Lech Poznań - Arka Gdynia 1-1

10 listopada 2006 godz 20:00 

Do meczu przyjaźni z Arką Gdynia, Lechici przystępowali świeżo po dramatycznej porażce 2-3 na Łazienkowskiej. Kolejny raz w tym sezonie podczas oglądania meczu Kolejorza można było zejść na zawał, jednak też nie pierwszy raz takie spotkanie nie miało dla nas happy-endu. Jasne było więc, że spotkanie z Arką trzeba było wygrać aby nie tracić kontaktu z czołówką tabeli.

 

Z ciekawszych wydarzeń przedmeczowych, odbyło się spotkanie kibiców z przedstawicielami Ekstraklasy, co było pochodną Ultraprotestu. Umówiono się, że przez 2 najbliższe kolejki, nie będzie kar za odpalanie rac, o ile nie będzie oczywiście żadnych awantur na trybunach. Z naszej strony pojawiło się 11 000 kibiców, a w sektorze dla gości pojawiło się 700 osób z Gdyni. 

Arka w sezonie wygrała raptem 2 spotkania, więc wydawało sie, że zwycięstwo w tym meczu powinno przyjść bez większych problemów. Jednak pierwsze 30 minut było widowiskiem mocno nudnym, Kolejorz nie był w stanie skonstruować żadnej sensownej akcji zaczepnej. Ciekawszy był ostatni kwadrans, najpierw do świetnej akcji "sam na sam" wyszedł Zaki, ale strzał oddał prosto w bramkarza. Wreszcie w 41 minucie, mocny strzał Zająca odbił przed siebie bramkarz Arki, do piłki dopadł Wilk i zrobiło się 1-0! Był to pierwszy gol Wilka w barwach Lecha. Jak się później jednak okazało gol nie powinien zostać uznany, gdyż Kuba był na półmetrowym spalonym. 

Druga połowa zaczęła się od ataków Lecha, jednak ani Reiss, ani Zając nie wykorzystali dogodnych okazji. Wydawało sie jednak, że akcje Lecha w końcu przyniosą efekt, i zwycięstwo zostanie przypieczętowane, jednak niespodziewanie jedna z akcji Gdynian, przyniosła wyrównanie po strzale z bliskiej odległości Nicińskiego. Wtedy to Arkowcy nabrali wiatru w żagle, ale nie byli w stanie wykorzystać żadnej akcji. W samej końcówce, idealną akcję na wygranie dla nas meczu miał Zaki, ale z 4 metrów idealnie trafił w...bramkarza. 

Mecz zakończył się remisem, który niestety coraz dalej odsunął nas od podium. W ostatniej kolejce także zremisowaliśmy tym razem w Wodzisławiu Sląskim, i w roku 2006 pozostał nam do rozegrania już tylko "prestiżowy" Puchar Ekstraklasy

Program meczowy - 

 

 

 

O autorze

Łukasz Duszczak Łukasz Duszczak

Redaktor Naczelny tego przedsięwzięcia. Z zawodu Groundhopper i kibic LP.

Skomentuj





 

 logo_wybrane.png

 

 

Instagram

ppx

 

budzik

 

gazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com