Orkan Konarzewo - Obra Zbąszyń

Orkan Konarzewo - Obra Zbąszyń

Klasa Okręgowa

Grupa: Poznań Zachód

Ilość widzów: 60

Data: wtorek, 15 sierpień 2017 16:00

Lokalizacja: Konarzewo

Słoneczne, wtorkowe popołudnie postanowiłem spędzić na inauguracji zachodniej grupy poznańskiej okręgówki w Konarzewie gdzie miejscowy Orkan podejmował beniaminka ze Zbąszynia.

Na papierze faworytem byli gospodarze, za którymi przemawiał atut własnego boiska (w minionym sezonie całkiem przyzwoity bilans meczy „u siebie”), chociaż zawodnicy Obry na pewno nie wybrali się tu na wycieczkę. W sezonie 2016 / 2017 miałem okazję widzieć ich 2 potyczki w A-klasie i z całą pewnością można powiedzieć, że nie przypadkowo awansowali o klasę wyżej.

Początek pierwszej odsłony to bardzo spokojna gra miejscowych, widać było dużo pewności siebie i świadomość tego jak chcą grać. Na efekty nie przyszło nam długo czekać szybka kombinacyjna akcja na połowie Obry, dokładne prostopadłe zagranie do Tomasza Paprzyckiego, który padł faulowany w polu karnym, sędzia główny wskazał na wapno. Do jedenastki podszedł nowy nabytek Orkanu, niezwykle doświadczony Łukasz Szczudeł. Ale górą bramkarz gości - .Roman Stróżyk, który popisał się kapitalną interwencją. Kolejne minuty to przewaga gospodarzy, pomimo niestrzelonego karnego dalej konsekwentnie grali swoje brakowało jednak wykończenia. Goście nastawiali się na grę z kontry oraz stałe fragmenty gry, z którymi radzili sobie całkiem przyzwoicie. W 28 minucie po wrzucie z autu i centrze w pole karne dość niespodziewanie to drużyna Obry obejmuje prowadzenie po strzale Norberta Chełmińskiego. Wykorzystał niefrasobliwość obrońców i z najbliższej odległości wpakował łaciatą do siatki Łukasza Ludwiczaka. Gospodarze od tego momentu przejęli inicjatywę, kilkukrotnie sprawdzając czujność bramkarza gości, ale każdorazowo to Roman Stróżyk wychodził z opresji obronną ręką. Skapitulował dopiero w 36 minucie, po strzale w słupek największą przytomnością wykazał się Łukasz Szczudeł i jak przystało na prawdziwego lisa pola karnego nie zawiódł i zawodnicy Orkanu mogli cieszyć się z wyrównującej bramki. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie i obie drużyny udały się na zasłużony odpoczynek.

Po przerwie znów do głosu doszli gospodarze i kilka minut po rozpoczęciu drugiej odsłony po kapitalnej indywidualnej akcji Kamil Przytuła wykłada piłkę w polu karnym Danielowi Mankiewiczowi i mamy 2:1, a na trybunach euforia. Kolejne minuty to coraz śmielsze ataki zawodników Orkanu ale niestety pomimo wielu dogodnych sytuacji piłka nie wpadała do siatki. Zawodziła skuteczność albo na przeszkodzie stał człowiek ze stali – Roman Stróżyk. Był to okres dominacji ekipy z Konarzewa, ale goście wzorowo przetrwali te ataki i gdy w poczynania gospodarzy wkradła się znów nieuwaga ukąsili, Bartosz Pusiak w 68 minucie dał upragniony remis ekipie przyjezdnych. Do końca spotkania pozostało około 25 minut i wyraźnie podrażnieni gospodarze za wszelką cenę dążyli do wygrania spotkania, goście konsekwentnie się bronili wyprowadzając kontrataki przy każdej nadarzającej się sytuacji. Jednak wynikł nie uległ już zmianie i obie ekipy musiały zadowolić się podziałem punktów.

Bardzo ciekawy mecz i dla obu szkoleniowców należą się słowa uznania za to jak przygotowali swoich podopiecznych do nowego sezonu. Obra udowodniła, że potrafi zagrać z teoretycznie mocniejszym rywalem, natomiast remis z perspektywy zespołu Orkanu należy traktować jako stratę 2 punktów. To gospodarze mieli 3 punkty na wyciągniecie ręki, ale cóż taka jest piłka, nie zawsze sprawiedliwa. Generalnie gra ekipy z Konarzewa była bardzo miła dla oka, płynne przejścia z obrony do ataku, przyzwoita współpraca duetu napastników Paprzycki - Szczudeł, akcje oskrzydlające mogło się to podobać, zadecydowały jednak błędy indywidualne. Jeżeli ekipa z Konarzewa je wyeliminuje myślę, że spokojnie będą mogli powalczyć o miejsca 4-7 w tym sezonie. Na koniec mały plusik przy nazwisku Damian Ciesielski, chłopak zasłużył na wyróżnienie, zasuwał aż miło.

Po meczu już tradycyjnie zamieniliśmy kilka słów z trenerem gospodarzy. Przemysław Babijów podkreślił, że na wyróżnienie zasługuje cała drużyna bo naprawdę ciężko przepracowała okres przygotowawczy, a efekty było widać dziś na boisku i za to należą się chłopakom brawa. Przed nami jeszcze dużo pracy, ale ze sporym optymizmem podchodzimy do kolejnych spotkań.

Orkan Konarzewo : Obra Zbąszyń 2:2 (1:1)

Bramki: Orkan: Łukasz Szczudeł 36’, Daniel Mankiewicz 49’ / Obra: Norbert Chełmiński 28’, Bartosz Pusiak 68’

Składy:

Orkan Konarzewo: Ł. Ludwiczak (bramkarz), K. Przytuła (A. Mankiewicz 78’), Ł. Szczudeł, S. Velykyi, D. Ciesielski (M. Przymusiak 78’), A. Jopek, A. Karaszewski, P. Karaszewski, D. Mankiewicz (D. Kołodziej 70’), T. Paprzycki, K. Wojtkowiak (M. Bartkowiak 90’).

Obra Zbąszyń: R. Stróżyk (bramkarz), A. Grabia, B. Pusiak (M. Feliński 75’), N. Chełmiński (J. Zmuda 85’), M. Grabia, D. Kaczmarek, P. Kaczmarek, R. Kowalski, D. Kulus, P. Matysiak (M. Grabia), R. Turkowiak.

DSCN5348
DSCN5348
DSCN5357
DSCN5357
DSCN5365
DSCN5365
DSCN5366
DSCN5366
DSCN5368
DSCN5368
DSCN5372
DSCN5372
DSCN5376
DSCN5376
DSCN5379
DSCN5379
DSCN5380
DSCN5380
DSCN5382
DSCN5382
DSCN5383
DSCN5383
DSCN5385
DSCN5385
DSCN5388
DSCN5388

O autorze

Skomentuj





 

22688729 824446427737947 2320553563806660389 n

 

 

 

 

Instagram

 

 SportAnalictyslogo

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów
 

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com