Obra Kościan - LKS Gołuchów

Obra Kościan - LKS Gołuchów

IV liga

Grupa: Południowa

Ilość widzów: ok. 200

Data: sobota, 28 październik 2017 14:00

Lokalizacja: Kościan

Niesprzyjające warunki atmosferyczne nie odstraszyły wiernych sympatyków Obry Kościan, którzy mimo padającego deszczu i szalejącego wiatru dość licznie wypełnili trybuny Stadionu Miejskiego.

Gospodarze wrócili na ten stadion po prawie dwóch miesiącach przerwy, spowodowanej pracami modernizacyjnymi na bieżni. Nie był to powrót udany, gdyż w sobotnie popołudnie lepsi od podopiecznych Krzysztofa Knychały okazali się zawodnicy LKS Gołuchów, którzy zwyciężyli 2:1.

Obydwie drużyny zanotowały ostatnio dobrą passę trzech kolejnych zwycięstw, co zapowiadało ogromne emocje. Po pierwszych minutach, które zespoły poświęciły na badanie sił swoich przeciwników, to goście wyszli na prowadzenie. Przed własnym polem karnym błąd popełniła formacja defensywna, co prawda strzał Benuszka obronił Wojnowski, ale wobec dobitki Sieka był już bezradny. Po kolejnych dziewięciu minutach było już 0:2, a bramkę zdobył Benuszek, kolejny raz wykorzystując niefrasobliwość zawodników Obry. Mogło się wydawać, że szybko stracone bramki sprawią pospolite ruszenie wśród miejscowych zawodników, ale nic takiego nie miało miejsca. Dopiero tuż przed przerwą przed szansą stanął Przewłocki, ale jego uderzenie zza pola karnego przeleciało minimalnie nad poprzeczką. W przerwie musiało dojść do ostrej reprymendy Krzysztofa Knychały, bo na murawie pojawili się zupełnie odmienieni zawodnicy. Pomocny okazał się wiatr, który po zmianie stron wyraźnie sprzyjał gospodarzom. Sygnał ostrzegawczy wysłał Dawid Ratajczak, zdobył bramkę kontaktową, ale słusznie nieuznaną przez dobrze prowadzącego zawody sędziego Orłowskiego. Po godzinie gry trener Knychała wpuścił na boisko Szymona Słomę, który już w pierwszej akcji po wejściu wykorzystał doskonałe dogranie od kolegi z zespołu i strzelił na 1:2. Ta bramka dodała nowe pokłady energii gospodarzom, którzy poszli za ciosem, ale szybko mogli zostać skarceni. W sytuacji sam na sam znalazł się Benuszek, ale obronną ręką wyszedł Wojnowski. W kolejnej akcji zakotłowało się pod bramką Żółtka. Dośrodkowaną z rzutu rożnego piłkę celnie uderzył Rudawski, ale jeszcze lepszą interwencją popisał się bramkarz gości. Piłkę meczową miał Tomaszewski, który tuż po wejściu na murawę stanął oko w oko z Żółtkiem, ale jego strzał okazał się … podaniem prosto w ręce golkipera LKS-u. W ostatnich sekundach zapanowała wrzawa na trybunach. Wybitą futbolówkę przejął Chwaliszewski i atomowym strzałem przy słupku wywołał niesamowitą radość wśród miejscowych kibiców. Niestety, przed oddaniem strzału rozbrzmiał ostatni gwizdek sędziego, który nie mógł zaliczyć tego trafienia i komplet punktów pojechał do Gołuchowa.

skrót meczu:

 

Po meczu powiedzieli:

Damian Baras (LKS Gołuchów) – w historii spotkań pomiędzy Gołuchowem i Kościanem to jeden z niewielu wyników, które zakończyło się naszym zwycięstwem, zwłaszcza jeżeli chodzi o spotkania wyjazdowe. Bardzo trudny teren, przeciwnik jak na warunki czwarto ligowe bardzo solidny, który śmiało może pretendować do pierwszej trójki na zakończenie sezonu. Obra zagrała dzisiaj bardzo dobry mecz, szczególnie po przerwie. My mieliśmy troszeczkę więcej szczęścia, szczególnie na początku spotkania, gdy zawodnicy Obry popełnili dwa błędy, które my zamieniliśmy na bramki. Przypuszczam, że w przerwie trener gospodarzy dokonał pewnych roszad w składzie jak i w ustawieniu zespołu, bo widzieliśmy zupełnie inną drużynę. Jednak ogromna koncentracja, determinacja, dobre organizowanie się w obronie, pozwoliły nam dowieźć korzystny dla nas wynik aż do końcowego gwizdka sędziego. To już kolejny nasz mecz, do którego fajnie podchodzimy mentalnie, zaczynając już w szatni, gdzie wszyscy „żyją”, myślę, że to taki największy bodziec, dzięki któremu dzisiaj wygraliśmy.

Krzysztof Knychała (Obra Kościan) – na pewno my trenerzy jesteśmy w zupełnie innych nastrojach. O sobie mogę powiedzieć, że jestem wręcz wściekły. Po kwadransie gry na swoim boisku przegrywamy dwoma bramkami, co pozwala przeciwnikowi ustawić się głęboko w obronie i próbować groźnie kontratakować. Boli szczególnie, że bramki straciliśmy po naszych błędach. Graliśmy pod silny wiatr, więc wystarczyło każdą długą piłkę odrzucać, nawet w aut. Ale zawodnik musi być skupiony nad tym co robi, albo trafia piłkę z pozycji stojącej, a nie próbuje jakimś szczupakiem, gdy piłka już odchodziła. Wystarczy skierować ją w aut, na rzut rożny, obojętnie gdzie, tylko, żeby zażegnać niebezpieczeństwo. Jak znam swój zespół, to nasza mentalność zwycięzcy była w pierwszej połowie tylko pozorna. Zaszkodziła nam seria zwycięstw, bo już pomyśleliśmy, że jesteśmy wielkim zespołem. My nim nie jesteśmy, każdą zdobycz opieramy na wybieganiu i ogromnej walce. W drugiej połowie wiedzieliśmy, że to nam wiatr będzie pomagał dlatego czasami graliśmy na 2 a nawet na 3 napastników, ale samo wykonanie naszych założeń pozostawiało wiele do życzenia.   

Obra Kościan – LKS Gołuchów 1-2 (0-2)

Bramki: Szymon Słoma (65) – Damian Siek (6), Krystian Benuszak (15)

Żółte kartki: Jakub Jandy – Damian Siek

Obra: Jan Wojnowski – Krzysztof Chwaliszewski, Jakub Jandy, Dawid Jarka, Mariusz Józefiak (46. Maciej Pierzyński), Igor Rudawski, Piotr Sznabel, Dawid Ratajczak, Maciej Przewłocki (73. Daniel Tomaszewski), Jakub Płotkowiak (80. Michał Gelert), Filip Tylczyński (62. Szymon Słoma), trener Krzysztof Knychała

LKS Gołuchów: Marcin Żółtek – Paweł Stempień, Grzegorz Kuś, Artur Brzuśkiewicz, Michał Laluk, Damian Siek, Dawid Guźniczak, Krystian Robak, Mateusz Szkudlarski, Patryk Kieliba (72. Michał Marciniak), Krystian Benuszak, trener Damian Beres

Sędziowie: Orłowski, Szuta, Malinowski

IMG_6923
IMG_6923
IMG_6924
IMG_6924
IMG_6925
IMG_6925
IMG_6926
IMG_6926
IMG_6927
IMG_6927
IMG_6929
IMG_6929
IMG_6930
IMG_6930
IMG_6931
IMG_6931
IMG_6932
IMG_6932
IMG_6933
IMG_6933
IMG_6936
IMG_6936
IMG_6938
IMG_6938
IMG_6939
IMG_6939
IMG_6940
IMG_6940
IMG_6943
IMG_6943
IMG_6945
IMG_6945
IMG_6946
IMG_6946
IMG_6948
IMG_6948
IMG_6952
IMG_6952
IMG_6955
IMG_6955

O autorze

Marcin Bednarek Marcin Bednarek

Człowiek pozytywnie zakręcony w temacie lokalnej piłki nożnej - głównie okręg pilski.

Skomentuj





 

22688729 824446427737947 2320553563806660389 n

 

 

 

 

Instagram

 

 SportAnalictyslogo

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów
 

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com