LKS Baborówko - Rokita Rokietnica

LKS Baborówko - Rokita Rokietnica

B-klasa

Grupa: Poznań II

Ilość widzów: ok. 50

Data: niedziela, 14 październik 2018 12:00

Lokalizacja: Baborówko

Niedziela w samo południe. O tej właśnie porze rozpocząć się miało spotkanie na szczycie II grupy poznańskiej Serie B pomiędzy miejscowym LKS Baborówko liderującym w tabeli, a Rokitą Rokietnica plasującą się na najniższym stopniu podium.

Obie ekipy ze sporym impetem weszły w nowy sezon, a ewentualna wygrana w tej potyczce realnie pozwalała stawiać zwycięzcę w roli jednego z faworytów do awansu. Dodatkowego smaczku tej rywalizacji dodawał fakt, że był to pojedynek derbowy między dwiema sąsiadującymi ze sobą gminami.


Pierwsze minuty należały zdecydowanie do małej grupki przyjezdnych ultrasów, którzy uraczyli nas małym pokazem piro. Gdy mgła nad obiektem już opadła o sobie dali znać piłkarze spod znaku wesołego diabełka, którzy za sprawą bardzo aktywnego tego dnia Filipa Gadeckiego mogli otworzyć wynik spotkania w początkowym fragmencie gry. Gospodarze odpowiadali długimi zagraniami kierowanymi na swoich dwóch szybkich napastników - Marcina Janickiego i Pawła Stachurę. Właśnie za sprawą tego duetu kibice miejscowej drużyny mogli cieszyć się z pierwszego gola w tym spotkaniu. W 7 minucie rzut wolny rozegrany szybko przez Radosława Szewczyka, podanie do Marcina Janickiego, ten strąca ją głową do partnera z ataku, a Paweł Stachura mknie lewą stroną boiska i strzałem z kilku metrów nie daje szans bramkarzowi przyjezdnych. Cieszynka po zdobyciu bramki była też imponująca chociaż sędziowie techniczni ocenili ją jedynie na 16.0 punktów w związku z lądowaniem na dwie nogi i brakiem klasycznego telemarka. Po zdobyciu gola przez ekipę LKS-u inicjatywę przejęła Rokita, która to częściej i za sprawą składnych akcji gościła na połowie rywala. Swoją szansę miał znów Filip Gadecki, ale jego strzał w dogodnej sytuacji okazał się niecelny. W odpowiedzi z rzutu wolnego próbował grający trener Baborówka - Rafał Kuza, ale piłka poszybowała obok bramki Huberta Szuflaka. W końcówce pierwszej połowy świetny akcja indywidualna Rafała Kuzy, strzał broni golkiper gości, ale jest bezradny przy dobitce Marcina Janickiego. Jednak arbiter główny bramki nie uznaje, jak widać na powtórce całkiem słusznie - napastnik miejscowych był na spalonym. Pierwsza odsłona zakończyła się wynikiem 1:0.


Początek drugiej połowy to przewaga zespołu z Rokietnicy, który konsekwentnie zyskiwał teren i dążył do zdobycie gola wyrównującego, problemem była jednak dokładność i wiele zagrań najzwyczajniej nie docierało do adresatów. Po upływie kilku minut jednak udało się poprawić te mankamenty przyjezdnym i po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i strzale głową Nikodema Zduna mogli doprowadzić do wyrównania, niestety piłka minęła słupek bramki Mikołaja Kucharskiego. W 65 minucie w końcu dali o sobie znać piłkarze gospodarzy, do bezpańskiej piłki w środkowej strefie dopadł Marcin Janicki i mijając dwóch defensorów pokonał golkipera gości. Po stracie drugiego gola zespół Rokity jednak nie zrezygnował z walki o korzystny rezultat i próbował wbić kontaktowego gola. Było ku temu kilka okazji min po strzale z rzutu wolnego Filipa Kozłowskiego i niepewnej interwencji bramkarza miejscowych łaciatą do pustej bramki skierować próbował Jacek Stróżyk, ale fenomenalną interwencją na linii bramkowej popisał się obrońca LKS-u . Kilka minut później znów zrobiło się gorąco pod bramką Baborówka strzał z lewego skrzydła Mateusza Miarki odbija się od pleców gracza gospodarzy i zmierza do bramki, ale świetnie interweniuje na linii Mikołaj Kucharski i nie dopuszcza do straty gola. Pomimo jeszcze kilku dobrych sytuacji w końcówce spotkania goście nie potrafili juz znacznie zagrozić bramce gospodarzy i mecz zakończył się wynikiem 2:0.


Pomimo na prawdę przeciętnej gry wygrała ekipa liderującego w tabeli LKSu Baborówko, która była po prostu skuteczniejsza od rywala, a jak wiadomo liczy się to co w sieci, a nie kto ma posiadanie... Zawodnicy gospodarzy z niezłą serią 9 wygranych z rzędu śrubują klubowy rekord i pokazują, że w tym sezonie na pewno liczyć się będą w walce o awans. Rokita musi jak najszybciej o ostatnich dwóch meczach i wrócić do tego co pokazywali na początku sezonu - czyli do wygrywania nawet wtedy kiedy nie szło.

LKS Baborówko - Rokita Rokietnica 2:0 (1:0)

Paweł Stachura 7, Marcin Janicki 65

LKS Baborówko: M. Kucharski, S. Koniuszy (K. Przepiórka 75'), R. Kuza (M. Lissoń 80'), K. Sołtysiak (A. Tomkowiak 90'), D. Bartnik, D. Hibner (R. Szewczyk 70'), M. Janicki (E. Bartnik 87'), J. Ratajski, P. Stachura (M. Rychlewski 85'), Rad. Szewczyk, M. Wańczyk.

Rokita Rokietnica: H. Szuflak, I. Kozaczok (J. Stróżyk 46'), F. Kozłowski, F. Gadecki (J. Kubiak 75'), A. Janiszewski (M. Miarka 58'), N. Jankowiak, C. Król, D. Kurz, P. Nowacki, W. Piwowarczyk. N. Zdun.

DSCN0181
DSCN0181
DSCN0184
DSCN0184
DSCN0186
DSCN0186
DSCN0187
DSCN0187
DSCN0189
DSCN0189
DSCN0194
DSCN0194
DSCN0201
DSCN0201
DSCN0215
DSCN0215
DSCN0218
DSCN0218
DSCN0223
DSCN0223
DSCN0232
DSCN0232
DSCN0237
DSCN0237
DSCN0238
DSCN0238
DSCN0259
DSCN0259
PA140011
PA140011

O autorze

Skomentuj





 

 foofdie

 

 

 

 

Instagram

ppx

 

budzik

 

gazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com