Meblorz Swarzędz - Orkan Manieczki

Meblorz Swarzędz - Orkan Manieczki

A-klasa

Grupa: Poznań I

Ilość widzów: ok. 100

Data: sobota, 01 wrzesień 2018 17:00

Lokalizacja: Gruszczyn

Mało było w B-klasie takich pojedynków jak te pomiędzy swarzędzkim Meblorzem, a Orkanem Manieczki. I nie chodzi tym razem o boiskowe potyczki, a o te na trybunach.

Kibice obu drużyn raczej nie pałają do siebie miłością, a najlepszym na to dowodem były mecze w Manieczkach. Tam już przed spotkaniem na stadionie ustawiała się policja, swarzędzanie przyjeżdżali w 80 osób, a lokalni, w sile jeszcze większej przez cały mecz wspierali swoich piłkarzy. Obie ekipy przy okazji trochę się powyzywały, ale było głośno, kolorowo i mecze były przez to wiele ciekawsze.  Od tego sezonu Meblorz i Orkan znów trafili do jednej ligi, tym razem po świetnych sezonach w B- klasie, czas na pojedynki w Serie A. Tak się złożyło, że zaledwie po czterech dniach od spotkania ligowego los złączył drużyny w meczu pucharowym.

W obu przypadkach gospodarzem był Meblorz, zatem mecze odbywały się w Gruszczynie. W sobotę aura nie sprzyjała raczej kibicowaniu, przez całe spotkanie padało. Nie przeszkodziło to jednak sympatykom swarzędzkiego klubu pojawić się na trybunach w liczbie ponad 100- osobowej, z  wiarą, że po dwóch zwycięstwach zawodnicy ukochanej drużyny, poniesieni dopingiem, pewnie pokonają kolejnych rywali.

Przez pierwsze 10 minut wyglądało na to, że Orkan przyjechał do Gruszczyna z pomysłem, który może wypalić. Cofnęli się, licząc na kontratak, a gospodarze nie mogli znaleźć sposobu jak dostać się pod bramkę gości. Często uruchamiali skrzydła, ale dośrodkowania nie trafiały do adresatów. W 14 minucie w końcu udało się wstrzelić w bramkę przyjezdnych. Patryk Niemczyk mierzonym strzałem wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Manieczki dalej wierzyły w moc kontry i parokrotnie próbowali w ten sposób zagrozić bramce Meblorza, nic jednak z tego nie wynikło. Pierwsza połowa, mimo że, po kontrolą swarzędzan, nie przyniosła wielkich piłkarskich emocji. Przez przerwą zrobiło się ciekawiej, kiedy najpierw gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego, by w samej końcówce pierwszej części gry wykorzystać błąd bramkarza. Meblorze spróbowali długiego podania za obrońców. Przed pole karne wybiegł golkiper przyjezdnych i wybił piłkę wprost pod nogi Piotra Gawrona. Pomocnik ustawił sobie piłkę i lobem podwyższył wynik.

Po przerwie obraz gry się nie zmieniał. Zmieniła się za to skuteczność gospodarzy. Ustawili celowniki i strzelili jeszcze cztery bramki. Dominacja to chyba najlepsze określenie drugiej połowy. Po spotkaniu Meblorz wskoczył na fotel lidera tabeli, Orkan zaś spadł na ostatnie miejsce.

Meblorz Swarzędz - Orkan Manieczki 6:0 (2:0)

Patryk Niemczyk 15, Piotr Gawron 44,90, Bartosz Wrębiak 68, Wojciech Niklaus 70, Jakub Strużyński 79

Po sobotnim meczu apetyty w Swarzędzu były bardzo duże. Imponujące zwycięstwo w lidze na pewno uskrzydliło piłkarzy Meblorza. Można jednak, jak zawsze przy takiej okazji wspomnieć, że puchary rządzą się swoimi prawami. I niewiele brakowało żebyśmy i tym razem mogli uwierzyć w prawdziwość tych słów. Do Gruszczyna przyjechał jakby odmieniony zespół z Manieczek. Od pierwszej minuty to oni dyktowali tempo gry, zagrażali bramce gospodarzy. W 6 minucie doszło do pierwszego groźnego strzału, ale piłka uderzyła jedynie w poprzeczkę. Po 5 minutach piłka znalazła się w siatce, jednak wcześniej zawodnik gości zagrał piłkę ręką. Meblorz z czasem próbował zaatakować bramkę rywali, jednak najczęściej podanie do napastnika kończyło się spalonym. Orkan, który niezmiennie był w natarciu, doczekał się w końcu bramki. W 37 minucie faulowany był jeden z przyjezdnych, a karnego na bramkę zamienił Arkadiusz Lewandowicz. Kiedy wydawało się, że do przerwy nic się nie zmieni, sędzia podyktował kolejną jedenastkę, tym razem dla gospodarzy. Do piłki podszedł Piotr Gawron i pewnym strzałem wyrównał. Arbiter jednak kazał rzut karny powtórzyć. Za drugim razem lepszy okazał się bramkarz Orkana i do przerwy to goście prowadzili 1:0.

Od początku drugiej połowy oglądaliśmy wyrównane spotkanie. Gospodarzy usiłowali doprowadzić do remisu, goście chcieli dla spokoju strzelić drugą bramkę. I udało im się to w 69 minucie. Po doskonałym dośrodkowaniu na głowę Marka Meissnera Manieczki podwyższyły prowadzenie. I po tej bramce popełnili błąd- zaczęli się bronić. Meblorz z miejsca wystrzelił do przodu, stawiając wszystko na jedną kartę. Po pięciu minutach sędzia podyktował kolejną jedenastkę. Tym razem na bramkę zamienił ją Grzegorz Bartkowiak. Ten sam zawodnik parę minut później doprowadził do remisu. Swarzędzanie, niesieni wiarą, że można przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę nie ustawali w atakach. Tym samym w 83 minucie Wojtek Niklaus wyprowadził gospodarzy na prowadzenie, a w doliczonym czasie gry ten sam zawodnik ustalił wynik spotkania.  Meblorz pokazał w końcówce charakter i dzięki temu awansował do kolejnej rundy Pucharu Polski.

Meblorz Swarzędz - Orkan Manieczki 4:2 (0:1)

Grzegorz Bartkowiak 77(k.),81, Wojciech Niklaus 83,90 - Arkadiusz Lewandowicz 37(k.), Marek Meissner 69

Te dwa spotkania pokazały dwa obrazy dwóch drużyn. Fatalny pierwszy mecz Manieczek mógłby kazać myśleć o nich jako o outsiderze ligi. Wtedy jednak na myśl przychodzi pierwsza połowa meczu pucharowego. I tutaj pojawia się obraz Orkana zgranego, z pomysłem, ofensywnie nastawionego i zwycięskiego. Zawodnikom i kibicom życzę jak najwięcej tego drugiego Orkana.

Meblorze w pierwszym meczu zagrali bardzo dobrze, w drugim uratował ich charakter i pozostawione serce na boisku. Ekipa ta ma potencjał na grę wyżej, jednak teraz trenerzy widzą, że nie wszystko działa jak w szwajcarskim zegarku i jest nad czym pracować.

GA9_0785
GA9_0785
GA9_0792
GA9_0792
GA9_0796
GA9_0796
GA9_0799
GA9_0799
GA9_0803
GA9_0803
GA9_0806
GA9_0806
GA9_0812
GA9_0812
GA9_0817
GA9_0817
GA9_0825
GA9_0825
GA9_0828
GA9_0828
GA9_0834
GA9_0834
GA9_0847
GA9_0847
GA9_0848
GA9_0848
GA9_0856
GA9_0856
GA9_0861
GA9_0861
GA9_0880
GA9_0880

O autorze

Skomentuj





 

 

 

 

 

Instagram

ppx

 

budzik

 

gazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com