Przemysław Poznań w okręgówce - kulisy sukcesu osiedlowego klubu.

Przemysław Poznań w okręgówce - kulisy sukcesu osiedlowego klubu.

MKS Przemysław Poznań po domowej wygranej z Tarnovią III Tarnowo Podgórne 4:0 zapewnił sobie awans do Klasy Okręgowej na sezon 2019/2020. Ten awans to kolejny krok w stronę dalszego rozwoju klubu, który od paru lat idzie miarowo.

 


Przemysław Poznań powstał w 1952 r. jako Klub Sportowy Stal przy Poznańskiej Fabryce Maszyn Żniwnych, później MZKS Przemysław Poznań. Klub reaktywowany został jako Młodzieżowy Klub Sportowy w 2004 roku i na ten moment we wszelkich danych właśnie data 2004 jest podawana jako data założenia klubu. Zarząd Przemysława chciałby pozyskać prawa do starych herbów i datować się na rok 1952, ale wymaga to zebranie kilku tysięcy złotych, a w klubie na pewno są ważniejsze wydatki. Klub prowadzi dwanaście grup młodzieżowych w tym 3 grupy Juniorskie, oraz po 2 grupy Trampkarzy, Młodzików, Orlików, Żaków i Skrzatów. W klubie trenuje ponad 250 zawodników i nie jest to nadużycie jeśli napiszemy, że obecnie patrząc na całość funkcjonowania klubu jest to trzecia siła w Poznaniu.


Zatrzymując się na dłuższą chwilę na drużynie seniorów to ostatnie lata to regularny balans pomiędzy B i A-klasą. Sytuacja w klubie zaczęła zmieniać się na lepsze po Walnym Zgromadzeniu zorganizowanym pod koniec czerwca 2016 roku. Wtedy to prezesem pięcioosobowego zarządu został Tomasz Kapturzak, a wiceprezesem Jacek Muszyński.

DSC 5714

prezes Tomasz Kapturzak

Wtedy to zaczęto stawiać sobie ambitne cele i rozwijać klub na każdym polu. Zaczynając od seniorów to według planu w roku 2021 lub 2022 zespół ma grać na poziomie IV ligi. Na ten moment wydaje się to być mrzonką, ale patrząc na zaangażowanie i ogrom pracy osób działających w klubie jestem w stanie uwierzyć we wszystko. Piąć trzeba się jednak stopniowo, i tak po sezonie 2017/2018 udało się awansować do A-klasy (fakt, że tylko dzięki reformie która dodała nam nowy poziom rozgrywkowy, ale z takich okazji też trzeba umieć korzystać), a teraz w cuglach i bezapelacyjnie do Klasy Okręgowej. W drodze do IV ligi pozostaje więc jeszcze przejść właśnie ten poziom, a potem Ligę Międzyokręgową. Podobne ambicje miała jeszcze niedawno Trzynastka Poznań, ale właśnie szoruje ona dno w Klasie Okręgowej, a do nowego sezonu prawdopodobnie nie przystąpi. Dlaczego Przemysławowi ma się to udać? Chociażby, a właściwie przede wszystkim dlatego, że tu nie ma szans na rozpad drużyny poprzez płynne przechodzenie juniorów do seniorów. Przemysław Poznań posiada zespół w każdej kategorii juniorskiej i mimo, że ciągle najzdolniejsi zasilają szeregi seniorów to w ligach juniorskich radzą sobie wyśmienicie. Żeby zobrazować to, że o sile seniorów stanowią młodzi chłopacy to spójrzmy na najlepszych strzelców tej drużyny.

Po minimum 8 goli w tym sezonie zdobyli Tobias Rottmann (1999), Mariusz Dotka (1999), Kacper Banasiak (2000), Bartosz Filipiak (1999), Norbert Juszczak (1999) i Krzysztof Kulczak (2000). Są to więc chłopcy 19-20 letni i to oni ciągną ten wózek jak najwyżej i mają głód sukcesu aby zajść ze swoim klubem jak najwyżej. Jeśli dodamy do tego, że coraz śmielej do składu wchodzą też bramkarz Daniel Grzonka (2002), napastnik Michał Suchocki (2002), a obroną szefuje Jacek Grządzielewski (2000) to mamy jakby gotowy przepis na sukces. Przemysław zdolnych juniorów ma na tyle, że spokojnie mógł oddać na wypożyczenie zdolnych Kacpra Sworackiego (1999) do Akademii Reissa, Tobiasza Szewczaka (2000) do Sokoła Pniewy i Szymona Ślosarza (2001) do Unii Swarzędz. Wśród całej tej młodzieżowej bandy mamy też jednego absolutnego rodzynka. To Robert Ciapa, który w sierpniu skończy 44 lata. Co ciekawe Ciapa zaczął grać w Przemysławie w roku 1999, czyli wtedy kiedy Przemysław spadał z okręgówki do A-klasy. Przez te 20 lat razem z zespołem tułał się po A i B-klasowych boiskach i teraz na 20-lecie gry dane mu jest świętować powrót do Klasy Okręgowej. Naprawdę jest to gracz niesamowicie szanowany w klubie i przy okazji meczu z Tarnovią III Tarnowo Podgórne, miał zostać za to przykładnie uhonorowany. Niestety przeszkodziła w tym kontuzja i uroczystości odbędą się w pierwszym meczu w Klasie Okręgowej.

IMG 2824 1024x682 640x480


Tak jak napisane było wcześniej MKS Przemysław to także, a właściwie przede wszystkim drużyny młodzieżowe. Na dzień 24 maja młodzieżowe ekipy Przemysława radziły sobie tak:


  -  junior starszy (2001) - 4 miejsce w 1 lidze wojewódzkiej

    - junior młodszy B1 (2002) - zwycięstwo w 1 lidze okręgowej

    - junior młodszy B2 (2003) - 5 miejsce w 1 lidze okręgowej

  -  trampkarz starszy (2004) - 1 miejsce w 2 lidze okręgowej - absolutna dominacja w lidze - komplet wygranych

 -   trampkarz młodszy (2005) - 3 miejsce w 3 lidze okręgowej


Wszystko na ten moment wygląda ładnie i harmonijnie. Jest jednak coś co spędza sen z powiek zarządzającym. Mianowicie, boisko, a właściwie jego brak. Oczywiście problem z boiskami w  Poznaniu znany jest nie od dziś. Obecnie seniorzy i juniorzy grają naprzemiennie na boiskach przy Cytadeli i na obiekcie MOS przy poznańskiej Śródce. O jakości tego pierwszego boiska nawet nie ma co pisać, a w ogóle dostępność tych obiektów jest znikoma i gdy na przykład poznańskiej drużynie nagle wypadnie mecz w tygodniu w Pucharze Polski to robi się spory problem. Młodsze zespoły Przemysława swoje domowe mecze rozgrywają na obiekcie przy ul. Piłsudskiego na Ratajach. MKS Przemysław właśnie tam posiada dwa boiska, z których jedno nadaje się do gry dla młodszych drużyn, gdyż po prostu jest niewymiarowe. I tutaj jest coś co jest największym wyzwaniem dla zarządu, czyli doprowadzić do tego, aby w końcu to właśnie u siebie na Ratajach grać mogły wszystkie zespoły Przemysława. Problem jak łatwo się domyślić leży w gruntach, które częściowo należą do spółdzielni mieszkaniowej, a częściowo do miasta Poznań. Wiadomo że trudno o pomoc ze strony miasta więc klub próbuje współpracować ze spółdzielnia która posiada większą część gruntu. Prostszą drogą wydaje się dogadać z największą spółdzielnią mieszkaniową w Polsce. Czy tak bedzie czas pokaże... Jedno jest pewne, klub zaoszczędził by około 80 tysięcy złotych rocznie na wynajmie boisk, gdyby mógł grać na Ratajach. Jeśli w końcu sporne tereny uda się przejąć w takiej formie aby można było boisko zbudować, to ma tam zostać położona certyfikowana sztuczna murawa. A, że wiadomo, że miejsc do grania w Poznaniu brakuje, to każde takie przedsięwzięcie jest na wagę złota i na pewno w dłuższej perspektywie opłacalne dla klubu.


Oszczędność to jednak jedno, ale chyba jeszcze ważniejsze jest to aby jeszcze mocniej zintegrować społeczność Rataj i MKS Przemysław stał się dla tej dzielnicy, tym czym chociażby dla Winograd jest TPS. Jeśli faktycznie przy Piłsudskiego za 2-3 lata MKS Przemysław będzie grał na poziomie 4 ligi, czy chociażby Ligi Międzyokręgowej to jestem spokojny o frekwencję na tych meczach. Już dziś cały klub to jakby jedna wielka rodzina. Rodzina, która narodziła się w ciągu trwania prezesury Tomasza Kapturzaka. Prezes zaraz po objęciu władzy w prosty sposob zintegrował loklaną społeczność i namówił masę dzieci do trenowania. Po prostu klub wyszedł do ludzi. Plakaty, czy ulotki o możliwości trenowania w Przemysławie nagle znalazły się w każdej szkole, w skrzynkach, czy w okolicznych sklepach. Co ciekawe jednym z pierwszych pomysłów było zwiększenie stałej comiesięcznej składki, ale w zamian dzieci i młodzież dostały naprawdę sporo. Rodzice już nie musieli płacić za chociażby coroczne spotkania wigilijne, mecze sparingowe czy za inne opłaty, a do tego klub regularnie w ramach składki organizuje różne eventy, typu gokarty, kajaki czy turnieje na konsolach. Wydaje się, że to pierdoły, ale naprawdę wizerunkowo istny strzał w dziesiątkę. Klub też w prosty sposób rozwiązał odwieczny problem ze strojami dla trenujących dzieci. Zamiast tzw. handlu obwoźnego i problemu z rozmiarami, klub dogadał się ze sklepem Futbolsport zlokalizowanym na Franowie i to tam każdy może na spokojnie przymierzyć strój, dobrać idealny dla siebie rozmiar, i ewentualnie zamówić jego personalizację. Oczywiście transakcja okazała się całkiem udana także dla samego sklepu, gdyż często poza strojem sprzedawane są jeszcze np. buty czy piłki. Pomysł klubu, a dokładnie prezesa, znowu był trafiony w dziesiątkę. Na dowód tego inne kluby poszły w ślad MKSu i dziś w sklepie wiszą stroje również Piasta Kobylnica, Poznańskiej „13” , a nawet Warty Poznań.

IMG 1146

Kolejne nowatorskie rozwiązanie to badanie lekarskie w klubie. Klub zmienił formę badań dla zawodników aby ułatwić temat rodzicom i wyeliminować całodzienne stanie w przychodni wielkopolskiej na Reymonta. Klub współpracuje z jedną z Poznańskich przychodni sportowych która przyjeżdża do klubu w wyznaczonych terminach. Wszystko odbywa się w godzinach popołudniowych i nie trwa więcej niż 30 minut dla zawodnika, a wyniki krwi są wykonywane kilka dni wcześniej bez opłaty dla zawodników. Wszystko działa jak w szwajcarskim zegarku. Kilka klubów przejęło już pomysł, a wiele innych dopytuje jeszcze o to rozwiązanie.

Hitem jest aplikacja mobilna Sport BM. MKS kolejny raz wyprzedził wszystkich i jako pierwszy klub w Poznaniu zainwestował w aplikację. Klub tak szybko rozrósł sie, że potrzebne było narzędzie do zarządzania tym wszystkim. Przy okazji odnowiono stronę internetową,  która dziś wygląda imponująco. Aplikacja ułatwiła załatwianie formalności, zarządzanie treningami, trenerami i zawodnikami stało się bardzo proste. Błyskawiczny kontakt z rodzicami oraz proste zarządzanie finansami klubu. To tylko kilka informacji o zaletach aplikacji którą każdy rodzic i dziecko ma. Każde działanie jest zintegrowane ze stroną www. Dodatkowo klub współpracuje z COREclinic gdzie jakiś czas temu przeprowadzone badania MFS. Dodatkowo klinika przeprowadza zajęcia stabilizacyjne dla zawodników. 

Co jest sukcesem tego klubu? Jedno najważniejsze słowo, czyli pasja. Dziś w klubie działa 17 trenerów i  11 kierowników drużyn. Wszyscy ci ludzie działają na rzecz klubu. Większość z tych ludzi to rodzice dzieci trenujących. Ich praca jest społeczna i robią to z myślą o dzieciach. Jeśli sie nie rozwijasz, to znaczy ze stoisz. Z pewnością MKS Przemysław w ostatnich trzech latach zrobił coś czego inne kluby nie zrobiły. Reasumując MKS Przemysław Poznań to klub, który po latach chudych zaczyna wyglądać na poważnego gracza w mieście. O ile już jest trzecią siłą w mieście pod względem wszystkich roczników, to chciałby nią być także patrząc tylko na rozgrywki seniorów i na pewno nie jest to niemożliwe. Niemniej już i tak całemu klubowi należą się spore brawa, że w takich trudnych warunkach, czyli na nierównym niewymiarowym boisku pośród ratajskich bloków wykuwane są talenty, które nie wstyd pokazać wyżej nawet niż Klasa Okręgowa w sezonie 2019/2020.

O autorze

Łukasz Duszczak Łukasz Duszczak

Redaktor Naczelny tego przedsięwzięcia. Z zawodu Groundhopper i kibic LP.

Skomentuj





 

miedzychod.jpg

 

 

 

 logo_wybrane.png

 

 

Instagram

ppx

 

budzik

 

gazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com