Kłos II Zaniemyśl - Meblorz Swarzędz

Kłos II Zaniemyśl - Meblorz Swarzędz

A-klasa

Grupa: Poznań I

Ilość widzów: ok. 60 (większość ze Swarzędza)

Data: niedziela, 26 sierpień 2018 11:00

Lokalizacja: Zaniemyśl

W drugiej kolejce pierwszej grupy poznańskiej A-klasy doszło do spotkania drugiej drużyny Kłosa Zaniemyśl z Meblorzem Swarzędz.

Gospodarze na inaugurację przegrali 1-5 z Pelikanem Niechanowo, którego wielu uważa za jednego z faworytów do awansu. Goście natomiast w swoim debiucie w A- klasie pokonali pewnie KS Łopuchowo.  Zawodnicy Kłosa chcieli pewnie wymazać z pamięci nie tylko nieudany początek tego sezonu, ale również cały poprzedni. Skończyli rozgrywki na 13 miejscu i dzięki temu, że do B-klasy spadała tylko jedna drużyna, utrzymali się w A-klasie.

Stadion w Zaniemyślu składa się z całego kompleksu sportowego: są trzy boiska z trawą naturalną, jest orlik, przy płycie głównej usytuowane są trybuny, a to wszystko na terenie przyszkolnym. Szatnie umiejscowione są w szkole, przez co zawodnicy musieli się trochę nadreptać żeby dotrzeć na boisko. Przed meczem zaczęli schodzić się kibice. Tych więcej było ze Swarzędza, miejscowi w zaledwie kilkuosobowej grupie zameldowali się na trybunie. I nie ma się czemu dziwić. O godzinie 11:00 w niedzielę pewnie wielu ludzi jeszcze wygodnie wylegiwało się w łóżku.

Mecz rozpoczął się planowo. Zgodnie z moimi przewidywaniami planowo wyglądały też pierwsze minuty. Meblorz mądrze i spokojnie konstruował akcje, co jakiś czas strasząc strzałem na bramkę Kłosa. Gospodarze próbowali zaskoczyć swarzędzan najbardziej znaną taktyką w niższych ligach. Piłka po długim podaniu kilkakrotnie dotarła do napastnika, zagrożenia jednak z tego powodu nie było. Były za to błędy. I to właśnie dzięki jednemu z nich Meblorz wyszedł w 7 minucie na prowadzenie. Obrońca podawał do kolegi obróconego plecami, ten nie zdążył się odwrócić, a piłka padła łupem Grzegorza Bartkowiaka. Szybkie podanie do Patryka Niemczyka, strzał obok bramkarza i swarzędzanie cieszyli się pierwszej bramki. Gospodarze zaczęli korzystać z szybkości skrzydłowych. Tak się akurat złożyło, że obie drużyny nie mogły narzekać na ślimacze przyspieszenie swoich bocznych pomocników, dlatego pojedynki przy linii bocznej były w niektórych momentach ozdobą spotkania. Nie wszystkie starcia były czyste, a co za tym idzie sędzia miał co gwizdać. Nie zawsze wybierał do tego odpowiedni moment i reagował dopiero na krzyk zawodników. A ci w niektórych sytuacjach wydawało się, że teorię znają lepiej niż arbiter. Wracając do skrzydłowych: w 29 minucie grający w Meblorzu na prawym boku Filip Goeldner najpierw piłkę zdobył, potem poradził sobie z atakującymi go obrońcami Kłosa, aż w końcu pokonał bramkarza. Swarzędzanie z dwubramkową przewagą mogli pozwolić sobie na uspokojenie gry, przez co do przerwy stworzyli tylko jedną groźną akcję, bez szczęśliwego zakończenia.

Początek drugiej połowy zapowiadał, że obraz gry nie powinien się zmienić. Gra częściej odbywała się pod bramką Kłosa, aż do 53 minuty. Wtedy Meblorz mógł zadać cios, po którym gospodarzom byłoby naprawdę ciężko się podnieść. Rzut wolny z ok. 25 metra wykonywał Grzegorz Bartkowiak. Przymierzył niemal idealnie, piłka odbiła się od poprzeczki i poleciała za bramkę gospodarzy. Po tej akcji swarzędzanie zaczęli oddawać inicjatywę Kłosowi. Czym bliżej było końca tym gorzej radzili sobie goście. Zaniemyślanie natomiast zaczęli atakować bramkę Meblorzy, aż w końcu w 82 minucie Wiktor Strojny strzelił bramkę kontaktową. Dla gości zaczęła się nerwówka, gospodarze chcieli iść za ciosem. Mieli okazje i z akcji i po rzutach wolnych, nic niestety nie chciało im wpaść. Swarzędzanie czekali na kontry. I doczekali się w doliczonym czasie gry. Duet Gawron- Echaust ruszył na bramkę gospodarzy. W polu karny piłką zaopiekował się ten pierwszy, minął bramkarza, obrońców i podał młodszemu koledze na 5 metr. Wydawać się mogło, że nie ma możliwości żeby tego nie trafić, a jednak piłka poszybowała nad bramką. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie.

statystyki.png

Po meczu miała miejsce nietypowa sytuacja. Zawodnicy Meblorza poszli podziękować kibicom za wsparcie, a tam już czekał gospodarz obiektu, który wyganiał z trybun sympatyków swarzędzkiego zespołu. Kiedy do pana dotarło, że nie tak łatwo będzie się ich pozbyć (choćby z tego powodu, że sprzątali po sobie trybuny!), przyczepił się, że kilku z nich weszło na trawę. W adidasach. Po meczu piłki nożnej. Po 90 minutach biegania po niej w korkach. A gdyby doliczyć sobotni mecz pierwszej drużyny Kłosa to zebrałoby się 180 minut. Cóż, komentarz pozostawiam czytelnikom.

Kłos II Zaniemyśl przegrał drugie spotkanie w tym sezonie. Tym razem nie było czterech bramek różnicy. Była jedna, ale szczerze powiedziawszy, gdyby Meblorz wykorzystał choć część sytuacji które miał, mogło być ich więcej. Druga sprawa jest taka, że gdyby gospodarze grali cały mecz tak, jak ostatnie pół godziny to mogło być Meblorzowi ciężko wywieźć z Zaniemyśla 3 punkty. Może zawodnicy dopiero po 12:00 zaczęli się budzić i to znak, że niedzielne spotkania w roli gospodarza warto grać trochę później?

Meblorz po dwóch spotkaniach ma na koncie 6 punktów. W niedzielę nie było tak łatwo jak w pierwszej kolejce, ale grę swarzędzan ogląda się przyjemnością. Grają naprawdę mądrze i jeśli tylko zawodników będą omijać kontuzje to wierzę, że Meblorz może być czarnym koniem tego sezonu.

Kłos II Zaniemyśl - Meblorz Swarzędz 1:2 (0:2)

Wiktor Strojny 82 - Patryk Niemczyk 7, Filip Goeldner 29

foto: Magdalena Hetmańczyk

1 (Kopiowanie)
1 (Kopiowanie)
2 (Kopiowanie)
2 (Kopiowanie)
3 (Kopiowanie)
3 (Kopiowanie)
4 (Kopiowanie)
4 (Kopiowanie)
5 (Kopiowanie)
5 (Kopiowanie)
6 (Kopiowanie)
6 (Kopiowanie)
8 (Kopiowanie)
8 (Kopiowanie)
9 (Kopiowanie)
9 (Kopiowanie)
11 (Kopiowanie)
11 (Kopiowanie)
12 (Kopiowanie)
12 (Kopiowanie)
13 (Kopiowanie)
13 (Kopiowanie)
14 (Kopiowanie)
14 (Kopiowanie)
15 (Kopiowanie)
15 (Kopiowanie)
16 (Kopiowanie)
16 (Kopiowanie)
17 (Kopiowanie)
17 (Kopiowanie)
19 (Kopiowanie)
19 (Kopiowanie)
20 (Kopiowanie)
20 (Kopiowanie)
21 (Kopiowanie)
21 (Kopiowanie)
23 (Kopiowanie)
23 (Kopiowanie)
24 (Kopiowanie)
24 (Kopiowanie)
25 (Kopiowanie)
25 (Kopiowanie)
26 (Kopiowanie)
26 (Kopiowanie)
27 (Kopiowanie)
27 (Kopiowanie)
28 (Kopiowanie)
28 (Kopiowanie)
29 (Kopiowanie)
29 (Kopiowanie)
30 (Kopiowanie)
30 (Kopiowanie)
32 (Kopiowanie)
32 (Kopiowanie)
34 (Kopiowanie)
34 (Kopiowanie)
35 (Kopiowanie)
35 (Kopiowanie)
36 (Kopiowanie)
36 (Kopiowanie)
37 (Kopiowanie)
37 (Kopiowanie)
38 (Kopiowanie)
38 (Kopiowanie)
39 (Kopiowanie)
39 (Kopiowanie)
40 (Kopiowanie)
40 (Kopiowanie)
41 (Kopiowanie)
41 (Kopiowanie)
42 (Kopiowanie)
42 (Kopiowanie)
45 (Kopiowanie)
45 (Kopiowanie)
46 (Kopiowanie)
46 (Kopiowanie)
48 (Kopiowanie)
48 (Kopiowanie)
49 (Kopiowanie)
49 (Kopiowanie)
50 (Kopiowanie)
50 (Kopiowanie)
51 (Kopiowanie)
51 (Kopiowanie)
52 (Kopiowanie)
52 (Kopiowanie)
53 (Kopiowanie)
53 (Kopiowanie)
54 (Kopiowanie)
54 (Kopiowanie)
58 (Kopiowanie)
58 (Kopiowanie)
59 (Kopiowanie)
59 (Kopiowanie)
60 (Kopiowanie)
60 (Kopiowanie)

 

O autorze

Skomentuj





 

animacja peryferia fudbolu

foofdie

 

 

 

 

 

 

 

 

Instagram

ppxgazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com