Byki Obrowo - Orzeł Granowo

Byki Obrowo - Orzeł Granowo

Klasa Okręgowa

Grupa: Poznań - Zachód

Data: niedziela, 07 kwiecień 2019 12:00

Lokalizacja: Obrowo

Celem niedzielnej wyprawy było Obrowo, gdzie miejscowe Byki podejmowały na własnym boisku Orła Granowo.

Obrowo na pierwszy rzut jest małe, raptem z kilkanaście domów, kilka bloków, i już na początku widać z oddali boisko, na którym rozgrywane było spotkanie. Na stadion trafić łatwo, gdyż tabliczka informująca, gdzie jest boisko znajduje się przy drodze. Boisko znajduje się trochę w polu – choć murawa jest naprawdę ładna i zadbana, to ale samo boisko jest wąskie i nie za długie. 

Z początku spoza osób z Granowa próżno było stwierdzić kibiców gospodarzy. Lecz im bliżej pierwszego gwizdku sędziego tym kibiców Byków było znacznie więcej. Choć obie drużyny dzieliło przepaść (13 miejsce – Byki Obrowo, 5 miejsce Orzeł Granowo) to z początku meczu różnicy nie było widać. Gościom ewidentnie gra na tak wąskim boisku się nie kleiła, choć i Byki nie mogły zdobyć od pierwszych minut przewagi. Tempo spotkania było wyjątkowe szybkie, lecz sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo.  W 12 minucie na strzał z daleka zdecydował się zawodnik gospodarzy Waldemar Głuchy, a golkiper Orła tak niefortunnie piłkę łapał że znalazła się ona niespodziewanie w bramce i Byki objęły prowadzenie 1:0. Dalsza część pierwszej połowy nie było za bardzo widowiskowa. Za to zawodnicy obu drużyn nie zamierzali cofać nóg co skutkowało licznymi przewinieniami, ale arbiter główny nie zamierzał rozdawać kartek, nawet przy głupich pyskówkach w jego kierunku. Gola do szatni pod koniec mógł zdobyć Orzeł, lecz strzał głową Pawła Rozumka po stałym fragmencie gry tylko zatrzymuje się na poprzeczce rywali.

Druga odsłona spotkania zaczęła się od ataków gości, z których jednak nic nie wynikało. Zespół z Granowa nie miał zbytnio pomysłu jak na tak wąskim boisku sforsować obronę rywali. Z daleka bramkarza gospodarzy próbowali zaskoczyć najpierw Jacek Kossowki, a następnie Robert Izydorczyk, ale na ich niekorzyść futbolówka przechodzi groźnie najpierw obok, a chwilę później nad bramką Byków. Swojej okazji z dystansu próbował także najlepszy strzelec zespołu z Granowa – Arkadiusz Kubicki, lecz fantastyczną interwencją popisał się Michał Kasprzak, który przeniósł piłkę nad bramką i uratował Byków przed utratą bramki. Im mecz trwał dłużej tym sędzia główni oraz liniowi nie panowali nad meczem i podejmowali dziwne decyzje.
Najpierw przy wyprowadzaniu piłki przez gospodarzy przy linii bocznej zderzyło się dwóch zawodników Obrowa i zdaniem sędziego bocznego faul popełnił…. Jeden z zawodników Orła… Sędzia liniowy będąc pod silną presją kibiców z Granowa z minuty na minutę gubił się w swoich decyzjach.  W 60 minucie w polu karnym piłkę ręką zagrywa jeden z zawodników Byków i arbiter główny bez wahania wskazuje na wapno. Jednak co robi sędzia liniowy? Dopatrzył się faulu na golkiperze gospodarzy i po konsultacji sędzia zmienia decyzje i mieliśmy rzut wolny dla Byków. Faulu rzeczywiście mógł się dopatrzyć, ale najpierw miała miejsce ręka w innym sektorze pola karnego, a dopiero po gwizdku sędziego nastąpiło przewinienie na Kasprzaku.  Co się jednak odwlecze to nie uciecze. W 68 minucie kolejna ręka w polu karnym gospodarzyi tym razem już bezdyskusyjny rzut karny. Do piłki podszedł Jacek Kossowki i choć Kasprzak wyczuł intencje strzelającego to uderzenie było zbyt precyzyjne i mocne dla niego. Mieliśmy więc remis 1:1. Orzeł chciał iść za ciosem i znacznie się odkrył co skutkowało kontrą ze strony rywala i po akcji prawą stroną boiska w 72 minucie Mateusz Bździel ponownie wyprowadził Byki na prowadzenie w tym meczu. W 76 minucie miała miejsce najbardziej kontrowersyjna sytuacja. Na połowie boiska zawodnik Orła Hubert Tomczak źle przyjął piłkę i przewrócił się. Przez leżącego zawodnika przewrócił się zawodnik z Obrowa. Arbiter główny mając żółty kartonik w ręku ulega presji otacząjącego go całego zespołu wraz z całym sztabem i zmienia decyzje wyrzucając zawodnika gości z boiska. Nie sądziłem, że podczas jednego weekendu na niższych ligach zobaczę w dwóch meczach dwie (żeby nie przeklinać) durne czerwone kartoniki. Sytuacja tym bardziej kontrowersyjna, iż bliżej bramkarza gospodarzy był jeszcze jeden z obrońców Orła. Zawodnicy z Granowa nie przejęli się osłabieniem i stanęli do gry jak równy z równym zamykając swoich rywali na ich połowie. Jednak na próżno, bo odpowiednio w 84 i 88 minucie Byki wyprowadzają dwa ciosy, które zakończyły się golami strzelonymi przez Mateusza Bździela oraz Arkadiusza Janaska. Orzeł Granowo nie podniósł się z „maty” i przegrał to spotkanie 1:4.

Byki solidnie wypunktowały gości z Granowa. Orzeł w tym spotkaniu nie miał za wiele do powiedzenia, aby urwać tu chociażby punkt. Na koniec kibice obu drużyn życzyli sobie powodzenia w lidze, a fani z Obrowa przyznali, że sędziowanie tego dnia było na niskim poziomie.  W następnej kolejce Byki Obrowo ponownie na swoim boisku podejmą Tarnovię II, a do Granowa przyjedzie walczący o awans Orkan Konarzewo.

Byki Obrowo - Orzeł Granowo 4:1 (1:0)

Waldemar Głuchy 12, Mateusz Bździel 72,84, Arkadiusz Janasek 88 - Jacek Kossowski 69 k.

IMG_2387
IMG_2387
IMG_2389
IMG_2389
IMG_2393
IMG_2393
IMG_2394
IMG_2394
IMG_2397
IMG_2397
IMG_2398
IMG_2398
IMG_2399
IMG_2399
IMG_2401
IMG_2401
IMG_2402
IMG_2402
IMG_2404
IMG_2404
IMG_2405
IMG_2405
IMG_2409
IMG_2409
IMG_2425
IMG_2425
IMG_2426
IMG_2426
IMG_2429
IMG_2429
IMG_2432
IMG_2432
IMG_2436
IMG_2436
IMG_2442
IMG_2442
IMG_2443
IMG_2443
IMG_2444
IMG_2444
IMG_2447
IMG_2447
IMG_2449
IMG_2449
IMG_2451
IMG_2451
IMG_2455
IMG_2455
IMG_2456
IMG_2456
IMG_2457
IMG_2457
IMG_2459
IMG_2459
IMG_2461
IMG_2461
IMG_2464
IMG_2464
IMG_2467
IMG_2467
IMG_2469
IMG_2469
IMG_2471
IMG_2471
IMG_2479
IMG_2479
IMG_2486
IMG_2486
IMG_2487
IMG_2487

 

O autorze

Skomentuj





 

 

 logo_wybrane.png

 

 

Instagram

ppx

 

budzik

 

gazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com