IKP Olimpia Poznań - Orkan Jarosławiec

IKP Olimpia Poznań - Orkan Jarosławiec

Klasa Okręgowa

Grupa: Poznań Wschód

Ilość widzów: ok. 20

Data: sobota, 30 marzec 2019 14:00

Lokalizacja: Poznań - Cytadela

Aura do inauguracji ligi okręgowej grupy Poznań wschód, była wręcz idealna dla kibiców. Słoneczne popołudnie, temperatura w okolicach 16 stopni. Ostatnim warunkiem dobrze spędzonego czasu byłby emocjonujący i widowiskowy mecz, gdzie padłoby wiele bramek z obydwu stron, a piłkarze nie odpuszczaliby żadnej piłki.

Niestety, to co zostało nam zaserwowane w meczu IKP Olimpia Poznań- Orkan Jarosławiec, daleko odbiegało od wizji przedstawionej wcześniej. Gospodarze tego spotkania zajmowali przed tym meczem trzecie miejsce od końca, czyli dwunaste. Jedno zwycięstwo „u siebie” i tylko dwadzieścia bramek strzelonych nie napawało optymizmem. Orkan Jarosławiec mimo ósmego miejsca w tabeli i trzynastu rozegranych meczów, miał goli tylko dwanaście. To najgorszy wynik w lidze.

Jednak te statystyki to efekt rundy jesiennej. Można było spróbować zapomnieć i zacząć tę część sezonu lepiej. Po wielu wzmocnieniach Olimpii, przechylenie na jej stronę roli faworyta było uzasadnione. Po raz kolejny jednak, nic to nie zmieniło. Mecz od samego początku był nudny, rozgrywany w powolnym tempie, ubogi w sytuacje bramkowe. Sami zawodnicy wydawali się ospali i ślamazarni. W 20 minucie była nadzieja na rozwiązanie worka z bramkami, lecz okazał się, że Sławomir Urbaniak- napastnik Olimpii, nie był faulowany w polu karnym, a według sędziny symulował i został ukarany żółtą kartką. Gra toczyła się w środku pola, lecz często brakowało dokładności zawodnikom Orkanu i Olimpii. Gospodarze spotkania próbowali wymieniać podania i konstruować atak pozycyjny, ale robili to na chodzonego, takie pojęcie jak ruch bez piłki było im obce. Na wyróżnienie zasłużył Sławomir Urbaniak, który stwarzał najwięcej zagrożenia pod bramką Piotra Wiśniewskiego. Jednakże w ostatniej akcji pierwszej połowy, to skrzydłowy Jarosławca został obsłużony dobrą, długą piłką, ale źle ją sobie przyjął, wygonił się za bardzo do boku i w konsekwencji uderzał z boku, a tę próbę łatwo złapał bramkarz.

Jak wyglądała druga połowa? Prawdę mówiąc niedużo się zmieniło. Dalej królowała niedokładność, powolne wymienianie podań i mało ruchu. Orkan raczej postawił na defensywę, a Olimpia próbowała stwarzać jakiekolwiek okazje. Wiele razy dawali łapać się na spalone, mieli też kilka rzutów wolnych z odległości, które pozwalały na strzelenie bramki. Jeden z nich rozegrali niespodziewanie, ponieważ poszło podanie obok muru na prawą stronę, a tam samotny stał Urbaniak, ale jego dośrodkowanie wcinką było za mocne. Drugi zaś był bezpośrednim strzałem na bramkę, ale świetnie obronił Wiśniewski. Swoją sytuacje miał też napastnik Orkanu - Bartłomiej Biskup, który po prostopadłym podaniu wyszedł sam na sam z bramkarzem, ale zwycięsko z tego pojedynku wyszedł golkiper Olimpii.

Mecz zakończył się podziałem punktów. Jak najbardziej jest to sprawiedliwy wynik. Była to bardzo słaba inauguracja ligi w wykonaniu obu drużyn. W szeregach gospodarzy widać było jeszcze brak zgrania nowych zawodników. A Orkan? Trzeba śledzić następne ich mecze, żeby sprawdzić czy nie był to po prostu gorszy dzień.

IKP Olimpia Poznań - Orkan Jarosławiec 0:0

Olimpia: Krzysztof Raczek- Piotr Szmalc (87’ Jarosław Furmaga), Tomasz Budziałowski, Aleks Glabus, Szymon Depa (58’ Mateusz Pikul), Radosław Lamch, Bogdan Tril, Jędrzej Starzak, Mateusz Frąckowiak, Karol Gołos (58’ Tomasz Kwaśniak), Sławomir Urbaniak

Orkan: Piotr Wiśniewski- Przemysław Warot, Filip Heigenbarth, Radosław Czech (90’ Grzegorz Wawrzyniak), Kamil Krajewski, Maciej Jóżwiak, Bartłomiej Biskup, Marek Błachowicz, Michał Okininski, Mateusz Kniat (77’ Arkadiusz Pawlak), Bartłomiej Paczkowski (77’ Kacper Ignaszak)

 

O autorze

Skomentuj





Instagram

 

PF.jpg

budzik

 

gazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com