Las Puszczykowo - LZS Wąsowo

Las Puszczykowo - LZS Wąsowo

A-klasa

Grupa: Poznań III

Ilość widzów: ok. 40

Data: sobota, 04 listopad 2017 13:00

Lokalizacja: Puszczykowo

W ostatniej ligowej potyczce przed własną publicznością  Las Puszczykowo podejmował innego beniaminka poznańskiej A-klasy, zespół LZS Wąsowo.

W Puszczykowie zanosiło się na bardzo zacięte spotkanie, gdyż obie ekipy bardzo długo czekają na ligowe zwycięstwo. Ciekawostką jest fakt, że oba zespoły ostatni raz zanotowały komplet punków w tej samej, czwartej kolejce, czyli we wrześniu! 

Mecz zaplanowany na godzinę 13.00 rozpoczął się punktualnie a zgromadzona publiczność w sile ok. 40 osób od razu była świadkiem zmasowanego ataku Puszczykowa na bramkę gości. Wysoki pressing gospodarzy oraz szybkie podwajanie krycia zaskoczyło przyjezdnych, którzy w pierwszych minutach meczu bardzo się pogubili. Chaotyczna gra defensywy oraz dużo nerwowości spowodowało liczne, groźne akcje Lasu, który raz za razem wprowadzał piłkę w pole karne głównie po dośrodkowaniu z prawej strony boiska. W pierwszych piętnastu minutach meczu goście grający w żółto- czarnych strojach ograniczali się jedynie do wyprowadzania kontr, głównie mocnym wybiciem piłki z własnej połowy. Właśnie po jednej z takich akcji faulowany zawodnik LZS-u szybko wznowił grę prostopadłym podaniem do partnera, który wpadł z piłką w pole karne zanim gospodarze zdołali ustawić się w obronie. W konsekwencji przez nikogo niekryty Sebastian Szober oddał celny strzał pokonując bramkarza Lasu i w 18 minucie meczu wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Stracona bramka podziałała na gospodarzy jak przysłowiowa „płachta na byka”, którzy jeszcze mocniej podkręcili tempo spotkania. Kilka rzutów rożnych w krótkim odstępie czasu oraz mocny strzał z około szesnastego metra to jednak za mało by pokonać bramkarza gości i po trzydziestu minutach nadal mieliśmy 1:0 dla gości. Co ciekawe goście mogli podwyższyć jeszcze przed przerwą, po doskonałym dośrodkowaniu, na drugi słupek. Napastnik LZS-u będąc w doskonałej pozycji posyła piłkę, po uderzeniu głową nad bramką. W 40 minucie po strzale Lasu piłka wpadła do bramki, jednak zawodnik dobijający uderzenie stał na pozycji spalonej i arbiter liniowy podniósł chorągiewkę. Gol nie został uznany a gospodarze po mimo usilnych starań nie zdołali wyrównać przed przerwą.

Druga odsłona spotkania, przyniosła nam identyczny obraz gry co pierwsze czterdzieści pięć minut zawodów. Las Puszczykowo atakowało, a LZS Wąsowo zepchnięte do obrony liczyło na szybkie akcje z kontry. Ta, ponownie pojawiła się nieoczekiwanie już w 47 minucie, gdy do mocnego prostopadłego podania na dobiegnięcie zza pleców formacji defensywnej wyskoczył Patryk Łuczak wyprzedzając rywali, jako pierwszy przed polem karnym dopadł do piłki mijając bramkarza i skierował futbolówkę do pustej bramki. Mieliśmy więc 0:2 w Puszczykowie i na pewno nie tak wyobrażali sobie początek drugiej połowy gospodarze. Po stracie kolejnego gola gra zdecydowanie się zaostrzyła, czego wynikiem było kilka żółtych kartek pokazanych graczom obu zespołów. Zawodnicy Lasu nie zamierzali jednak tak łatwo tego meczu oddać a ich postawa miała jasny przekaz. Widać było, że w tym meczu dla Puszczykowian nie liczył się remis a jednie walka o trzy punkty. Zadanie wydawało się nie do wykonania, gdyż przeciwnicy może i nie efektownie ale efektywnie zatrzymywali kolejne ataki gospodarzy.

Punkt zwrotny spotkania nastąpił w 65 minucie, gdy po faulu w polu karnym na zawodniku w zielonej koszulce, sędzia główny spotkania wskazał na wapno. Skutecznie wykonana jedenastka przez Mateusza Werblińskiego, dająca bramkę kontaktową na 1:2 podgrzała i tak gorącą już atmosferę na boisku gdyż gracze z obu zespołów mieli sporo pretensji do poziomu sędziowania w dzisiejszych zawodach. Arbiter główny wiele razy musiał upominać zawodników by tonowali swoje pretensje a w paru przypadkach nie obyło się bez kartki. Konieczna okazała się też reprymenda dla ławki rezerwowej Wąsowa. Nieustające ataki Lasu zwiastowały gola, a wola walki udzielała się wszystkim zgromadzonym tego dnia kibicom na stadionie, którzy głośno wyrażali swoje niezadowolenie przy kolejnych faulach na swoich zawodnikach. Ciągłe wrzutki w pole karne nie przynoszą gola na 2:2 a groźny strzał z dystansu, bramkarz sparuje za linię kończącą boisko. Obraz gry coraz bardziej przyjmował na dramaturgii a poirytowani zawodnicy Lasu mylili się coraz częściej. Do momentu gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego tyłem do bramki, piłkę przyjął ponownie Werbliński, który po efektownym podbiciu obraca się, strzelając z półobrotu do siatki! Gdyby uwiecznić ten wyczyn gracza z Puszczykowa, mielibyśmy gwarantowanego kandydatka do bramki tygodnia! Tym czasem po strzeleniu drugiej bramki Las dalej szedł za ciosem, choć trzeba przyznać, że przyjezdni z Wąsowa również nie zamierzali tego meczu remisować i po jednej z akcji bliski zdobycia gola przewrotką był gracz gości! Po 90 minutach emocjonującego i elektryzującego spotkania w Puszczykowie mieliśmy remisowy rezultat 2:2, jednak jak się okazało gospodarze nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. W ostatniej akcji meczu, w czwartej doliczonej minucie, również po rzucie rożnym, w polu karnym Wąsowa strasznie się zagotowało a w tym całym chaosie najlepiej odnalazł się Karol Zieliński, który mocnym strzałem pokonuje bramkarza gości po czym utonął w objęciach swoich kolegów a arbiter główny nie pozwolił już wznowić gry kończąc spotkanie.

Szalony pościg gospodarzy kończy się ich zasłużonym zwycięstwem a sam mecz miał wszystko to za co kochamy piłkę nożną: niespodziewane prowadzenie, dynamiczne zwroty akcji, dramaturgia i piękne bramki. W następnej kolejce Puszczykowo czeka wyjazd do Skórzewa, gdzie o ligowe punkty Las będzie walczyć w parze z miejscowym Canarinhos. Zespół LZS Wąsowo natomiast zagra u siebie z bardzo mocnym Orłem Granowo.

DSC_0759
DSC_0759
DSC_0762
DSC_0762
DSC_0763
DSC_0763
DSC_0767
DSC_0767
DSC_0769
DSC_0769
DSC_0772
DSC_0772
DSC_0773
DSC_0773
DSC_0775
DSC_0775
DSC_0777
DSC_0777
DSC_0780
DSC_0780
DSC_0781
DSC_0781
DSC_0784
DSC_0784
DSC_0785
DSC_0785
DSC_0787
DSC_0787
DSC_0789
DSC_0789
DSC_0791
DSC_0791
DSC_0793
DSC_0793
DSC_0797
DSC_0797
DSC_0798
DSC_0798
DSC_0800
DSC_0800
DSC_0801
DSC_0801
DSC_0803
DSC_0803
DSC_0805
DSC_0805
DSC_0810
DSC_0810
DSC_0812
DSC_0812
DSC_0815
DSC_0815
DSC_0818
DSC_0818
DSC_0820
DSC_0820
DSC_0822
DSC_0822
DSC_0826
DSC_0826

O autorze

Skomentuj





 

22688729 824446427737947 2320553563806660389 n

 

 

 

 

Instagram

 

 SportAnalictyslogo

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów
 

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com