sporym rozczarowaniem. Były to derby Poznania przeciwko KS Strzeszyn przegrane 2:3. KS Kąsinowo zdobył komplet punktów w spotkaniach wyjazdowych. Co ciekawe, to wszystkie oczka jakie zdobył. Mieliśmy więc pojedynek zespołu źle grającego u siebie z wybitnie grającym na wyjazdach. Obie drużyny wygrały w swoich ostatnich spotkaniach. Odlew był po zwycięstwie w Plewiskach, a KS Kąsinowo pokonał ostatnio na wyjeździe KS Strzeszyn.

Goście zaprezentowali się w ciekawie wyglądających, żółto-czarnych strojach. Odlew natomiast zagrał w swoich legendarnych siwo-czarnych trykotach. I już od pierwszej sekundy zaskoczył ćwiczonym rozegraniem piłki od środka boiska. Laga do przodu dała rzut rożny. Tego stałego fragmentu akurat Odlew nie wykorzystał, ale już 10 minut później po zagraniu piłki z tego samego narożnika Szymon Kasprowicz umieścił głową piłkę w siatce. W 19 minucie Adrian Czechowski zmarnował stuprocentową sytuację. Mogło być 2:0, tymczasem chwilę później swój show rozpoczął najgroźniejszy snajper po drugiej stronie boiska. Remigiusz Pińczuk najpierw w 27 minucie z zimną krwią wykończył sytuację sam na sam, w której znalazł się po ładnym zagraniu piętą od kolegi. Osiem minut później Pińczuk dograł do Marcina Zawadzkiego i zapisał na swoim koncie asystę. Pińczuk dosłownie siał postrach wśród obrońców Odlewu. Kiwka, zastawienie się, wzięcie gry na siebie, tak przodem jak i tyłem do bramki. Za każdym razem, gdy piłka znajdowała się w jego pobliżu było ciekawie. Jednak gola wyrównującego zdobył Odlew w 37 minucie. Jakub Wika po przytomnym strzale nogą po stałym fragmencie dał gospodarzom remis 2:2. Przed przerwą prowadzenie gościom zapewnił jednak Pińczuk, po tym jak Odlew zastawił kompletnie nieudaną pułapkę ofsajdową. Obrońcy próbowali jeszcze nabrać sędziego krzycząc „spalony”, gdy napastnik gości pędził już z piłką na bramkę, ale liniowy nie dał się oszukać. Mało brakowało, a nabrał by się na to sam strzelec, który zwolnił i spojrzał w stronę sędziego bocznego, ale chwilę później wrzucił z powrotem piąty bieg i pewnie strzelił obok bramkarza.

Druga połowa to fatalna, minimalistyczna gra Kąsinowa, które w pierwszej części robiło dużo lepsze wrażenie od rywala i mogło spokojnie pieczętować zwycięstwo kolejnymi golami. Tymczasem grali karygodnie, dając zmotywowanemu Odlewowi sporo miejsca. Trzeba również przyznać, że Odlew dość dobrze wykorzystywał tę sytuację, stwarzając sobie okazje do wyrównania. Kiedy w doliczonym czasie gry wydawało się, że KS-owi ujdzie na sucho to, co zaprezentował w drugiej części meczu, kiedy już układałem sobie w głowie tekst o tym, jak to Kąsinowo miało jeszcze dziś szczęście, ale jeśli w tym sezonie chce osiągnąć coś więcej, nie może sobie pozwalać na takie spadki formy w ciągu jednego spotkania, kiedy już myślałem o tym, jak to pochwalę Odlew za walkę i napiszę, że szkoda, że nie utarli nosa tak grającemu rywalowi, wtedy właśnie piłka nożna po raz kolejny napisała piękną historię. Piękną dlatego, że był to gol dający, na przestrzeni całego meczu, zasłużony punkt. Piękną dlatego, że zaraz po tej akcji sędzia zagwizdał po raz ostatni (a kto z nas nie lubi zmiany wyniku w ostatniej minucie spotkania?). Piękną wreszcie dlatego, że tego arcyważnego gola strzelił Ryszard Kupidura – niegdyś reżyser gry Odlewu, dziś wchodzący z ławki ale nadal wielki. Brawo!

Podsumowując. Kąsinowo po bardzo słabej grze w drugiej połowie spotkania straciło więc dwa punkty w starciu z Odlewem. Goście zremisowali na własne życzenie – po dominacji w pierwszej części nie mieli ochoty na dociśnięcie rywala, który dzięki wielkiemu sercu do gry wyszedł po raz kolejny z opresji, strzelając dającego punkt gola w ostatniej akcji meczu!

Odlew Poznań - KS Kąsinowo 3:3 (2:3)

Szymon Kasprowicz 12, Jakub Wika 37, Ryszard Kupidura 90+4   - Remigiusz Pińczuk 27,44, Marcin Zawadzki 35

Relacja i foto: Mateusz Masłowski

IMG_20190915_100026
IMG_20190915_100026
IMG_20190915_102417
IMG_20190915_102417
IMG_20190915_102427
IMG_20190915_102427
IMG_20190915_102431
IMG_20190915_102431
IMG_20190915_103140
IMG_20190915_103140
IMG_20190915_103143
IMG_20190915_103143
IMG_20190915_110856
IMG_20190915_110856
IMG_20190915_111612
IMG_20190915_111612
IMG_20190915_114146
IMG_20190915_114146

O autorze

Łukasz Duszczak Łukasz Duszczak

Redaktor Naczelny tego przedsięwzięcia. Z zawodu Groundhopper i kibic LP.

Skomentuj





Instagram

 

PF.jpg

budzik

 

gazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com