Meblorz Swarzędz - Wełnianka Kiszkowo

Meblorz Swarzędz - Wełnianka Kiszkowo

B-klasa

Grupa: Poznań I

Ilość widzów: ok. 100

Data: niedziela, 08 październik 2017 15:00

Lokalizacja: Gruszczyn

Twierdza Gruszczyn, gdzie w tym sezonie mecze domowe rozgrywa Meblorz Swarzędz, gościła w minioną niedzielę Wełniankę Kiszkowo.

Goście póki co spisują poniżej oczekiwań. Zajmują 11 miejsce, a trzy punkty które zdobyli zawdzięczają wygranej z Kicinem. Gospodarze kontynuują swoją zwycięską passę, przed niedzielnym spotkaniem zaliczyli pięć zwycięstw z rzędu i zajmują pierwsze miejsce w lidze.

Na stadionie pojawiłem się wystarczająco wcześnie żeby zobaczyć jak zbierają się kibice. Swarzędzanie jak zwykle w szalikach, w klubowych koszulkach założonych na bluzy i czapkach rozwieszali swoją chyba najstarszą fanę z napisem „coś więcej niż klub”. Ku mojemu, i nie tylko, zdziwieniu, na trybunie obok pojawili się kibice gości. Na barierce zawisła fana, a kibice wygodnie rozsiedli się i czekali na pierwszy gwizdek.

Echo gwizdka jeszcze gdzieś brzmiało w uszach, kiedy przerwały go okrzyki radości po pierwszej bramce. Meblorz lepiej nie mógł rozpocząć. Piłka po dośrodkowaniu z lewej strony boiska trafiła na głowę Kacpra Soboty. Pomocnik gospodarzy dograł piłkę do Arka Garcona, a ten z najbliższej odległości umieścił piłkę w bramce. 5 minut później było już 2-0. Damian Tonak zaliczył tym razem asystę, a wynik podwyższył Wojtek Niklaus. Po takim początku można było spodziewać się prawdziwego pogromu, jednak szczęście gospodarzy w tym spotkaniu zostało wyczerpane. Mieli jeszcze kilka okazji, ale na bramkę nic nie zamienili. Odważniej za to zaczęli grać goście. Ruszyli do ataków, co jakiś czas przedzierając się przez szyki obronne swarzędzan. W 40 minucie piłka została posłana za defensywę gospodarzy, ruszyli do niej napastnik Wełnianki oraz bramkarz Meblorza. Pojedynek biegowy wygrał ten drugi, piłkę złapał, a sędzia odgwizdał rzut wolny pośredni. W szeregach gospodarzy małe poruszenie, bo nikt nie mógł zrozumieć o co arbitrowi głównemu chodziło. Koniec końców decyzja została podjęta i było trzeba się z tym pogodzić. Tym bardziej, że minutę później mieliśmy kolejną kontrowersję. Meblorze twierdzili, że przy rzucie wolnym pośrednim nikt piłki przed strzałem nie dotknął, a Marcin Zamiara zdobył bramkę. Z perspektywy trybun sytuacja wyglądała podobnie, ale znów było trzeba uszanować decyzję sędziego, na nic zdały się protesty gospodarzy. Wynik pierwszej połowy 2-1.

W przerwie dowiedziałem się za co został podyktowany rzut wolny pośredni. W czasie pojedynku biegowego po którym sędzia podjął decyzję o przerwaniu gry, jeden z zawodników Meblorza krzyknął „BUU”, co jest niedozwolone. W takim przypadku decyzja sędziego jest jak najbardziej zrozumiała.

Druga połowa mogłaby się tak naprawdę nie odbyć. Nie działo się w niej nic nadzwyczajnego. Obie drużyny miały okazje, gra zrobiła się nerwowa i co za tym idzie nieczysta. Dużo fauli, dużo rzutów wolnych, mniej ładnej gry. Gospodarze więcej się bronili, próbując wyjść z kontrą bramkową. Wełnianka nie wyglądała za to na zespół który może kręcić się w dołach tabeli. Dużo atakowali i niewiele brakowało żeby w końcu się wstrzelili. Wynik nie zmienił się jednak do ostatniego gwizdka i to Meblorz Swarzędz mógł świętować kolejne zwycięstwo, co jak zwykle skwitowane było przyśpiewką: „a po meczu znowu będzie bal!”. Po przerwie w ogóle więcej działo się na trybunach. Kibice z Kiszkowa przez większość meczu byli cicho, jednak w drugiej połowie zaczęli śpiewać, odpalili też kilka rac i świec dymnych. Kibice Meblorza, śpiewający przez cały mecz, zmobilizowali się jeszcze bardziej na te kilka minut i zdzierali gardła, co dało naprawdę świetny efekt. Po meczu kibice Wełnianki podziękowali za walkę swoim zawodnikom, piłkarzom Meblorza pogratulowali zwycięstwa, a kibicom podziękowali za doping i atmosferę. Jak widać, nawet w tych najniższych ligach można zachować klasę, a „lekko zachwiani jegomoście” nie są jedyną wizytówką B-klasy.

Meblorz utrzymał się na pozycji lidera. Grupa pościgowa również wygrała swoje spotkania, przez co swarzędzanie nie powiększyli przewagi, nadal są to trzy punkty. Kolejny mecz Meblorz znów zagra w Gruszczynie. W najbliższą niedzielę podejmą Błękitnych Owińska. Wełnianka pozostała na 11 miejscu, jednak ich gra zasługuje na wyższą lokatę i myślę, że z czasem zaczną piąć się w górę tabeli. Najbliższa okazja do zdobycia kompletu punktów w najbliższą niedziele, kiedy do Kiszkowa przyjedzie Antares Zalasewo.

1
1
2
2
3
3
6
6
7
7
8
8
9
9
10
10
11
11
13
13
14
14
15
15
16
16
17
17
18
18
19
19
20
20
21
21
22
22
26
26
27
27
28
28
29
29
30
30
31
31
33
33
34
34
35
35
37
37
39
39
40
40
41
41
42
42
43
43
45
45
47
47
48
48
49
49
51
51
52
52
53
53
54
54
55
55
56
56
57
57
58
58
59
59

O autorze

Skomentuj





 

22688729 824446427737947 2320553563806660389 n

 

 

 

 

Instagram

 

 SportAnalictyslogo

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów
 

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com