Na puchary się spinacie, w Ekstraklasie...

Lech Poznań - Piast Gliwice

23.08.2015 - godz. 15:30

Ekstraklasa, widzów - 17 456

Tekst z tego meczu nie będzie długi bo nie może być. Każdy dobrze wie jaka jest druga część tytułu. Klub, który w pucharach robi co może i jest na dobrej drodze aby grać na jesień w fazie grupowej Ligi Europy w Ekstraklasie gra po prostu TRAGICZNIE. Nie da się tego nazwać inaczej. Mistrzowi Polski nie przystoi w sześciu meczach zdobyć CZTERY punkty bo to jest wstyd. Przypomnę, że jedyne zwycięstwo Lech odniósł z Lechią Gdańsk na własnym boisku po golu Marcina Robaka dosłownie w ostatnich sekundach. Ostatnie dwa spotkania na własnym stadionie to ZERO GOLI w spotkaniach z Koroną Kielce i Piastem Gliwice, czyli ekipami które przed sezonem typowane były do spadku. Ja wiem, że Piast przyjeżdżał do nas jako lider po wygraniu z Legią...ale szanujmy się. Rok temu przez takie głupie straty punktów z początku sezonu tytuł straciła Legia, na tą chwilę patrząc na nasz bilans należy po prostu załamać ręce.

Mecz z Piastem zaczął się nawet całkiem dobrze, w pierwszej połowie dwie świetne sytuacje mieli Lechici, ale na ich drodze stanęła ściana wykonana z bramkarza Piasta, czyli Jakuba Szmatuły (nomen omen prywatnie kibica Kolejorza!)

Pod koniec pierwszej połowy jednak fatalny błąd popełnił dostający kolejną szansę Abdul Aziz Tetteh co skończyło sie golem dla Piasta w wykonaniu Kamila Vacka. Druga połowa to już obraz nędzy i rozpaczy. Piast bronił się bardzo zdyscyplinowanie, co jakiś czas kontrując, a naszym gwiazdom nie udało sie na poważnie zagrozić Gliwiczanom. I tak po końcowym gwizdku to oni wraz z dość głośną grupką ok 300 swoich kibiców mogli świętować przedłużenie niesamowitej passy i dalsze przodownictwo w tabeli. 

A co na to kibice Lecha? Cały mecz naprawdę głośno dopingowali i zagrzewali do boju poznańskich grajków bez ani jednej uszczypliwości. Po meczu jednak nie było już tak sielsko. Na stadionie rozległy się przeraźliwe gwizdy, a Kocioł dał wyraz temu co myśli o zaangażowaniu piłkarzy w mecze ligowe. Swoją drogą ciekawostka, która musi dać do myślenia naszym działaczom. Jeśli na "meczu pięciolecia" z Videotonem zjawia się trzy tysiące kibiców mniej niż na ligowej kopaninie z Piastem Gliwice to coś chyba tu nie gra. Z mojej strony odpowiedź jest prosta, kibice chodzą po prostu na to co tańsze, bo zauważmy, że bilety na mecz z Piastem kosztowały 20 i 35 zł, a na Videoton 45 i 65 zł. Temat do ostrych przemyśleń przed fazą grupową Ligi Europy, tym bardziej jeśli nie wylosujemy medialnych hitów jak Borussia Dortmund czy Lazio Rzym gdzie tak czy siak zjadą zakładowe wycieczki z całej Polski wspierać "swoich".

Podsumowując jeśli tak samo będzie wyglądało zaangażowanie w mecze ligowe dalej, to możemy się obudzić z ręką w nocniku ze stratami już nie odrobienia i to juz nawet nie do Mistrza Polski, a w ogóle do miejsc pucharowych. Potrzebne jest na pewno wzmocnienie kadry. Przede wszystkim MUSI pojawić sie napastnik bo Robak i Thomalla póki co grają bez szału, a do tego Robak złapał jeszcze kontuzję. Media obiegła dziś informacja, że blisko podpisania kontraktu z Lechem jest Maciej Gajos, ale nie chcę krakać, ale boję sie, że ten transfer ma dużo wspólnego z Karolem Linettym  i jego odejściem jeszcze przed końcem okienka transferowego. A jak wygląda nasza gra bez Karola to w tym sezonie widać jak na dłoni. Sam waleczny Trałka, wracający po kontuzji Arajuuri i co któryś mecz dobrze szarpiący Pawłowski lub Lovrencics nie pociągną tej drużyny...

W najbliższej przyszłości czekają nas mecze wyjazdowe z Termalicą Nieciecza i domowy z Podbeskidziem. Nie chcę mówić, gdzie możemy być jeśli nie wygramy tych dwóch spotkań, ale może to być czarne i głębokie...ale co tam pięć dni po Podbeskidziu zagramy nabuzowani w Europie i wszystkie troski miną na 2-3 dni,,.

Aha i jeszcze Post Scriptum. WIELKI SZACUNEK dla STS za zamianę swojej reklamy na sektorze buforowym i na bandach elektronicznych na hasztag #UwolnićMaćka!

Łukasz Duszczak

 

 

O autorze

Łukasz Duszczak Łukasz Duszczak

Redaktor Naczelny tego przedsięwzięcia. Z zawodu Groundhopper i kibic LP.

Skomentuj





Instagram

 

PF.jpg

budzik

 

gazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com