Wielkopolska Komorniki - Luboński KS

Wielkopolska Komorniki - Luboński KS

Klasa Okręgowa

Grupa: Poznań Wschód

Ilość widzów: ok. 50

Data: sobota, 16 wrzesień 2017 17:00

Lokalizacja: Komorniki

W minioną sobotę postanowiłem odwiedzić obiekt przy ulicy Jeziornej w Komornikach, mecz pomiędzy miejscową Wielkopolską, a sąsiadem z Lubonia zapowiadał się interesująco.

Obydwie ekipy nie mogą zaliczyć startu sezonu do udanych, trzy porażki i jedna wygrana tak właśnie wyglądał ich dorobek po rozegranych czterech kolejkach. W sezonie 2017/2018 trzeba będzie się „napracować” aby spaść z klasy okręgowej, pomimo tego spotkanie należało do tych z gatunku o 6 punktów bo zarówno jedna jak i druga drużyna chciały odbić się od dna ligowej tabeli.

Od pierwszych minut to goście z Lubonia założyli rywalom pressing, ale zawodnicy z Komornik na tyle dokładnie rozgrywali piłkę od swojej bramki, że na wiele on się nie zdał. Gospodarze próbowali akcji oskrzydlających, ale w końcowych fazach akcji brakowało tej kropki nad przysłowiowym „i”, przyjezdni częściej szukali prostopadłego dogrania za linię obrony rywala. W 15 minucie doczekaliśmy się wreszcie pierwszej groźnej akcji i od razu bramki. Po ładnej akcji całej drużyny LKS-u centro-strzał w pole karne posłał Marcin Depczyński, dobrą interwencją popisał się Rafał Cendlak, ale przy dobitce Michała Garczyńskiego był bezradny. Zdobyta bramka podziałała mobilizująco na miejscowych bo już chwilkę później dokładne dogranie na lewe skrzydło do Franciszka Siwka, który posyła dokładną piłkę wprost na głowę Wojciecha Sysiaka, ale ten strzela wprost w interweniującego bramkarza. W 23 minucie gospodarze wyprowadzili bardzo szybką kontrę, podanie tym razem na prawą flankę do Franciszka Siwka, który dokładnie dośrodkowuje w pole karne do Wojciecha Sysiaka i mamy 2:0. Jednak ta bramka nie powinna zostać uznana, zawodnik z Komornik opanował piłkę pomagając sobie ręką, arbiter widział to z innej perspektywy i trafienie zaliczył. Po utracie drugiego gola zawodnicy Lubońskiego zaczęli wreszcie częściej zagrażać bramce gospodarzy, sygnał do ataku dał im Paweł Biliński, który po indywidualnej akcji minął obrońcę gospodarzy i uderzył na bramkę, ale w tej sytuacji góra był Krystian Paplaczyk, który świetnie wybronił również dobitkę Piotra Kowalaka. Chwilę później akcja przeniosła się pod pole karne gości, zagranie na skrzydło do bardzo dobrze dysponowanego tego dnia Franciszka Siwka ten mija rywala i strzela kąśliwie na bramkę, ale świetnie bronił w tej sytuacji Rafał Cendlak. W 40 minucie gola do szatni zdobył wszędobylski Franciszek Siwek, który wykorzystał bardzo dobre zagranie od Aleksandra Deckerta, a następnie ograł dwóch obrońców i płaskim strzałem posłał piłkę przy słupku. W końcówce pierwszej części spotkania Aleksander Deckert mógł zdobyć gola na 4:0, ale nie wykorzystał dośrodkowania Siwka.

Od początku drugiej odsłony widać było, że gracze Lubońskiego nie złożyli jeszcze broni, rozpoczęli z większym animuszem. Gospodarze spokojnie wyczekiwali przeciwnika, kontrując skrzydłami gdy tylko nadarzyła się okazja. Po kilku minutach spokojniejszej gry dokładne podanie Piotra Kowalaka do Łukasza Małolepszego, ten strzela mocno po ziemi, ale łaciata mija bramkę LKS-u. W 55 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Michała Garczyńskiego, bramkarza gości pokonuje strzałem głową Aleksander Deckert. 4:0 i praktycznie było już po meczu, ale młody zespół Wielkopolski Komorniki zgubił koncentrację i zaczął popełniać coraz więcej błędów. Ekipa z Lubonia przycisnęła i po idealnej centrze, pięknym strzałem głową Damian Krzyżaniak pokonuje Krystiana Paplaczyka i mamy 4:1. 5 minut później szybko rozegrany rzut rożny przez gości, Piotr Kowalak podaje do Łukasza Małolepszego, który w pięknym stylu strzela gola na 4:2 z narożnika pola karnego. W tej sytuacji wyraźnie zaspali podopieczni trenera Damiana Łukasika i praktycznie przyglądali się jak rywal zdobywa bramkę. Zrobiło się ciekawie, tym bardziej, że to gracze Lubońskiego nadal atakowali częściej, stwarzając sobie dogodne sytuacje. Po jednej z nich Damian Krzyżaniak przedryblował obrońców i upadł w polu karnym po kontakcie z defensorem z Komornik, ławka i trybuny domagały się jedenastki, jednak arbiter główny podjął słuszną decyzję i nie wskazał na wapno. Trener gospodarzy zareagował na słabszą grę swoich zawodników wprowadzając rezerwowych, którzy wspomóc kolegów świeżym zapasem sił. Było to bardzo dobre posunięcie bo gra piłkarzy z Komornik zaczęła wyglądać lepiej. W końcówce meczu, kapitalną akcją indywidualną skrzydłem popisał się Franciszek Siwek, zdecydowanie najjaśniejsza postać tego spotkania, ograł dwóch rywali i wyłożył piłkę Kamilowi Kołodziejowi, który ustalił wynik na 5:2.

Pomimo kontrowersji przy bramce numer dwa to gospodarze w pełni zasłużenie zainkasowali 3 punkty. Byli tego dnia po prostu lepsi i mieli więcej atutów po swojej stronie. Podopiecznym trenera Marka Wiórka pozostaje walczyć o punkty w kolejnych spotkaniach, bo to dopiero początek sezonu i nic nie jest jeszcze przesądzone. Zdecydowanie na miano „truskawki na torcie” zasługuje gra Franciszka Siwka, strzelał, asystował, był po prostu wszędzie.

LKS Wielkopolska Komorniki : Luboński 1943 Luboń 5:2 (3:0)

Bramki: Wielkopolska Komorniki: M. Garczyński (15’), W. Sysiak (23’), F. Siwek (40’), A. Deckert (55’), K. Kołodziej (87’); Luboński: D. Krzyżaniak (70’), Ł. Małolepszy (75’).

Składy:

LKS Wielkopolska Komorniki: K. Paplaczyk (bramkarz), A. Deckert (D. Węcławiak 74’), M. Garczyński, J. Kaźmierczak, F. Siwek, D. Oses (K. Kołodziej 62’), M. Depczyński, G. Małecki, A. Skołuda, M. Skrzypaczak, W. Sysiak (A. Plewa 74’).

Luboński 1943 Luboń: R. Cendlak (bramkarz), Ł. Małolepszy, J. Polerowicz, T. Domagała, K. Kasztelan, K. Frankowski (D. Krzyżaniak 65’), P. Biliński (P. Michalak 60’), A. Rybak, P. Kowalak, Ł. Lekier (P. Piórkowski 80’), P. Pietrzak (J. Kimmel 85’),.

DSCN5764
DSCN5764
DSCN5765
DSCN5765
DSCN5768
DSCN5768
DSCN5776
DSCN5776
DSCN5786
DSCN5786
DSCN5802
DSCN5802
DSCN5804
DSCN5804
DSCN5806
DSCN5806
P9160030
P9160030
P9160031
P9160031
P9160050
P9160050
P9160051
P9160051

Damian Adamczak

O autorze

Skomentuj





 

baner orlico nowy

 

 

 

 

 

 

 

 

Instagram

gk

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com