GLKS Wysoka - Warta Międzychód

GLKS Wysoka - Warta Międzychód

IV liga

Grupa: Północna

Ilość widzów: ok. 100

Data: niedziela, 12 listopad 2017 13:00

Lokalizacja: Wysoka

Udanie zakończyli rundę jesienną przed własnymi kibicami zawodnicy GLKS Wysoka. Przed meczem niewielu było optymistów, którzy liczyli na zdobycz punktową z czołowym zespołem IV ligi grupy północnej – Wartą Międzychód. Ostatnia seria meczów bez zwycięstwa, do tego wysoka porażka w ostatnim meczu z Wartą w Wysokiej (0:6) zapowiadały dla miejscowych ciężką przeprawę.

Od pierwszych minut inicjatywa należała do gości, którzy sprawniej operowali piłką, często grając na dwa-trzy kontakty. Wśród gości wyróżniał się mający w dorobku ponad 100 występów na ekstraklasowych boiskach Szymon Sawala, który umiejętnie dyrygował partnerami i z łatwością regulował tempem przeprowadzanych akcji. W 13 minucie na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Krysiak, a piłka po rykoszecie całkowicie zaskoczyła bramkarza gospodarzy. Zdobyta bramka wprowadziła dużo spokoju na boisku, zespoły jakby od niechcenia konstruowały akcje zaczepne, ale nie było szans na zdobycie bramki. Dopiero w ostatniej minucie tej części gry miejscowi przeprowadzili szybki kontratak zakończony strzałem Popiołka. Bramkarz Warty był jednak na posterunku i sparował uderzenie na rzut rożny.

Przerwa w szatni gospodarzy przebiegała w dość spokojnej atmosferze, zawodnicy GLKS-u wiedzieli co muszą poprawić, by w drugiej połowie urwać punkty faworytom. Podopieczni trenerskiego duetu Szalski - Ludewicz z impetem ruszyli na przeciwnika, ale swoich okazji nie wykorzystali Popiołek, Jaster i Juracki. Goście przetrzymali trudny moment i sami pokazali „pazurki”. Ostrzeżeniem wysłał Budzyń, ale jego strzał głową kapitalnie obronił Ludewicz. W kolejnej akcji precyzji nie zabrakło już jednak Szczepaniakowi. Szybka kontra zakończyła się prostopadłym podaniem, a atakujący Warty przelobował bramkarza podwyższając rezultat na 2:0 dla gości. Ta stracona bramka mogłaby załamać każdy zespół, ale nie miejscowy GLKS. Zaledwie dwie minuty później sędzia podyktował rzut karny, którego pewnym egzekutorem był Juracki. Podopieczni trenera Dyzerta szybko chcieli odpowiedzieć, ale kolejny raz z dobrej strony pokazał się Ludewicz, broniąc strzały Sawali i Budzynia. Miejscowi poświęcili wszystkie zapasy sił, by strzelić wyrównującą bramę. Dwukrotnie przed szansą stanął Powalisz, ale jego strzały mijały światło bramki. Trzy minuty przed końcem po kapitalnej akcji piłka trafiła do Szalskiego, ale strzał grającego trenera poszybował nad poprzeczką. Co się odwlecze .. W doliczonym czasie gry błąd popełnili defensorzy Warty, piłkę przejął szesnastoletni Łochowicz i praktycznie wjechał z futbolówką do bramki wywołując euforię wśród miejscowych kibiców.

Po meczu powiedzieli:

Sławomir Dyzert (Warta) – Niewątpliwie ten remis jest dla nas jak porażka. Uważam, że to strata dwóch punktów, zwłaszcza gdy na wyjeździe prowadzi się dwoma bramkami. Mając taki wynik, trzeba zrobić wszystko żeby go utrzymać. My dzisiaj tego nie potrafiliśmy zrobić, oddaliśmy inicjatywę gospodarzom, a jak to się skończyło … wszyscy widzieli.

Michał Szalski (GLKS) – Przed meczem zakładaliśmy, że trzeba zostawić serce i zdrowie na boisku, żeby myśleć o osiągnięciu dobrego rezultatu. Pierwszy kwadrans zdecydowanie pod dyktando Warty, my staraliśmy się bronić dostępu do własnej bramki. Przebudzenie nastąpiło w samej końcówce pierwszej połowy, ale było to zdecydowanie za mało. W przerwie porozmawialiśmy sobie jak mężczyźni. Wyszliśmy całkowicie odmienieni, zaczęliśmy grać zupełnie inaczej. Większą liczbę zawodników angażowaliśmy w rozegranie naszych akcji. Po drugiej straconej bramce wielu już nas skreśliło, ale wtedy pokazaliśmy charakter, wykorzystujemy rzut karny no i w doliczonym czasie gry nasz młody zawodnik doprowadza do remisu. Nic tylko się cieszyć.

GLKS Wysoka – Warta Międzychód 2:2 (0:1)

Bramki: Juracki 73', Łochowicz 90'– Krysiak 13', Szczepaniak 71'

GLKS – Ludewicz, Kłączyński, Popiołek (90’ Januzik), Jaster (60’ Żabówka), Gapa (46’ Łochowicz), Juracki, Szalski, Kosmowski (68’ Powalisz), Jarmołowicz, Jaszczyk, Jagiełka, trenerzy: Michał Szalski, Ryszard Ludewicz

Warta – Galus, Maksymiv, Woźniak, Budzyń, Krysiak, Sawala, Jenek, Szczepaniak (88’ Gałężewski), Turguła (67’ Nowak), Adam Dyzert, Fontowicz, trener Sławomir Dyzert

Żółte kartki: Jaster, Kłączyński – Krysiak

Sędziowie: Orłowski, Szuta, Wieczorek

IMG_7108
IMG_7108
IMG_7109
IMG_7109
IMG_7111
IMG_7111
IMG_7112
IMG_7112
IMG_7116
IMG_7116
IMG_7117
IMG_7117
IMG_7119
IMG_7119
IMG_7121
IMG_7121
IMG_7122
IMG_7122
IMG_7123
IMG_7123
IMG_7124
IMG_7124
IMG_7127
IMG_7127
IMG_7129
IMG_7129
IMG_7130
IMG_7130
IMG_7132
IMG_7132
IMG_7133
IMG_7133
IMG_7134
IMG_7134
IMG_7135
IMG_7135
IMG_7138
IMG_7138
IMG_7139
IMG_7139
IMG_7140
IMG_7140

O autorze

Marcin Bednarek Marcin Bednarek

Człowiek pozytywnie zakręcony w temacie lokalnej piłki nożnej - głównie okręg pilski.

Skomentuj





 

22688729 824446427737947 2320553563806660389 n

 

 

 

 

Instagram

 

 SportAnalictyslogo

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów
 

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com