Stella Luboń w drodze do sukcesów.

Stella Luboń w drodze do sukcesów.

Towarzystwo Młodzieży Sportowej Stella Luboń założone zostało w roku 1922 więc naprawdę Stella to klub z wieloletnią tradycją. Klub, który krok po kroku zamierza być poważną siłą na wielkopolskiej mapie piłki nożnej.


Tak naprawdę to na początku klub nazywał się Stella Żabikowo, o czym w sumie dowiedziałem się na jednej z wizyt na meczu Stelli, gdy jeden z kibiców właśnie w takich słowach zachęcał zawodników Stelli do walki. Żabikowo to dziś północno-zachodnia część Lubonia. W Stelli kiedyś uprawiano nawet żużel, kolarstwo czy tenis stołowy. Jak to bywa w większości klubów do dziś zachowała się tylko piłka nożna.

I tą piłką się zajmiemy. W klubie ostatnio działo się różnie. To dziesięciolecie Stella zaczęła w Klasie Okręgowej i była tam aż do sezonu 2014/2015. W tym sezonie przegrała baraż o utrzymanie z Kłosem Gałowo i spadła do A-klasy. Gra w niej do dziś raczej ze średnim skutkiem. Stella była raczej średniakiem, a w sezonie ubiegłym gdyby nie reforma rozgrywek to Stella do końca walczyła by o uniknięcie spadku do B-klasy. Obecny sezon to jednak zupełnie inna bajka. Stella rozjeżdża kolejnych rywali w lidze i po rundzie jesiennej z bilansem 12 wygranych i 1 remisem oraz bilansem bramkowym 62-6 zdecydowanie jest na czele. Powrót do Klasy Okręgowej jest o krok i tylko jakiś kataklizm może im go odebrać. Na ten jednak się nie zanosi, bo klub ma plany zdecydowanie ambitniejsze. 

Planem klubu jest pokonywanie kolejnych ligowych szczebli i zatrzymanie się za trzy lata w 4 lidze. Skąd taka zmiana i ambitne kluby w klubie, który do niedawna mógł z zazdrością patrzeć na lokalnego rywala, tj. Lubońskiego. W klubie doszło do zmiany warty. Prezesem został Szymon Dorna, a wiceprezesem Robert Twardowski. W klubie poprawiła się organizacja, poszukiwani są sponsorzy, zaczęto myśleć o przyszłości i klub mocno inwestuje w akademię dla młodych piłkarzy. Krótko mówiąc sytuacja w klubie jest stabilna i zanosi się, że może być tylko lepiej. 

DSC 0330

Jednak aby wyniki były dobre to przede wszystkim muszą być dobrzy zawodnicy. A tych, w Stelli nie brakuje. Przede wszystkim patrząc na kadrę zespołu rzuca się w oczy postać Alaina Ngamayamy. Ngamayama kojarzony jest przede wszystkim z Wartą Poznań, gdzie grał ponad 10 lat i był bardzo ważnym elementem tego zespołu. Ngamayama rozegrał ponad 150 meczów w 1 lidze. W zeszłym sezonie grał jeszcze w trzecioligowej Polonii Środa Wielkopolska, ale na koniec kariery zdecydował się grać w Stelli. Ngamayama uporządkował grę w defensywie Stelli i był piłkarzem niemal niezastąpionym. Razem z Ngamayamą ze Środy do Stelli przyszedł Jakub Solarek. Solarek jesienią dorzucił do worka z bramkami 9 goli i widać, że to doświadczony zawodnik grający w swojej karierze w wyższej lidze. Klub jest też mocny na bramce. Kapitalną robotę robi tam Dawid Ostrowski. Cała ta trójka bardzo szybko zaadoptowała się w klubie i są jego ważnymi elementami. Ich profesjonalizm i zaangażowanie zaraża całą drużynę. Wszyscy oni przyszli do Stelli głównie dzięki Robertowi Rochowiakowi. Rochowiak to zawodnik, ale przede wszystkim dobra dusza klubu, której zależy na rozwoju zespołu i angażuje w to sporo swojego czasu. Robert Rochowiak przed Stellą był podobną postacią w Avii Kamionki. Tam jednak po dwóch kolejnych awansach został pożegnany bez żalu i teraz w Luboniu próbuje pokazać, że takich ludzi, którzy robią wiele bezinteresownych rzeczy dla klubu należy szanować.

DSC 0426

Stella to jednak nie tylko gracze doświadczeni, ale też zawodnicy młodzi którzy wnoszą wiele do gry zespołu. Mam tu na myśli przede wszystkim Dawida Jakubiaka, Dawida Jurgę, Daniela Barana czy Marcina Ogrodowczyka. Zimą największym wzmocnieniem wydaje się być pozyskanie bocznego obrońcy Dariusza Wróblewskiego. Wróblewski ma za sobą grę w Warcie Poznań, a ostatnio był kapitanem i podporą Gromu Plewiska. Już sam fakt, że zimą ktoś decyduje się odejść z klubu z Ligi Międzyokręgowej do A-klasy świadczy o tym, który klub ma przed sobą lepszą przyszłość. 

Piłkarze mają naprawdę świetne warunki do treningów i mogą skupić się tylko na tym i na jak najlepszej grze. Warto też wspomnieć o kibicach, którzy zawsze w kilkanaście osób głośno wspierają swoich graczy, co wcale nie jest przecież normą na tym poziomie rozgrywkowym. Klub naprawdę ma solidne fundamenty i jest mocno podstawa aby wierzyć w to, że ten klub może iść tylko w górę. Może w końcu po paru latach w Luboniu doczekają się zespołu na poważnym poziomie. Długo to miesjce zajmował Luboński KS, który przecież jeszcze siedem lat temu w Pucharze Polski mierzył się z GKS Katowice czy Wisłą Kraków. Teraz po serii spadków i problemów są tak samo jak Stella w A-klasie. I to właśnie przed Stellą wydaje się być znacznie ciekawsza przyszłość. Wszystko dzięki ludziom, którym na tym zależy, i to widać od razu.

Rundę wiosenną Stella zacznie już w sobotę 30 marca, meczem na własnym boisku z wiceliderem, czyli Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski. Start spotkania o godzinie 16, oczywiście na boisku przy ul. Szkolnej. Zapraszamy, bo szykuje się naprawdę niezłe widowisko!

DSC 0195

O autorze

Łukasz Duszczak Łukasz Duszczak

Redaktor Naczelny tego przedsięwzięcia. Z zawodu Groundhopper i kibic LP.

Skomentuj





 

 

 logo_wybrane.png

 

 

Instagram

ppx

 

budzik

 

gazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com