Obra Kościan - Biały Orzeł Koźmin Wlkp

Obra Kościan - Biały Orzeł Koźmin Wlkp

IV liga

Grupa: Południowa

Data: sobota, 05 sierpień 2017 16:00

Lokalizacja: Kościan

W minioną sobotę po blisko dwóch miesiącach przerwy inaugurację maiły długo wyczekiwane przez Nas wszystkich rozgrywki niższych lig na wielkopolskich boiskach. Sam nie mogąc się doczekać kolejnych ligowych pojedynków nie zwlekałem do startu rozgrywek A czy też B klasy tylko już teraz wybrałem się do Kościana na czwartoligowe spotkanie tamtejszej Obry 1912 Kościan z Białym Orłem Koźmin Wielkopolski.

Oba zespoły w przerwie między rozgrywkami rozegrały spotkania sparingowe z bardzo silnymi zespołami. Zawodnicy z Koźmina postanowili sprawdzić swoje umiejętności z trzecioligowcami, przegrywając 3:1 z Jarotą Jarocin oraz 5:2 z Górnikiem Konin. Obra Kościan grała aż pięć razy, trzy razy przegrywając, raz remisując a raz wygrywając z Nielbą Wągrowiec 4:1. Jak wiadomo w okresie wakacyjnym większość zespołów narzeka na braki kadrowe więc wyniki meczy kontrolnych nie są do końca miarodajne. Biorąc pod uwagę wyniki z poprzedniego sezonu 2016/2017 faworytem sobotnich zawodów była zdecydowanie Obra, która zajęła drugie miejsce w tabeli gromadząc 53pkt. Piłkarze Orła uplasowali się na 8 pozycji, a więc w środku tabeli.

Jak na faworyta przystało gospodarze już od pierwszych minut przejęli inicjatywę na boisku i to oni wypracowywali składniejsze akcje pod pole bramkowe rywali. Częste ataki prawą stroną boiska przynosiły groźne dośrodkowania po ziemi w pole karne Koźminian a w 10 minucie meczu po takiej właśnie akcji mogliśmy oglądać pierwszego gola, jednak napastnik Obry przestrzelił z bliska. Kolejne minuty nie przynosiły groźnych strzałów na bramkę z obu stron a licznie zgromadzeni kibice Obry w doskonałych warunkach atmosferycznych mogli oglądać coraz bardziej wyrównane zawody. W końcówce pierwszej połowy mieliśmy jeszcze upomnienie żółtą kartką dla Piotra Szabela jednak wynik spotkania się nie zmienił i zawodnicy obu zespołów zeszli na przerwę remisując 0:0.

Będąc na stadionie miejskim im. Dr. Med. Henryka Tomkiewicza w Kościanie można nie tylko obejrzeć zmagania piłkarskie ale także dobrze zjeść w przerwie meczu, znajdzie się też miejsce by usiąść pod parasolem i z kolegami ochłodzić się zimnymi napojami. W asortymencie stadionowego cateringu dostaniemy również zimne piwo - to dla tych, co meczu bez złocistego trunku sobie nie wyobrażają.

W drugiej połowie gra się nam zaostrzyła co zaowocowało kolejnym żółtym kartonikiem dla gospodarzy. Chwile potem gola mogli zdobyć piłkarze Białego Orła jednak po strzale głową piłka trafiła w słupek. Stare piłkarskie porzekadło mówi, że niewykorzystane sytuacje się mszczą i tak było tym razem, gdyż w 56 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego po strzale głową Filipa Tylczyńskieho gospodarze wyszli na prowadzenie. Po stracie bramki goście z Koźmina z większym animuszem wzięli się za konstruowanie akcji w ataku. Jednak ich szarże pod pole karne Obry były zbyt chaotyczne by były skuteczne. Obu zespołom po upływie większej części meczu coraz bardziej dawał się we znaki upał jaki tego dnia mieliśmy w Kościanie. W konsekwencji zawodnicy coraz częściej mylili się faulując swoich rywali co nie podobało się widzą na trybunach.

Wynik meczu już do końca nie uległ zmianie mimo paru akcji bramkowych z obu stron. Po 90 minutach faworyt spotkania Obra pokonała skromnie 1:0 Białego Orła. Sam mecz nie zachwycił ani tempem, ani ilością ciekawych akcji bramkowych. Śmiało można podsumować, że spotkanie swoim przebiegiem dostosowało się do wakacyjnego czasu.

Obra Kościan – Biały Orzeł Koźmin Wlkp. 1-0 (0-0)

Bramka: Filip Tylczyński (56)

Obra: Jan Wojnowski – Krzysztof Chwaliszewski, Mateusz Adamski (78. Dawid Ratajczak), Igor Rudawski, Mariusz Józefiak, Dawid Jarka, Piotr Sznabel, Filip Tylczyński (85. Jakub Płotkowaik), Maciej Pierzyński (60. Maciej Przewłocki), Dawid Juchacz (72. Szymon Słoma), Tomasz Marcinkowski

Biały Orzeł: Patryk Szulc – Paweł Majusiak, Igor Skowron, Szymon Grodzki, Dawid Idzikowski (75. Mikołaj Szulc), Marcin Szymkowiak (46. Dawid Dolata), Szymon Gałczyński (75. Artur Błażejczak), Krzysztof Czabański, Alan Janowski, Jakub Szymkowiak, Adrian Derwich (85. Łukasz Bastrzyk)

Żółte kartki: Piotr Sznabel, Igor Rudawski, Tomasz Marcinkowski – Igor Skowron, Łukasz Bystrzyk

_MG_2483
_MG_2483
_MG_2484
_MG_2484
_MG_2486
_MG_2486
_MG_2487
_MG_2487
_MG_2493
_MG_2493
_MG_2496
_MG_2496
_MG_2498
_MG_2498
_MG_2500
_MG_2500
_MG_2501
_MG_2501
_MG_2510
_MG_2510
_MG_2513
_MG_2513
_MG_2521
_MG_2521
_MG_2526
_MG_2526
_MG_2528
_MG_2528

O autorze

Skomentuj





 

 

 

 

 

Instagram

ppx

 

budzik

 

gazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com