KS 1920 Mosina - Inter Zdrój

KS 1920 Mosina - Inter Zdrój

A-klasa

Grupa: Poznań III

Ilość widzów: ok. 50

Data: sobota, 14 październik 2017 15:00

Lokalizacja: Mosina

Typowo jesienna pogoda przywitała dzisiejszego popołudnia wszystkich tych, którzy zdecydowali się z perspektywy mosińskiego stadionu oglądać spotkanie 9 kolejki poznańskiej A klasy. Naprzeciw siebie stanęły  KS 1920 Mosina oraz Inter Zdrój.

Miejscowi odnotowują bardzo doby sezon i z pięcioma zwycięstwami przed tym pojedynkiem zajmują bardzo wysokie, czwarte miejsce w tabeli. Z kolei u gości ze Zdroju panują zupełnie inne nastroje, gdyż w dotychczasowych pojedynkach Inter zdecydowanie częściej schodził z murawy pokonany. 

Równo o godzinie 15.00 trójka sędziowska dzisiejszego spotkania dała sygnał gotowości, jednakże jeszcze nie wszyscy z zawodników miejscowych zdążyli wyjść z szatni. Tak więc mecz rozpoczął się kilkuminutowym opóźnieniem. Od pierwszego gwizdka, zgodnie z oczekiwaniami mosińskich kibiców zespół KS-u ruszył do przodu spychając rywala do defensywy. Już w pierwszej akcji gospodarze wywalczyli rzut wolny z dogodnej pozycji strzeleckiej. Zawodnik Mosiny zdecydował się jednak na dośrodkowanie, które okazało się na tyle mocne, że wyszedł z tego strzał, z którym spore problemy miał bramkarz Interu. Po tej sytuacji, ze stałego fragmentu gry oglądaliśmy jeszcze rzut rożny, gdzie po strzale głową piłka przeleciała nad bramką. Gospodarze nie zwalniali tempa, a wysoko postawiony pressing powodował nerwowe reakcje w szykach obronnych zespołu przyjezdnego. Niepewna gra w obronie z wykorzystaniem bramkarza mogła zakończyć się bramką. Golkiper Interu jednak w porę naprawił błędy kolegów i w Mosinie wciąż nie oglądaliśmy gola. Bramka dla gospodarzy wisiała w powietrzu, a kolejne akcje, głównie skrzydłami boiska kończyły się rzutami rożnymi. W 15 minucie pierwszą groźną kontrę przeprowadził Inter, szybko przedostając się pod pole karne rywala. Akcja ta choć bardzo dynamiczna nie zakończyła się nawet strzałem na bramkę. Wreszcie prowadzenie dla KS-u daje Mateusz Pudlicki, który wygrywa pojedynek sprinterski z bramkarzem i jako pierwszy dobiega do dość przypadkowo posłanej piłki na 16 metr pola karnego, kierując ją strzałem z pierwszego kontaktu do pustej bramki. Strzelona bramka nie zmieniła późniejszego obrazu gry. Gospodarze wciąż atakowali, zmuszając Inter do szukania swojej szansy jedynie z kontrataków. Pod koniec pierwszej połowy mogliśmy oglądać gola do szatni na 2:0 jednak w akcji trzech na dwóch zbyt długo piłkarz Mosiny zwlekał z decyzją i zamiast podawać płasko w pole karne do niekrytego kolegi uciekł do boku dośrodkowując. Jeszcze przed gwizdkiem oznajmiającym przerwę oglądaliśmy mocny strzał na bramkę gości ale sporo niecelny.

W przerwie meczu wszyscy piłkarze, sędziowie oraz kibice zostali zaproszeni na mały poczęstunek przez prezesa mosińskiego klubu. Jak się potem okazało drożdżówki nie zadziałały spowalniająco na piłkarzy gdyż w drugiej odsłonie spotkania obie jedenastki utrzymały wysokie tempo przeprowadzając akcje za akcją z obu stron. Pierwsi do głosu doszli zawodnicy Interu, którzy, chcieli odwrócić losy spotkania i narzucić swoje warunki gry. Jednakże nie do końca ta sztuka przyjezdnym się udała i w następnych dziesięciu minutach mieliśmy trzy groźne akcje Mosiny i tylko dobra postawa i refleks bramkarski uratował Inter przed stratą gola. Obraz gry powrócił to tego co oglądaliśmy przed przerwą i tylko trener zespołu mosińskiego wie ile zdrowa go kosztowały kolejne zmarnowane akcje swoich zawodników. W sytuacji gdy prosiło się o 2:0 do głosu coraz częściej dochodzili zawodnicy w żółtych koszulkach. Liczne dośrodkowania w pole karne i akcje strzeleckie Interu wytrąciły gospodarzy z dobrego rytmu gry i to oni teraz byli w opałach. Przyjezdni zdecydowanie nabrali wiatru w żagle a chęć wywiezienia z trudnego terenu choćby jednego cennego punktu sprawiła, że ich ataki stawały się coraz groźniejsze. W końcówce spotkania oglądaliśmy to strzał głową po dośrodkowaniu, to rzut rożny dla gości a najlepszą okazje do odwrócenia losów meczu miał zawodnik Interu, którego trafienie mogło dać cenny remis. Na szczęście obrońca gospodarzy po dużym zamieszaniu w polu karnym ofiarnie wybija piłkę tuż przed linią bramkową. Decydujący cios padł jednak ze strony Mosiny. Po rajdzie prawą stroną podanie po ziemi w polu karnym zamienia na strzał Pudlicki, który trafia po raz drugi w dzisiejszym meczu. Chwilę po tym trafieniu sędzia główny zawodów kończy spotkanie, w którym faworyt KS 1920 Mosina pokonuje swojego rywala 2:0.

Samo spotkanie choć toczone w szybkim tempie to obfitowało w wiele niecelnych podań i zmarnowanych okazji po obu stronach. Zwyciężyła drużyna, która potrafiła zepchnąć rywala i zadać skuteczny cios. Trzy punkty zostają więc w Mosinie, która przynajmniej do przyszłego weekendu będzie zajmowała podium tabeli.

DSC_0516
DSC_0516
DSC_0517
DSC_0517
DSC_0526
DSC_0526
DSC_0527
DSC_0527
DSC_0532
DSC_0532
DSC_0535
DSC_0535
DSC_0536
DSC_0536
DSC_0539
DSC_0539
DSC_0540
DSC_0540
DSC_0542
DSC_0542
DSC_0548
DSC_0548
DSC_0550
DSC_0550
DSC_0560
DSC_0560
DSC_0561
DSC_0561
DSC_0562
DSC_0562
DSC_0563
DSC_0563
DSC_0571
DSC_0571
DSC_0585
DSC_0585
DSC_0588
DSC_0588
DSC_0591
DSC_0591
DSC_0594
DSC_0594
DSC_0595
DSC_0595
DSC_0596
DSC_0596
DSC_0597
DSC_0597
DSC_0612
DSC_0612
DSC_0618
DSC_0618
DSC_0620
DSC_0620
DSC_0622
DSC_0622
DSC_0624
DSC_0624
DSC_0627
DSC_0627
DSC_0628
DSC_0628
DSC_0632
DSC_0632
DSC_0639
DSC_0639
DSC_0643
DSC_0643
DSC_0647
DSC_0647
DSC_0651
DSC_0651
DSC_0658
DSC_0658

O autorze

Skomentuj





 

22688729 824446427737947 2320553563806660389 n

 

 

 

 

Instagram

 

 SportAnalictyslogo

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów
 

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com