Meblorz Swarzędz - KS Łopuchowo

Meblorz Swarzędz - KS Łopuchowo

A-klasa

Grupa: Poznań I

Ilość widzów: ok. 200

Data: sobota, 18 sierpień 2018 17:00

Lokalizacja: Gruszczyn

Koniec sierpnia to najlepszy okres dla fana piłki nożnej. Po przerwie wracają najlepsze ligi, od nowa można przeżywać sukcesy i porażki swoich ulubionych klubów. 18 sierpnia ruszył sezon A- klasy, albo jak to mówią w Swarzędzu, Serie A.


Meblorz po 5 latach awansował do wyższej klasy rozgrywkowej. I jak to Meblorz, nie mógł tego faktu świętować we własnym gronie. O awansie mieli usłyszeć wszyscy. I nawet jeśli wszyscy nie usłyszeli, to poprzez gratulacje spływające do swarzędzkiej drużyny mogą niedługo o tym fakcie wiedzieć w każdym zakątku Polski. Chociaż co tutaj dużo się rozpisywać, wystarczy zobaczyć: 


W Swarzędzu wiedzą jak trzeba przygotować się do kolejnego sezonu, żeby rok po wielkiej fecie nie było łez w związku ze spadkiem. Działacze Meblorza pozyskali zawodników, którzy w Serie A powinni być postaciami mocno wybijającymi się. Doświadczenie z IV, III, a nawet II ligi musi przełożyć się na wyniki. Przed sezonem można było przeczytać w kilku zapowiedziach, że swarzędzan stawia się w roli faworytów do kolejnego awansu. W klubie jednak na takie pytania odpowiada się uśmiechem, bez żadnych zapewnień.

Przeciwnikiem Meblorza w pierwszej kolejce był KS Łopuchowo. Klub dobrze znany swarzędzanom. Przez ostatnie dwa lata zespoły spotkały się czterokrotnie w B-klasie. Statystyki tych spotkań? Bardzo wyrównane - dwa remisy i po zwycięstwie. Wszystkim w pamięci na pewno pozostał ostatni mecz zeszłego sezonu. Wtedy Łopuchowo pokonało Meblorza, a mistrzostwo ligi o które walczyli swarzędzanie trafiło do innego zespołu z gminy - Antaresu.

Łopuchowo nie żyje tak w mediach społecznościowych jak chociażby Meblorz, dlatego ciężko napisać coś o ich przygotowaniach. Zagrali dwa sparingi, jeden przegrali, kolejny wygrali. O wzmocnieniach nie ma ani słowa, więc możliwe, że ich nie było.

W Gruszczynie pojawili się tęskniący za Meblorzem kibice. Tradycyjnie już przed meczem ludzi zabawiał DJ Maciej, rozpalono grilla, a ultrasi przygotowywali się do prowadzenia dopingu. Na trybunach początkowo około 100 osób, po czasie jednak zgromadziła się znacznie większa ilość osób.

Mecz od samego początku był kontrolowany przez gospodarzy. I tak w sumie było do samego końca. Na pierwszego gola przyszło nam czekać zaledwie 8 minut. Doskonałe dośrodkowanie Filipa Goeldnera wykorzystał Grzegorz Bartkowiak. Dokładnie pół godziny później mieliśmy kopię tej sytuacji. Kolejny raz z prawej strony dośrodkował Goeldner, tym razem jednak wprost na głowę Piotra Gawrona. W pierwszej połowie Łopuchowo najgroźniejszą sytuację stworzyło po błędzie obrońcy gospodarzy, czujnie jednak w zachował się Robert Kaczmarek. Bramkarz swarzędzkiej drużyny kolejny raz mógł wykazać się na początku drugiej połowy, kiedy popisał się piękną paradą po strzale przy samym słupku. Warto zaznaczyć, że był to jedyny celny strzał gości w tym meczu. Większość meczu piłka spędziła w okolicach pola karnego Łopuchowa, a Meblorze w różny sposób próbowali przebrnąć przez obronę przeciwników. Ta w wielu sytuacjach wychodziła z opresji, nie mogła jednak zatrzymać wszystkiego. W 63 minucie Jakub Ilkowski przeprowadził indywidualną akcję lewą stroną boiska, minął dwóch obrońców i precyzyjnym strzałem podwyższył wynik. W kolejnych minutach było widać różnicę w przygotowaniu fizycznym. Goście wydawali się bardziej zmęczeni i wolniejsi, gospodarze za to napędzani świeżymi zawodnikami wchodzącymi z ławki, łapali drugi oddech. Przełożyło się to też na kolejną bramkę. Tomasz Filusz dograł piłkę w pole karne, gdzie czekał Łukasz Tonak. Napastnik przymierzył i ustalił wynik spotkania.

Jednostronne widowisko na początek sezonu na pewno powiększy apetyty kibiców Meblorza. Wszystko funkcjonowało jak w zegarku, a na grę swarzędzan patrzyło się z przyjemnością.  Łopuchowo nie zagroziło swarzędzanom prawie w ogóle. Jeden strzał i jedna sytuacja po błędzie obrońcy to na A- klasę może być za mało. Wierzę jednak, że z biegiem sezonu zespół rozwinie skrzydła i niejeden mecz będzie wyglądał lepiej. Wynik meczu został zauważony również w Serie A, tej włoskiej. Jednym z pierwszych gratulujących Meblorzowi był Dawid Kownacki, napastnik Sampdorii Genua!

W drugiej kolejce swarzędzanie wybiorą się do Zaniemyśla na mecz z drugą drużyną Kłosa, Łopuchowo natomiast podejmie u siebie Lechitę Kłecko.

Meblorz Swarzędz - KS Łopuchowo 4:0 (2:0)

Grzegorz Bartkowiak 8, Piotr Gawron 38, Jakub Ilkowski 63, Łukasz Tonak 84

foto: Magdalena Hetmańczyk

GA9_0364
GA9_0364
GA9_0365
GA9_0365
GA9_0371
GA9_0371
GA9_0373
GA9_0373
GA9_0375
GA9_0375
GA9_0379
GA9_0379
GA9_0382
GA9_0382
GA9_0385
GA9_0385
GA9_0386
GA9_0386
GA9_0390
GA9_0390
GA9_0392
GA9_0392
GA9_0398
GA9_0398
GA9_0401
GA9_0401
GA9_0403
GA9_0403
GA9_0404
GA9_0404
GA9_0407
GA9_0407
GA9_0409
GA9_0409
GA9_0410
GA9_0410
GA9_0411
GA9_0411
GA9_0412
GA9_0412
GA9_0434
GA9_0434
GA9_0459
GA9_0459
GA9_0461
GA9_0461
GA9_0465
GA9_0465
GA9_0466
GA9_0466
GA9_0469
GA9_0469
GA9_0483
GA9_0483
GA9_0492
GA9_0492
GA9_0498
GA9_0498
Statystyki Meblorz - Łopuchowo(1)
Statystyki Meblorz - Łopuchowo(1)

O autorze

Skomentuj





 

 

 

 

 

Instagram

ppx

 

budzik

 

gazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com