Tarnovia II - Kłos Gałowo

Tarnovia II - Kłos Gałowo

A-klasa

Grupa: Poznań II

Ilość widzów: ok. 50

Data: sobota, 02 wrzesień 2017 15:30

Lokalizacja: Baranowo

Po czarnym piątku dla polskiej piłki kopanej postanowiłem poprawić sobie nastrój i wybrałem się do Baranowa na mecz beniaminka Tarnovii II Tarnowo Podgórne z Kłosem Gałowo. Obie ekipy pokazały już w tym sezonie, że potrafią strzelać bramki dlatego ta potyczka zapowiadała się interesująco. Tym bardziej, że na tym poziomie rozgrywek zaangażowania i pięknych goli nie brakuje, dlatego Panie Selekcjonerze zapraszamy na wielkopolski peryferia.

 

Pierwsze minuty to bardzo nerwowa gra defensywy gospodarzy, momentami wręcz chaotyczna. Po reakcji trenera Bartkowiaka przy linii bocznej widać było, że nie taki był przedmeczowy scenariusz. Goście z Gałowa wykorzystali bez skrupułów ten słabszy moment gry beniaminka za sprawą Dawida Jankowskiego, który otrzymał idealną centrę na głowę od Bartosza Romańczuka i zrobiło się 0:1 już w 3 minucie. Stracony gol podziałał niczym zimny prysznic na miejscowych, od tego momentu ich gra a przede wszystkim koncentracja się poprawiły. Na efekty nie trzeba było długo czekać, składną akcję Tarnovii strzałem głową wykańcza Maciej Paterek, piłka ląduje w sieci ale arbiter gola nie uznaje – spalony. Kilka chwil później Karol Raźniak strzałem zza pola karnego sprawdza czujność Tomasza Gawła. Minęło kilka minut spokojnej gry i walki w środku pola, po czym gospodarze znów próbowali ukąsić rywala, mocny strzał Artura Grajka z 18 metra broni po raz kolejny Tomasz Gaweł. Chwilkę później gra przenosi się pod bramkę Tarnowian, strzał Bartosza Romańczuka odbija młody golkiper gospodarzy – Dominik Burkiciak (co ciekawe młody, a już z własnym fanklubem na trybunach). Ten fragment gry to przewaga miejscowych, którzy doprowadzają w końcu do wyrównania za sprawą Karola Raźniaka, który strzałem głową pokonuje bramkarza gości, asystę zalicza Darek Szopka. Kilka minut po utracie gola goście z Gałowa mogli wyjść ponownie na prowadzenie, błąd obrońcy, szybko wykonany rzut wolny po zagraniu rękę i z 25 metrów Bartosz Romańczuk strzela jak z armaty ale na posterunku jest Dominik Burkiciak, który w kapitalnym stylu ratuje swoich kolegów z drużyny. Gdy już powoli zbliżaliśmy się do zakończenia pierwszej połowy w 43 minucie bramkę do szatni strzela Maciej Paterek wykorzystując bardzo dobre podanie Artura Grajka. 2:1 tak brzmiał wynik do przerwy.

Po regulaminowym odpoczynku bohaterowie sobotniego spektaklu pojawili się na płycie boiska. Od pierwszych minut drugiej odsłony coraz bardziej widoczna była przewaga Tarnowian. Prawdopodobnie trener gospodarzy musiał lekko wstrząsnąć swoimi podopiecznymi bo obraz gry w ich wykonaniu był odmienny od tego, który widzieliśmy w pierwszych 45 minutach. Na efekty nie trzeba było długo czekać, odbiór piłki w środkowej strefie boiska, Łukasz Kokociński zagrywa do Artura Grajka, który mija dwóch rywali i strzałem przy słupku pokonuje Tomasza Gawła. 3:1 w 54 minucie. Chwilę później mogło być już tylko 3:2, ale bramka Sławomira Szulca nie zostaje uznana – zawodnik był w momencie podania na pozycji spalonej. Jednak z upływem czasu goście z Gałowa coraz rzadziej gościli pod bramką Tarnovii, na domiar złego w 59 minucie stracili kolejną bramkę, której autorem był bardzo dobrze dysponowany tego dnia Artur Grajek. 4:1 a gospodarze dalej napierali na bramkę Kłosa. Długa piłka zagrana z własnej połowy przez Krystiana Mańczaka, puszczona w kozioł przez obrońcę, dopada do niej Maciej Paterek i strzałem głową umieszcza łaciatą w sieci. 5:1 i praktycznie już po meczu, ale jak się okazało warto było zostać do końca min. dla trafienia z rzutu wolnego Jakuba Kowalika, który z dwudziestu-kilku metrów huknął i zerwał pajęczynę w bramce Tarnowian – stadiony świata. Szkoda tylko, że było to wszystko na co było stać zespół z Gałowa tego dnia. W końcowych minutach wynik spotkania na 6:2 ustalił Dariusz Piechocki, asysta Artur Grajek po fenomenalnej akcji indywidualnej i minięciu 3 rywali.

Zgromadzeni na trybunach kibice zobaczyli na pewno ciekawy i ofensywny football. Szkoda tylko, że ekipa z Gałowa praktycznie nie pokazała nic w drugiej połowie, ale każdemu może się przytrafić słabszy występ i miejmy nadzieję, że mają już to za sobą. Beniaminek z Tarnowa Podgórnego sunie niczym TŻW po a-klasowych torach zobaczymy pod koniec sezonu jak daleko zajadą. Słowa uznania dla gospodarzy, że potrafili podnieść się po słabym początku, ale przede wszystkim czapki z głów przed Arturem Grajkiem z Tarnovii i Bartoszem Romańczukiem z Kłosa. Patrząc na niektóre zagrania tych panów chciało by się rzec „Piłkarska kadra czeka”.

Po meczu krótkiego wywiadu udzielił mi trener gospodarzy, Pan Marek Bartkowiak:

DA: Gratulacje Panie Trenerze, na wstępie zapytam co działo się w przerwie w szatni? Bo schodziliście na przerwę prowadząc 2:1, ale było to mocno wymęczone, natomiast druga odsłona to już Wasza dominacja?

MB: Tak, fakt to już drugi raz kiedy u siebie źle wchodzimy w mecz, musimy gonić wynik. Ostrzegałem przed tym swoich zawodników, ale jak widać nie do końca wzięli te rady do serca, w przerwie była klasyczna reprymenda, na szczęście poskutkowała.

DA: Trzeba przyznać, że jak dotąd macie imponujący start w serie A. Generalnie podobnie jak beniaminek z Obrowa czy Niepruszewa.

MB: Wiadomo dopiero 3 kolejki za nami, ale myślę, że w tym sezonie beniaminkowie nie spadną.

DA: Gra, jak na razie wygląda całkiem nieźle, jak wysoko stawiacie sobie poprzeczkę w tym debiutanckim sezonie?

MB: Pierwsza piątka, takie jest przynajmniej moje prywatne założenie. Zawodnicy się ze mną założyli, że nawet będzie lepiej, ale zobaczymy.

DA: Na boisku widziałem dziś kilka nowych twarzy w porównaniu z minionym sezonem, jak wyglądacie kadrowo na tym etapie rozgrywek?

MB: Kadra to mniej więcej 33 zawodników.

DA: dziekuję

GKS Tarnovia II Tarnowo Podgórne : LKS Kłos Gałowo 6:2 (2:1)

Bramki: Tarnovia II: K. Raźniak (27’), M. Paterek (43’, 69’), A. Grajek (54’, 59’), D. Piechocki (89’); Kłos: D. Jankowski (3’), J. Kowalik (76’).

Składy:

Tarnovia II: D. Burkiciak (bramkarz), K. Mańczak (M. Bączyk 83’), M. Dorna, A. Grajek, D. Herman (A. Okupniak 75’), Ł. Kokociński (D. Śpiewak 85’), Ł. Kubicki (J. Janeczek 88’), M. Paterek (D. Piechocki 69’), K. Raźniak, D. Szopka, A. Wasielewski (A. Glapa 80’).

Kłos: T. Gaweł (bramkarz), S. Kruszona (J. Zberus 75’), D. Chudziak (B. Zawarty 78’), D. Jankowski, M. Jaworski, M. Kąkol (M. Jaworski 80’), J. Kąkol, J. Kowalik, B. Romańczuk (I. Lesicki 70’), A. Spychaj, S. Szulc.

DSCN5575
DSCN5575
DSCN5578
DSCN5578
DSCN5589
DSCN5589
DSCN5591
DSCN5591
DSCN5593
DSCN5593
DSCN5595
DSCN5595
DSCN5601
DSCN5601
DSCN5602
DSCN5602
DSCN5606
DSCN5606
DSCN5623
DSCN5623
DSCN5627
DSCN5627

 

O autorze

Skomentuj





 

peryferiafutbolu

 

 

 

 

Instagram

 

 SportAnalictyslogo

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów
 

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com