Lider Swarzędz - Phytopharm Klęka

Lider Swarzędz - Phytopharm Klęka

A-klasa

Grupa: Poznań I

Ilość widzów: ok. 40

Data: wtorek, 01 maj 2018 12:00

Lokalizacja: Swarzędz

Natężenie spotkań ligowych w Swarzędzu było 1 maja tak duże, że ciężko było się zdecydować który mecz obejrzeć. Wszystkie drużyny z gminy występowały w roli gospodarza, a każdy mecz zapowiadał się ciekawie. Ostatecznie zdecydowałem się na pojedynek pomiędzy Liderem Swarzędz, a Phytopharmem Klęka.

Przed spotkaniem przyjezdni zajmowali 4 miejsce z 32 punktami. Lider tracił do swoich rywali tylko jeden punkt i w przypadku wygranej mógł wyprzedzić gości. Gospodarze wiosną są najlepszą ekipą w grupie, wygrali cztery spotkania, a raz podzielili się punktami. Phytopharm również jest w wysokiej formie, co tylko uatrakcyjniało rangę spotkania. W tym roku zawodnicy z Klęki wygrali trzy mecze, dwa zremisowali i raz musieli uznać wyższość rywali.

Równo o godzinie 12:00 usłyszeliśmy pierwszy gwizdek sędzi Olgi Pietrzykowskiej. Słońce mocno dawało się we znaki tym którzy znajdowali się na trybunach, nie mówiąc o tym jak musiało doskwierać zawodnikom. Spodziewałem się, że tempo będzie spokojne i relaksacyjne. Tymczasem Lider ruszył odważnie do przodu. Już w pierwszej minucie zanotowali groźnie wyglądającą sytuację, jednak czujnie zachował się obrońca gości. W 9 minucie piłka trafiła na lewą stronę do Mikołaja Przewoźnego, a ten pewnym strzałem otworzył wynik spotkania. Phytopharm operował piłką głównie w środku pola. Każda strata piłki tworzyła doskonałą okazję do kontrataku. Lider w kolejnych minutach oddał kilka strzałów, ale wynik wciąż pozostawał bez zmian. Taki mocny początek swarzędzan mógł być spowodowany frekwencją. Na ławce rezerwowych znajdował się tylko jeden zawodnik. Plan więc był prosty: szybko strzelić 2/3 bramki i uspokoić grę nie przeciążając organizmu. Goście musieli ograniczyć się do obrony, która w końcu musiała popełnić jakiś błąd. W 25 minucie blisko podwyższenia wyniku był Adrian Małek. Najpierw po jego strzale interweniował bramkarz, przy dobitce zawodnik Lidera zdecydował się na przerzucenie piłki nad golkiperem z Klęki. Piłkę tuż przed linią odbił jeden z obrońców Phytopharmu zażegnując niebezpieczeństwo. Kilka minut później Mikołaj Przewoźny chciał w efektowny sposób minąć obrońców rywali, został wzięty jednak w kleszcze przez defensorów i upadł w polu karnym. Sędzia Pietrzykowska nie miała wątpliwości, że przepisy zostały złamane i wskazała na jedenasty metr. Do piłki podszedł Adrian Małek i podwyższył prowadzenie gospodarzy. Phytopharm powoli zaczął budzić się z letargu, coraz częściej znajdował się pod bramką Lidera. Efektów w postaci bramki nadal nie było. Swarzędzanie natomiast wykorzystali jeszcze jedną ze swoich szans. W 39 minucie piłkę na 18 metr dostał Małek i mocnym, pewnym uderzeniem strzelił swoją drugą bramkę. Gospodarze mogli teraz cofnąć się do obrony i kontrolować grę. Zawodnicy z Klęki ruszyli do ataku. Tuż przed przerwą mogli zmniejszyć stratę, jednak błędu obrony nie wykorzystał napastnik gości, strzelając tuż nad bramką.

Po przerwie gra zrobiła się senna. Lider miał przewagę i nie musiał przeć do przodu. Spokojnie mogli grać piłką wyczekując odpowiedniej chwili do ruszenia do ataku. Phytopharm zaczął grać więcej, brakowało jednak pomysłu na rozegranie. Dużo niedokładnych podań przekładało się na kontrataki Lidera. Dwukrotnie szansę na podwyższenie wyniku miał Małek, ale za każdym razem lepszy okazywał się bramkarz gości. W 58 minucie sędzia nie uznała bramki dla gospodarzy. Po rzucie wolnym do zmierzającej w stronę bramki piłki ruszyli golkiper z Klęki i jeden z zawodników Lidera. Piłka znalazła się w siatce, jednak jak uznała sędzia, została ona wybita z rąk bramkarza. Mecz powoli toczył się ku końcowi, kiedy odżyła jeszcze nadzieja w przyjezdnych. W 78 minucie po dośrodkowaniu z lewej strony najwyżej do piłki wyskoczył Eryk Kowalski i zmniejszył stratę Phytopharmu. To było jednak wszystko na co tego dnia było stać gości. Wynik do końca pozostał bez zmian i 3 punkty zostały w Swarzędzu.

Lider udowodnił tym meczem, że wiosną nie ma na nich mocnych. Grali z dobrym rywalem i nie dali im dojść do głosu. Pomimo braków kadrowych zagrali dobre zawody i zasłużenie pokonali rywali. Po Phytopharmie spodziewałem się czegoś więcej. Nie pokazali swojego potencjału. Grali tak, jak pozwolił im Lider, ten jednak nie pozwalał na dużo. Na pewno należy wyróżnić bramkarza z Klęki, który kilkakrotnie uratował kolegów przed utratą bramki. Swarzędzanie po tym zwycięstwie wskoczyli na 4 miejsce spychając Phytopharm na 5 pozycję.

Lider Swarzędz - Phytopharm Klęka 3:1 (3:0)

Mikołaj Przewoźny 9, Adrian Małek 30, 39 - Eryk Kowalski 78

DSC02049
DSC02049
DSC02052
DSC02052
DSC02065
DSC02065
DSC02070
DSC02070
DSC02081
DSC02081
DSC02085
DSC02085
DSC02089
DSC02089
DSC02095
DSC02095
DSC02110
DSC02110
DSC02113
DSC02113
DSC02116
DSC02116
DSC02121
DSC02121
DSC02123
DSC02123
DSC02124
DSC02124
DSC02144
DSC02144
DSC02167
DSC02167
DSC02178
DSC02178
DSC02197
DSC02197
DSC02203
DSC02203
DSC02204
DSC02204
DSC02212
DSC02212

O autorze

Skomentuj





 plakat 2018 03 30 011

peryferiafutbolu

 

 

 

 

Instagram

 

gk

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com