TSG Kamieniec - Lipno Stęszew

TSG Kamieniec - Lipno Stęszew

Klasa Okręgowa

Grupa: Poznań Zachód

Ilość widzów: ok. 50

Data: sobota, 02 czerwiec 2018 16:00

Lokalizacja: Kamieniec


W minioną sobotę w Kamieńcu doszło do bardzo ciekawego widowiska gdzie miejscowy TSG podejmował przyjezdnych ze Stęszewa.

Mecz zapowiadał się bardzo interesująco ze względu na wysokie aspiracje przyjezdnych, którzy po mimo ostatnich słabszych występów wciąż walczą o awans. Natomiast gospodarze swoją postawą w tej rundzie pokazują, że nie boją się nikogo i potrafią urwać punkty wyżej notowanym rywalom. Na swojej drodze zespół z Kamieńca odprawił już z kwitkiem między innymi Spartę Szamotuły oraz team z Przyprostyni.

Mecz rozpoczął się punktualnie i w blasku mocno grzejącego słońca obie jedenastki od razu narzuciły mocne tempo. Jak wspominałem wcześniej zawodny zapowiadały się na obustronną walkę, jednak to goście ze Stęszewa występowali w sobotę w charakterze faworyta. Jak przystało na zespół mocniejszy pierwsze minuty należały do Lipna, które postraszyło bramkarza gospodarzy kilkoma groźnymi akcjami. Z upływem minut inicjatywa stawała po stronie miejscowych, którzy po dwójkowej akcji zdołali wbić piłkę do siatki jednak sędzia liniowy podniósł chorągiewkę. Spalony. Po upływie 20 minut Kamieniec praktycznie całkowicie zepchnął Lipno do obrony by w 24 minucie po indywidualnym rajdzie wyjść na prowadzenie za sprawą Pawła Brzeskota! Po stracie bramki doskonałą okazję do wyrównania zmarnowali goście, którzy dalekim podaniem na lewą stronę od razu zagrali piłkę w pole karne gdzie doskonały strzał z pierwszego kontaktu ofiarnie zablokował obrońca Kamieńca. Jeszcze przed przerwą Lipno nie wystrzegło się błędu i po stracie piłki na własnej połowie rozpędzony gracz TSG wpada w pole karne by wycofać futbolówkę od tyłu, gdzie dużo czasu miał miejscowy Jan Koller czyli Brzeskot, który precyzyjnie wymierzył uderzenie i podwyższył prowadzenie swojego zespołu na 2:0.

Po przerwie na uzupełnienie płynów oglądaliśmy sporo walki w środku boiska. Oba zespoły wyraźnie nie chciały ustępować pola rywalom a determinacji Lipna w próbach strzelenia kontaktowego gola pozazdrościć mogą wszystkie kluby na tym szczeblu rozgrywek. Jednak obrona Kamieńca funkcjonowała tego dnia bez zarzutu i każda próba przedostania się rywali pod pole karne kończyła się przechwytem lub wybiciem piłki w aut. Mecz zaczął pomału przechodzić w decydującą fazę więc goście postawili wszystko na jedną kartę grając długie podania z pominięciem drugiej linii. Taka taktyka zemściła się w 73 minucie kiedy to po stracie piłki większość z obrońców Lipna nie zdążyła wrócić z ustawieniem i przed stratą gola przyjezdni musieli ratować się faulem w polu karnym. Oczywiście strata trzeciej bramki została tylko odroczona w czasie bo do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł rewelacyjnie dysponowany tego dnia Paweł Brzeskot. Mocny, pewny strzał w lewy róg i gracz Kamieńca kompletuje hattricka! Zaledwie sto dwadzieścia sekund później kolejny cios celnie punktuje Lipno, które po bramce gwiazdy wielkopolskich boisk Dmytro Koshakova już z kolan się nie podniesie.

Spotkanie zakończyło się wynikiem 4:0 dla Kamieńca i jest to udany rewanż za zeszłoroczna porażkę TSG w Stęszewie. Lipno zaś prezentuje formę w kratkę i jeśli myśli jeszcze o awansie to musi w ostatnich spotkaniach zainkasować komplet punktów.

TSG Kamieniec - Lipno Stęszew 4:0 (2:0)

Paweł Brzeskot 26, 40, 74, Dmytro Koshakov 75

DSC_0278
DSC_0278
DSC_0279
DSC_0279
DSC_0281
DSC_0281
DSC_0282
DSC_0282
DSC_0285
DSC_0285
DSC_0286
DSC_0286
DSC_0287
DSC_0287
DSC_0288
DSC_0288
DSC_0289
DSC_0289
DSC_0290
DSC_0290
DSC_0293
DSC_0293
DSC_0295
DSC_0295
DSC_0296
DSC_0296
DSC_0298
DSC_0298
DSC_0301
DSC_0301
DSC_0303
DSC_0303
DSC_0304
DSC_0304
DSC_0305
DSC_0305
DSC_0306
DSC_0306
DSC_0311
DSC_0311
DSC_0312
DSC_0312
DSC_0316
DSC_0316

O autorze

Skomentuj





 

 

 

 

 

Instagram

ppx

 

budzik

 

gazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com