Wywiad z Michałem Rogalskim - trenerem GKS Golęczewo

Wywiad z Michałem Rogalskim - trenerem GKS Golęczewo

Podczas przerwy zimowej nie mieliśmy może arktycznych mrozów, mimo to fakt, że temperatura powoli zaczyna przypominać wiosenną przywołuje uśmiech.  Radość jest tym większa, kiedy zdamy sobie sprawę, że za chwilę do potyczek ligowych wracają nasze ulubione drużyny.  Czas więc zajrzeć co działo się w naszym peryferyjnym świecie. Transfery, wzmocnienia, powroty po kontuzjach, zmiany na ławkach trenerskich, to jest to czym byliśmy obdarowywani przez ostatnie miesiące.

 

Szukając najciekawszych informacji natknąłem się na wiadomość z Golęczewa: Michał Rogalski trenerem! Postanowiłem zakończyć moją przerwę zimową i przeprowadzić krótki, za to treściwy wywiad z nowym szkoleniowcem GKSu. Zapraszam do lektury! 

Michał Rogalski wita się z trenerskim światem! Od 12 stycznia jesteś trenerem B- klasowego GKS Golęczewo. Jest to twoja pierwsza praca na tym stanowisku i jak się domyślam, pierwszy wywiad. To idealna okazja żeby przedstawić się czytelnikom peryferiafutbolu.pl.

Witam serdecznie. Tak, to moje pierwsza praca na tym stanowisku. Golęczewo to dla mnie idealne miejsce na początek przygody trenerskiej, którą planuję kontynuować przez wiele lat.  W rundzie jesiennej byłem jeszcze zawodnikiem GKS-u, a z początkiem roku podjąłem się, by zespół ten prowadzić. Warunki jak na zespół z „Serie B” są bardzo dobre, znam osoby które pracują dookoła klubu. Nasze ambicje są podzielane, więc moja decyzja była prosta. Pracuję jako trener w Golęczewie. Jako zawodnik nie spełniłem swoich piłkarskich marzeń. Być może te trenerskie będą bardziej pomyślne. Robię wszystko, by rozwijać się pod kątem szkoleniowym i zobaczymy w dalszej przyszłości jakie będą tego rezultaty.

received_1903763829732218.jpeg

Z piłką związany jesteś od najmłodszych lat. Ja pamiętam występy w juniorskich drużynach Unii Swarzędz, później, już w seniorach byli Złoci Złotkowo, z którymi wywalczyłeś awans do A-klasy. Wiemy, że kariera Michała- trenera dopiero się rozpoczęła, ale chcielibyśmy też poznać historię Michała-piłkarza.

„Piłkarz” to bardzo duże słowo i na takie miano należy sobie zasłużyć. Przytoczę mniej więcej słowa jednego z trenerów, gdy byłem jeszcze juniorem w Swarzędzkiej Unii. „Piłkarzem możesz się nazwać gdy zagrasz minimum sto meczów w Ekstraklasie”. Coś w tym jest.  Jednak jeżeli chodzi o przygodę z futbolówką to zacząłem „poważnie” trenować w grupach poznańskiego TKKF’u na Winogradach. Wówczas drużyna ta nosiła nazwę „Stoper Poznań”.  Nie mam pojęcia czy struktury szkoleniowe nadal są tam kontynuowane. (Przy okazji dziwię się, że nadal nikt nie zainwestował w rozwój tamtych terenów, które aż proszą się, by zrobić tam piękny ośrodek sportowy) Do Swarzędza trafiłem po halowym turnieju w Tulcach. Miałem wtedy około 11/12 lat – niestety dokładnie nie pamiętam. Był to dla mnie bardzo duży awans sportowy i szansa na rozwój.  Przez wiele lat reprezentowałem barwy swarzędzkiej Unii, aż do wieku seniorskiego, by po krótkim odpoczynku od piłki przenieść się do „Złotych” z którymi - jak wspomniałeś - bardzo szybko awansowałem do A-klasy.  Podczas wspaniałego okresu w Złotkowie miałem okazję przeżywać sportowe wzloty i upadki. Mam tu na myśli szybki powrót do Serie B, by za chwilę znów trafić do Serie A.  Byliście świadkami dnia w którym zdobyłem bramkę w meczu z Lasem Puszczykowo, po którym mogliśmy cieszyć się z powrotu do A-klasy.

od 1:06

Tego dnia Igristoje smakował jak Moët :). W końcu czas na zerwanie Achillesa, operacja i rok odpoczynku od sportu po którym ciężko było wrócić do „pełni formy”. Może skorygujmy.. po prostu do powrotu na boisko :) do Golęczewa.
 

Miłość do piłki nożnej wyznają miliony ludzi. Mało jest jednak takich, którzy tę miłość przekuli w pomoc potrzebującym. Fundacja Poma-Gramy, której jesteś pomysłodawcą oraz prezesem organizuje turnieje charytatywne. Byłem kilkakrotnie i organizacja, poziom sportowy i cała otoczka wokół są naprawdę imponujące. Skąd wziął się pomysł i jak udało się osiągnąć status jakim cieszą się turnieje Poma-Gramy?


Dziękuję za miłe słowo!  Do organizacji pierwszego turnieju zmusiła nas sytuacja krytyczna w której znalazł się pewien chłopak. Najzwyczajniej potrzebował pieniędzy na operację oraz rehabilitację po nieszczęśliwym wypadku. Wiedząc, że mam wśród znajomych osoby, które kochają grać w piłkę nożną - wpadłem na pomysł, by zorganizować turniej w piłkę nożną w połączeniu z zbiórką pieniędzy. Postaraliśmy się o wynajem boiska, zaangażowanie sędziów oraz niezbędne sprawy administracyjne, a drużyny znalazły się same. I tak od 2013 roku zorganizowaliśmy już 27 edycji. Myślę, że na status ten mogliśmy zapracować sobie wytrwałością w działaniu.  Ponadto staramy się wychodzić ponad przeciętną pod względem organizacji turniejów.   Może te rzeczy sprawiają, że jest tak, a nie inaczej. Jeżeli można pomagać poprzez to, co się lubi – w tym przypadku piłka nożna – to dlaczego tego nie kultywować?

*7 kwietnia odbędzie się kolejny już turniej z serii Poma- Gramy. Chętnych zapraszam do zapoznania https://www.facebook.com/events/2103160759798641/. Jedno jest pewne- nie pożałujecie! - Jacek
 received_2377307805635702.jpeg

Powoli dotarliśmy do głównego wątku rozmowy. GKS Golęczewo: dlaczego akurat ten klub? No i jak do tego doszło, że rozpocząłeś tam pracę?


Powyżej wspomniałem, że jest to miejsce dobre dla pracy trenera, który dopiero rozpoczyna rozwój swojego rzemiosła.  Warto zauważyć, że w szeregach tego zespołu są ambitni zawodnicy.  Znałem ich wcześniej, ponieważ przed chwilą walczyłem z nimi o ligowe punkty. Byłem więc pewien podczas rozmowy o pracę, że chcę spróbować.

Po rundzie jesiennej zajmujecie 5 miejsce. Do lidera tracicie aż 13 punktów, jednak do drugiego LZS Otorowo tylko 6. Różnica niemal żadna, konkurencja jednak spora. Czy stać GKS na powalczenie o awans do A-klasy, czy takie plany zostawicie sobie na kolejny sezon, a cel na ten rok jest inny?


Jeżeli jesteś sportowcem (tak trzeba się nazywać) to nie możesz myśleć minimalistycznie, że utrzymanie Cię satysfakcjonuje. Oczywiście z B-klasy nie spadniemy, chodzi mi tylko o podejście. Oczywistym jest, że chcemy awansować. Chcemy wygrywać i cieszyć się z zwycięstw.  Jeżeli w jakiejkolwiek dyscyplinie sportu lub w życiu nie myślisz w ten sposób, to prawdopodobnie niewiele osiągniesz. Czy nas stać? Oczywiście, że tak. Kadra się wzmocniła, wzrosła konkurencja, więc czekamy cierpliwie na efekty.  Czas pokaże czy ten okres przygotowawczy był wystarczający, by zrealizować nasze małe marzenia.

Jesteśmy już w trakcie okresu przygotowawczego, za wami pierwsze tygodnie treningów i pierwsze sparingi. Jak ten czas zaplanował Michał Rogalski?


Trenujemy od 22 stycznia. Nie jestem typem trenera, który za wszelką cenę będzie budował kondycję oraz wytrzymałość bieganiem po lasach i parkach. Trenujemy na boisku, ponieważ mecze rozgrywamy na boisku. Oczywiście nie jest lekko, ale widzę po swoich zawodnikach podczas meczów kontrolnych, że moja praca powoli staje się widoczna. Sparingi rządzą się swoimi prawami. W tym okresie w klubach pojawia się wiele nowych twarzy, kilku zawsze znika. Istny kogel-mogel. Moja w tym głowa, by to wszystko poukładać. Jeśli chodzi o wyniki to: z Jadwiżański KS 5:6, z Golnicą Ryczywół 3:2, z Jurandem Koziegłowy 3:6, z Pogrom Luboń 4:5. Bilans póki co niekorzystny, ale jestem cierpliwy. Tak jak wspomniałem wyżej – zauważam, że zawodnicy wykonują w jakimś stopniu moje zalecenia, a to dobrze prognozuje. Mamy jeszcze ponad miesiąc pracy oraz wiele meczów kontrolnych, więc jestem dobrej myśli.

700x450-crop-90-sparing_3.jpg

Szukając informacji o GKSie Golęczewo udało mi się znaleźć niepokojące wpisy z 2016 roku. Spadek z A-klasy, odejście prezesa, poważne braki kadrowe. Teraz wygląda na to, że kryzys został zażegnany. Jaka atmosfera panuje w klubie?


Mamy 2019 rok, walczymy o A-klasę, nowych ludzi zarządzających klubem i szeroką kadrę zawodników. Życie jest bardzo przewrotne. „Pożar” został jednak ugaszony i drużyna z Golęczewa weszła na właściwe tory administracyjno-organizacyjne. Atmosfera w klubie jest bardzo dobra. Udało się zgrupować takie charaktery, by po za boiskiem było sporo śmiechu, a na boisku poważne zaangażowanie.

Michał Rogalski piłkarzy zna mnóstwo, co do tego nie mam wątpliwości. Czy planujesz kogoś ściągnąć do Golęczewa? Kadra jest zadowalająca, czy planujesz jakieś głośne transfery?


Osoby, które miały dołączyć do klubu już dołączyły. Musiałem od razu działać, by zespół „poznawał się” od samego początku okresu przygotowawczego.  Nadal jednak nie wykluczam powiększenia kadry, bo nic nie wpływa na poziom sportowy tak, jak rywalizacja.

Wraz z przyjściem nowego trenera bardzo odżył fanpage GKS Golęczewo. Pojawiły się grafiki, informacje, zdjęcia ze sparingów. To twoja zasługa, czy wraz z tobą pojawił się ktoś od PR?


Prowadzę fanpage swojej fundacji, więc żadnym dla mnie problemem jest wrzucić jakiegokolwiek info na stronę „Gieksy”. Nie są to jakieś wspaniałe grafiki czy news’y, ale w dzisiejszych czasach social media to dość istotna sprawa, by mieć kontakt z fanem. Klub jest to po prostu winien przekazać chociażby podstawowe informacje swoim kibicom.


Dziękuję za odpowiedzi. Życzę powodzenia i do zobaczenia na ligowych boiskach!

Dziękuję za zaproszenie do wywiadu. Życzę trenerom peryferyjnych drużyn samych sukcesów oraz regularnego rozwoju osobistego.

Ze sportowym pozdrowieniem
Rogalski Michał

O autorze

Skomentuj





Instagram

 

PF.jpg

budzik

 

gazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com