Korona Stróżewo - Sokół Damasławek

Korona Stróżewo - Sokół Damasławek

Klasa Okręgowa

Grupa: Piła

Ilość widzów: ok. 20

Data: sobota, 11 listopad 2017 13:00

Lokalizacja: Stróżewo

Zaledwie garstka najwierniejszych sympatyków pofatygowała się, żeby w ostatnim tegorocznym występie zobaczyć zawodników Korony Stróżewo, którzy podejmowali Sokół Damasławek.

Bieżący sezon zespoły kończą w zupełnie innych nastrojach. Podopieczni Marka Trzebnego od początku zachwycali prezentowaną formą i tak na dobrą sprawę jedynie w spotkaniu z Orkanem Śmiłowo zawiedli przegrywając aż 0:6. Goście z Damasławka w niczym nie przypominali zespołu z ubiegłych lat, który był postrachem nawet dla najlepszych zespołów

Pierwsze minuty to przede wszystkim próby radzenia sobie z porywistym wiatrem, który w sobotę hulał nad kameralnym obiektem w Stróżewie. Większe problemy mieli grający pod wiatr gospodarze, a ich próby wyprowadzenia ataku z własnej połowy często kończyły się przechwytem piłki przez podopiecznych Piotra Rybaka. Wśród miejscowych w ataku brylowali Adam Urbański i Filip Konarski i właśnie ta dwójka przeprowadziła akcję, po której ten pierwszy wyprowadził zespół ze Stróżewa na prowadzenie. Aktywnością wyróżniał się również Paweł Kurnik, ale problem był znowu ze skutecznością (w sytuacji sam na sam lepszy okazał się bramkarz Sokoła) oraz z komunikacją między partnerami (w 38 minucie razem z Krysiem znaleźli się oko w oko z bramkarzem, ale sami sobie przeszkodzili). Tuż przed przerwą Kryś fantastycznym strzałem zza pola karnego podwyższył wynik na 2:0.

W przerwie musiało dojść do ostrej wymiany zdań w szatni gości, gdyż na boisku pojawiła zupełnie odmieniona drużyna. Już pierwsza akcja mogła dać Sokołom bramkę kontaktową. Lewym skrzydłem pomknął Janowiak, ale nadbiegający Łukaszewicz uderzył głową obok bramki. Swoje okazje mieli również Kaczmarek, Stróżewski i ponownie Łukaszewicz, ale jak w transie bronił rezerwowy bramkarz Korony – Piotr Ławniczak. Gdy wydawało się, że bramka dla gości jest kwestią czasu, debiutujący w klasie okręgowej sędzia Paweł Szuta dopatrzył się przewinienia w polu karnym i słusznie podyktował rzut karny, którego na bramkę zamienił Konarski. Odpowiedz przyjezdnych była niemal natychmiastowa. Akcję przeprowadził Kaczmarek, a Ławniczaka pokonał Charubin. Kolejne minuty to dużo lepsza postawa gości z Damasławka, co tylko potęgowało frustrację duetu szkoleniowego Trzebny – Gerke. Sześć minut przed końcowym gwizdkiem miejscowi przeprowadzili szybką kontrę i Urbański ustalił wynik meczu na 4:1 dla gospodarzy.

Trenerski dwugłos:

Piotr Rybak (Sokół) – ciężko cokolwiek powiedzieć po meczu, który pregrywamy1:4. Wynik praktycznie rozstrzygnięty był do przerwy, gdy przegrywaliśmy 2:0. Na drugą połowę wyszliśmy bardziej zdeterminowani i zmotywowani. Udało nam się strzelić bramkę kontaktową i do samego końca graliśmy o jak najlepszy wynik. Niestety nie udało nam się. Zmierzyliśmy się z bardzo wymagającym przeciwnikiem, który nie przez przypadek zajmuje czołowe miejsce w tabeli. My jednak do końca staraliśmy się o jak najlepszy wynik, nie odstępowaliśmy poziomem od zespołu Korony, chociaż wynik może świadczyć o czymś zupełnie innym. Pierwszą połowę przespaliśmy, ale drugą cześć możemy zapisać już na swoją korzyść.

Marek Trzebny (Korona) – najważniejsze są dla nas trzy punkty, dzięki którym będziemy współliderem klasy okręgowej. Bardzo nas to cieszy i w ogóle z całej rundy możemy być bardzo zadowoleni. Przegraliśmy tylko jedno spotkanie, ale akurat w starciu z Orkanem byliśmy zdecydowanie gorszym zespołem. Przed nami jeszcze runda wiosenna i na pewno będziemy chcieli osiągać wyniki co najmniej takie jak jesienią.

Korona Stróżewo – Sokół Damasławek 4:1 (2:0)

Korona – Nowak (58’ Ławniczak), Siwek (73’ Antosik), Adam Urbański, Kryś (58’ Krystian Urbański), Kurnik (63’ Piotr Hadała), Skiba, Jopp, Trzebny, Andrzejczak, Chmielnicki, trener Marek Trzebny

Sokół – Szczepaniak, Jarzyński, Łukaszewicz, Wójciński, Łuszczyński, Stróżewski, Rakowicz (46’ Kaczmarek), Lewandowski, Gaca, Janowiak (70’ Judek), Charubin (85’ Pawlak), trener Piotr Rybak

Bramki: Urbański 2, Kryś, Konarski - Charubin

Żółte kartki: Kryś, Skiba, Siwek – Łuszczyński

Sędziowie: Szuta, Orłowski, Opas

IMG_7075
IMG_7075
IMG_7076
IMG_7076
IMG_7077
IMG_7077
IMG_7078
IMG_7078
IMG_7079
IMG_7079
IMG_7080
IMG_7080
IMG_7081
IMG_7081
IMG_7082
IMG_7082
IMG_7083
IMG_7083
IMG_7085
IMG_7085
IMG_7086
IMG_7086
IMG_7087
IMG_7087
IMG_7088
IMG_7088
IMG_7089
IMG_7089
IMG_7090
IMG_7090
IMG_7092
IMG_7092
IMG_7094
IMG_7094
IMG_7095
IMG_7095
IMG_7097
IMG_7097
IMG_7098
IMG_7098
IMG_7099
IMG_7099
IMG_7100
IMG_7100
IMG_7102
IMG_7102

O autorze

Marcin Bednarek Marcin Bednarek

Człowiek pozytywnie zakręcony w temacie lokalnej piłki nożnej - głównie okręg pilski.

Skomentuj





 

22688729 824446427737947 2320553563806660389 n

 

 

 

 

Instagram

 

 SportAnalictyslogo

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów
 

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com