Wicher Strzyżewo - LZS Wronczyn

Wicher Strzyżewo - LZS Wronczyn

A-klasa

Grupa: Poznań III

Ilość widzów: ok. 40

Data: sobota, 07 październik 2017 16:00

Lokalizacja: Strzyżewo

W sobotnie chłodne popołudnie udało się zaliczyć hitowe starcie pomiędzy Wichrem Strzyżewo a LZS Wronczyn. Plan jednak na ten dzień bły inny.

 

Wyruszyłem w kierunku Nowego Tomyśla, aby po raz pierwszy odwiedzić obiekt Borusji w Boruji Kościelnej. Jak się okazało po dotarciu na miejsce, meczu nie będzie, przeciwnik z Szamotuł nie dojedzie, o czym nawet nie raczył oficjalnie poinformować klub tylko gospodarze swoimi kanałami ustalili stan rzeczy na 40 minut przed pierwszym gwizdkiem. Na usta ciśnie się tylko jeden cytat „kończ waść, wstydu oszczędź”, ekipa Sparty powinna się zastanowić nad sensem wystawiania drugiej drużyny, zaoszczędzą czasu i pieniędzy innym.

W tym momencie pozostała już tylko improwizacja, szybki rzut oka w internet, konsultacja z Naczelnym, maszyna odpalona i jedziemy do Strzyżewa, gdzie Peryferia Futbolu jeszcze wcześniej nie dotarły (ale czego nie robi się dla naszych czytelników, przekraczamy granice przede wszystkim te powiatów, ale przekraczamy) . Mecz na szczycie III grupy poznańskiej Serie A pomiędzy miejscowym Wichrem, a liderującym w tabeli LZS Wronczyn można było określić mianem szlagieru tej kolejki.

Pierwsze minuty to bardzo ostrożna gra z obu stron, badanie rywala i walka głównie w środkowej strefie. Gdy już upłynęło troszkę czasu do głosu zaczęli dochodzić gracze z Wronczyna. Przejęcie piłki na połowie gospodarzy, prostopadłe zagranie do Marcina Perza, ten huknął jak z armaty, ale kilka metrów nad bramką. Przewaga gości był coraz bardziej widoczna. W 16 minucie bardzo dobry okres gry ekipy LZS-u udokumentował trafieniem Marcin Perz, Mirek Goliński posłał do boju prostopadłym zagraniem Artura Witkowskiego, który wypatrzył w polu karnym jeszcze lepiej ustawionego kolegę z napadu. Kilka minut później było już 0:2, w roli głównej po raz kolejny Mirek Goliński, mija rywala zagrywa w pole karne do Jakuba Bręka, a ten pokonuje bramkarza miejscowych. Szybko zdobyte dwa gole wlały dużo spokoju w poczynania piłkarzy lidera grupy, dominowali w środku pola, przejmowali większość piłek, ale przede wszystkim bardzo sprawnie przechodzili z własnego pola karnego pod bramkę rywala. W 26 minucie było już praktycznie po meczu, Mirek Goliński dokładnym zagraniem uruchamia na skrzydle Krystiana Kubasika, ten centruje w pole karne, a tam na posterunku jest Artur Witkowski i strzałem głową pokonuje po raz trzeci Kamila Michalskiego. Do przerwy wynikł nie uległ już zmianie i przy stanie 0:3 obie ekipy udały się na regulaminowy odpoczynek do szatni.

Od początku drugiej odsłony lepiej wystartowali zawodnicy gospodarzy, za wszelką cenę chcieli zdobyć bramkę. Przed szansą stanął Tomasz Śliwa, ale świetnie jego strzał wybronił Przemysław Kaczmarek. Jednak był to tylko chwilowy zryw w wykonaniu ekipy ze Strzyżewa bo do głosu znów doszli goście. Akcja tercetu Goliński, Witkowski, Perz i ten trzeci pokonuje bramkarza zaliczając drugie trafienie w tym spotkaniu. Mijały kolejne minuty, przewaga drużyny z Wronczyna była coraz większa, miejscowi pomimo ambitnej postawy i walki o honorowe trafienie mieli spore problemy aby sforsować bardzo uważnie grającą defensywę gości, a Przemysław Kaczmarek był momentami bezrobotny. Formacja ofensywna LZS-u przy wysokim prowadzeniu mogła pozwolić sobie na spokojne rozgrywanie piłki na połowie rywala nie forsując przy tym zbytnio tempa. W końcu w 78 minucie kropkę nad przysłowiowym „i” postawił Marcin Perz kompletując tym samym hat-tricka i ustalając wynik spotkania na 0:5.

Pomimo pojedynku na szczycie mecz toczony raczej do jednej bramki co na pewno było dla mnie sporym zaskoczeniem, ale wiadomo każdemu może się przytrafić słabszy dzień, tym razem widocznie padło na ekipę ze Strzyżewa. Goście pokazali football kompletny, skoncentrowani i agresywni w defensywie, a zarazem skuteczni w ataku. Do tego bardzo dobra postawa drugiej linii z Mirkiem Golińskim na czele wspomaganym na skrzydłach przez Jakuba Bręka i Krystiana Kubasika. Z przyjemnością oglądało się ich poczynania i myślę, że z taką grą będą murowanym kandydatem do awansu, oczywiście poczekajmy co na to grupa pościgowa. Truskawką na torcie w tym meczu mógł zostać tylko Marcin Perz, w skrócie jego występ można podsumować jednym zdaniem: „Kogut zapiał trzy razy i pozamiatał”.

Wicher Strzyżewo : LZS Wronczyn 0:5 (0:3)

Bramki: Wronczyn: M. Perz (16’, 55’, 78’), J. Bręk (22’), A. Witkowski (26’)

Wicher Strzyżewo: K. Michalski, W. Frąckowiak, K. Jagodziński (M. Fabian 46’), B. Kaczmarek, A. Małecki, P. Nowak, M. Nowak (M. Leśnik 46’), A. Parlak (K. Miebs 46’), K. Rogala, T. Śliwa, A. Wachowski.

LZS Wronczyn: P. Kaczmarek, K. Kubasik (J. Bąk 80’), J. Bręk (M. Kośmider 60’), M. Goliński (J. Wojciechowski 85’), P. Kolenda, M. Perz, J. Piecuch, J. Pomys, M. Stawny, A. Witkowski, K. Wojciechowski.

DSCN6093
DSCN6093
DSCN6094
DSCN6094
DSCN6096
DSCN6096
DSCN6097
DSCN6097
DSCN6098
DSCN6098
DSCN6099
DSCN6099
DSCN6101
DSCN6101
DSCN6109
DSCN6109
DSCN6123
DSCN6123
DSCN6126
DSCN6126
DSCN6128
DSCN6128
PA070031
PA070031

O autorze

Skomentuj





ban orlico3

 

 

 

ADIDAS 

 

 

Instagram

 

 SportAnalictyslogo

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

logo asystent trenera

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 

 ranking polskich bukmacherów
 

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com