Obra Kościan - SKP Słupca

Obra Kościan - SKP Słupca

IV liga

Grupa: Południowa

Data: sobota, 19 sierpień 2017 16:00

W związku z przetasowaniami do jakich doszło w poznańskiej A oraz B klasie po wycofaniu się z rozgrywek na szczeblu okręgowym Marmitu Lwówek nie dane mi było uczestniczyć w inauguracji sezonu piłkarskiego w Buku. Zamiast tego, w minioną sobotę już po raz drugi pojawiłem się w Kościane, na meczu miejscowej Obry.

Tym razem gospodarze po nieudanej ostatniej kolejce, w której doznali porażki 0:2 z Victorią Ostrzeszów podejmowali przyjezdnych ze Słupcy. Goście po ostatnich trzech kolejkach IV ligi zdołali jedyne raz wygrać a dwa razy schodzili z boiska pokonani. Warunki pogodowe tego dnia, po deszczowym tygodniu w Kościanie były idealne. Mimo to kibice zgromadzili się na trybunach mniej licznie niż podczas mojej ostatniej wizyty. Mecz zaplanowano na godzinę 16.00 a jako sędziego głównego wyznaczono na te zawody Pana Adama Wieczorka z Ostrzeszowa. 

Już od pierwszego gwizdka piłkarze Obry rzucili się do ataku, jakby chcieli za wszelką cenę udowodnić swoim kibicom, że zeszłotygodniowa porażka w Ostrzeszowie była tylko wypadkiem przy pracy. Młody zespół SKP Słupcy widocznie przestraszony cofnął się do defensywy a częste ataki bokami boiska przynosiły gospodarzą groźne dośrodkowania w pole karne. Po jednym z takich zagrań, z lewej strony, gracz czerwono- biało- niebieskich oddał niebezpieczny strzał, jednak ponad poprzeczką. Następna akcja Obry powinna dać gospodarzom prowadzenie. Po samotnym rajdzie środkiem boiska gracz drużyny z Kościana znalazł się sam na sam z golkiperem gości. Strzał na bramkę okazał się minimalnie niecelny a na trybunach po raz drugi słychać było jęk zawodu. Gra przyjezdnych pozostawiała wiele do życzenia i gdyby nie fatalna skuteczność gospodarzy po 30 minutach gry goście powinni już trzeci raz wyciągać piłkę z siatki. Dalszy przebieg pierwszej części spotkania był nie zmienny. To gospodarze dyktowali warunki gry a goście rozpaczliwie bronili dostępu do bramki, co jakiś czas zagrażając kontrą wykorzystując błąd podania w środku pola. Po 45 minutach zawodów w Kościanie nadal nie mieliśmy otwarcia wyniku i obie jedenastki zeszły do szatni przy stanie 0:0.

W przerwie meczu wolontariusze Kościańskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami przeprowadzili zbiórkę datków na działalność stowarzyszenia oraz na leczenie zwierząt. Zbierana była również karma oraz inne potrzebne rzeczy. Dodać należy, że tego dnia cały dochód z biletów również zostanie przekazany na zwierzęta.

Na drugą połowę z tunelu pod główną trybuną stadionu szybciej wybiegli piłkarze w niebiesko -żółtych strojach i to oni wyglądali na bardziej zmotywowanych. Taka postawa przyniosła efekt i częste ataki gospodarzy z pierwszej połowy zostały zneutralizowane a sama gra przeniosła się do środka. Pierwszy żółty kartonik tego dnia obejrzał piłkarz ze Słupcy za dyskusję z sędzią. Jak się potem okazało nie jedyny, w konsekwencji oglądaliśmy czerwoną kartkę. Co ciekawe drużyna SKP Słupcy tydzień temu otrzymała statuetkę fair play za najmniejszą ilość kartek w meczu. W tym tygodniu na pewno nie uda się tego pucharu obronić. Po stracie zawodnika gości, Obra nabrała animuszu z pierwszej połowy i znowu mocniej nacisnęła przeciwników. Gol wisiał w powietrzu a zgromadzeni kibice coraz bardziej zniecierpliwieni byli nieskuteczną postawą swoich pupili. W 80 minucie meczu, po wydawało się niegroźnej sytuacji z przed pola karnego faulowany został zawodnik Słupcy a żółtą kartą został ukarany defensor gospodarzy. Do piłki podszedł Piotr Witkowski i strzałem ponad murem posłał opadającą piłkę w dolny lewy róg bramki nie dając szans bramkarzowi. Na dziesięć minut przed końcem spotkania mieliśmy sensację. Obra rozpaczliwie rzuciła się do ratowania wyniku. W ostatnich akcjach ofensywnych meczu brał nawet udział bramkarz gospodarzy jednak nawet przewaga dwóch piłkarzy w polu nie pomogła i to goście świętowali zwycięstwo po ostatnim gwizdku sędziego.

Po tym spotkaniu śmiało możemy stwierdzić, że Obra Kościan ma bardzo nieudany początek ligi. Sam trener drużyny kościańskiej przyznał na pomeczowej konferencji prasowej, że jego piłkarze nie potrafią poradzić sobie z presją drużyny, która musi być w czubie tabeli.

DSC_0012
DSC_0012
DSC_0016
DSC_0016
DSC_0019
DSC_0019
DSC_0021
DSC_0021
DSC_0027
DSC_0027
DSC_0028
DSC_0028
DSC_0029
DSC_0029
DSC_0032
DSC_0032
DSC_0033
DSC_0033
DSC_0037
DSC_0037
DSC_0040
DSC_0040
DSC_0041
DSC_0041
DSC_0043
DSC_0043
DSC_0044
DSC_0044
DSC_0046
DSC_0046
DSC_0048
DSC_0048
DSC_0049
DSC_0049
DSC_0052
DSC_0052
DSC_0053
DSC_0053
DSC_0054
DSC_0054
DSC_0055
DSC_0055
DSC_0057
DSC_0057
DSC_0062
DSC_0062
DSC_0063
DSC_0063
DSC_0067
DSC_0067
DSC_0072
DSC_0072
DSC_0075
DSC_0075
DSC_0076
DSC_0076
DSC_0078
DSC_0078
DSC_0080
DSC_0080
DSC_0082
DSC_0082
DSC_0083
DSC_0083
DSC_0085
DSC_0085
DSC_0086
DSC_0086
DSC_0090
DSC_0090
DSC_0093
DSC_0093

O autorze

Skomentuj





 

peryferiafutbolu

 

 

 

 

Instagram

 

 SportAnalictyslogo

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów
 

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com