Stella Luboń - Wicher Strzyżewo

Stella Luboń - Wicher Strzyżewo

A-klasa

Grupa: Poznań III

Data: sobota, 29 wrzesień 2018 16:00

Lokalizacja: Luboń

W ostatni weekend września, Stella Luboń, czyli lider rozgrywek w poznańskiej III grupie A-klasy gościł Wichra Strzyżewo.

Przyjezdni mimo swojej dobrej postawy na początku sezonu i wysokiego czwartego miejsca w tabeli, w tym pojedynku remis pewnie brali w ciemno. Miejscowa Stella to rewelacja rozgrywek. W dotychczasowych spotkaniach straciła tylko jedną bramkę i z kompletem punktów zajmowała pierwszą pozycję.

Mecz zaplanowany na godzinę 16.00 toczył się w piękną, słoneczną pogodę i rozpoczął się tak, jak można było się tego spodziewać. Już w pierwszej akcji meczu po rajdzie Dawida Jakubiaka i podaniu do Marcina Ogrodowczyka ku uciesze licznie zgromadzonych kibiców, ten drugi wyprowadza Stellę już w drugiej minucie meczu na prowadzenie. Następne minuty to oblężenie bramki Strzyżewa i tylko dzięki szczęściu, bo przed stratą kolejnego gola ratuje gości słupek i braku skuteczności napastników Stelli nie mamy goli. Gdy wydawało się, że następny okres gry będzie przebiegał pod dyktando gospodarzy, Mateusz Leśnik dostawia nogę do przedłużonego podania głową w pole karne i w 15 minucie meczu doprowadza niespodziewanie do remisu. Zaledwie pięć minut później sympatycy miejscowego zespołu przecierali oczy ze zdumienia. Po błędzie obrony mocny strzał Śliwy trafia w słupek. Do odbitej piłki najszybciej dopada Paweł Nowak lecz i jego strzał jest niecelny. Na tyle niecelny, że lot piłki zdołał przeciąć głową Piotr Obst i w taki oto sposób wyprowadza Wicher Strzyżewo na prowadzenie w meczu! Utrata drugiej bramki podziałała na lubońskich zawodników jak płachta na byka. Liczne rajdy lewym skrzydłem lub próby zabrania się z piłką w pole karne rozpędzających się graczy Stelli musiały przynieść koleją bramkę. Gdy nie udawało się z gry, w 36 minucie na 2:2 pięknym strzałem z rzutu wolnego popisał się Jakub Solarek. Uderzenie w samo okienko w pełni zasłużenie było bardzo długo oklaskiwane na trybunach. Forsowanie formacji defensywnej Strzyżewa trwało w najlepsze. Mimo licznych, groźnych akcji wydawało się, że korzystny dla Wichru remis utrzyma się do końca pierwszej połowy. Nic bardziej mylnego. Gola do szatni w 44 minucie zdobywa Dawid Jurga i wyprowadza swój team na prowadzenie. Do przerwy w Luboniu szybki i zacięty mecz, z wieloma zwrotami akcji. Na pewno nie zawiódł się ten, kto zdecydował się pojawić na trybunach przy Szkolnej 1.

Początek drugiej połowy mógł przynieść ponownie remis. Po faulu na zawodniku gości, do piłki ustawionej na dogodnej pozycji podszedł Piotr Obst. Strzał z rzutu wolnego okazał się jednak zbyt słaby i lecącą piłkę bez problemów wyłapał bramkarz gospodarzy. Od tego momentu wyrównane widowisko zaczęło być grą do jednej bramki. W 50 minucie strzałem głową na 4:2 podwyższył Ogrodowczyk a kolejnego gola głową, zaledwie osiem minut później zdobywa Dawid Jakubiak. Dwa szybko stracone trafienia podcinają zupełnie skrzydła piłkarzom ze Strzyżewa. Głęboko cofnięci przyjezdni zostali całkowicie zamknięci na swojej połowie. Sam mecz zaczął momentami przypominać trening, w którym to graczom Stelli wychodziło wszystko. Obie ekipy pogodzone z rezultatem nie kwapiły się do tak szybkich akcji jak przed przerwą w rezultacie tempo meczu mocno spowolniło a gra przeniosła się głównie na środek boiska. Ostatnie minuty zawodów to jeszcze dwa trafienia gospodarzy. Najpierw po błędzie obrońcy, który po dośrodkowaniu zamiast wybić piłkę najdalej jak potrafi wystawia ją przeciwnikowi. Do futbolówki dopada Dawid Jurga i pewnym strzałem trafia swojego drugiego gola w tym meczu. Chwilę potem w 86 minucie wynik na 7:2 ustala Jan Boruń.

Zasłużone, wysokie zwycięstwo Stelli potwierdza, że ta drużyna, obok Promienia Opalenica nie ma sobie równych w tej grupie. Jeśli zespół z Lubonia utrzyma obecną formę to jestem przekonany, że awans mają w kieszeni. Natomiast Wicher poniósł dopiero drugą porażkę w tym sezonie, drugą z zespołem zdecydowanie lepszym. Za tydzień okazja do podreperowania morale ze słabiutkim LZS Wąsowo.

Stella Luboń - Wicher Strzyżewo 7:2 (3:2)

Marcin Ogrodowczyk 2,50, Jakub Solarek 36, Dawid Jurga 44,83, Dawid Jakubiak 58, Jan Boruń 86 - Mateusz Leśnik 15, Piotr Obst 20

DSC_0733
DSC_0733
DSC_0735
DSC_0735
DSC_0736
DSC_0736
DSC_0737
DSC_0737
DSC_0739
DSC_0739
DSC_0742
DSC_0742
DSC_0745
DSC_0745
DSC_0749
DSC_0749
DSC_0752
DSC_0752
DSC_0753
DSC_0753
DSC_0755
DSC_0755
DSC_0757
DSC_0757
DSC_0758
DSC_0758
DSC_0763
DSC_0763
DSC_0766
DSC_0766
DSC_0769
DSC_0769
DSC_0770
DSC_0770
DSC_0771
DSC_0771
DSC_0775
DSC_0775
DSC_0777
DSC_0777
DSC_0778
DSC_0778
DSC_0779
DSC_0779
DSC_0780
DSC_0780
DSC_0782
DSC_0782
DSC_0791
DSC_0791

O autorze

Skomentuj





 

 foofdie

 

 

 

 

Instagram

ppxgazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com