Podsumowanie rundy jesiennej - Antares Zalasewo

Podsumowanie rundy jesiennej - Antares Zalasewo

Antares Zalasewo jako beniaminek A-klasy na pewno liczył na coś więcej niż walka o utrzymanie. Runda jesienna jednak była dla zespołu bardzo kiepska i klub jest tuż nad strefą spadkową. Rozmawiamy o tym z Piotrem Bączykiem - zawodnikiem zespołu.

Jak ocenisz minioną rundę w wykonaniu zespołu? Tylko dwie wygrane, miejsce tuż nad strefą spadkową, więc chyba mogło być lepiej.

Nasza inauguracyjna runda na poziomie A-klasy była nadspodziewanie trudna i zdecydowanie słabsza niż zakładaliśmy. Cele, ambicje i oczekiwania Antaresu przed rundą, podsycone zdobyciem mistrzostwa w zeszłym sezonie były wyższe i odpowiadały potencjałowi zespołu przed sezonem. Niestety, to co było naszym największym atutem w poprzednich rozgrywkach, w tych się nieco rozsypało - nasza kadra nie zawsze była tak szeroka i silna, jaka być mogła, jesienią trapiły nas kontuzje oraz nieobecności i przede wszystkim słaba forma większości graczy. To we własnej słabości dostrzegamy taki, a nie inny rezultat na półmetku rozgrywek, na własne życzenie straciliśmy punkty w kilku spotkaniach, w których graliśmy całkiem dobrze, mieliśmy przewagę i wynik, jednak ostatecznie wypuszczaliśmy cenne punkty z rąk. Pozostaje mieć nadzieję, że tak słabych wyników już nie odnotujemy, frycowe już zapłaciliśmy, okrzepliśmy na boiskach "Serie A" i ruszymy po tytuł "rycerzy wiosny".

Jaki mecz w rundzie jesiennej zagraliście najlepiej a jaki najgorzej?

Co do najlepszego meczu jesienią to wybór jest bardzo trudny, gdyż tak naprawdę nie rozegraliśmy żadnego spotkania od początku do końca dobrze. Wyróżnimy dwa starcia - pod względem organizacji w defensywie i trudności rywala, na pewno pojedynek z Pelikanem w Niechanowie, gdzie bardzo długo utrzymywaliśmy korzystny rezultat, ale ostatecznie polegliśmy w końcówce 1:3. Drugi mecz to szalone starcie w Książu Wielkopolskim, gdzie pojechaliśmy bardzo eksperymentalnym składem, ale walką i zaangażowaniem udało się wyciągnąć wynik i zremisować spotkanie 3:3. Najgorsze spotkanie to oczywiście klęska 1:10 z Piastem Łubowo. Wielopoziomowa, niewytłumaczalna katastrofa - tutaj chyba za wiele dodawać nie trzeba.

Rozumiem, że utrzymanie w lidze to główny i podstawowy cel na wiosnę. Macie już gotowy plan przygotowań?

Tak, obecnie utrzymanie jest naszym priorytetem, chociaż z pewnością postaramy się jeszcze powalczyć o środek tabeli, innymi słowy - jak najwyższe miejsce i zbudowanie fundamentu pod kolejne rozgrywki. Jako, że warunki do treningów i bazę mamy świetną, postaramy się jak najlepiej fizycznie i piłkarsko przygotować do wiosny. Trzy treningi w tygodniu od połowy stycznia powinny przynieść oczekiwane rezultaty, a czy tak obrana taktyka się sprawdzi - będziemy mogli się przekonać na koniec sezonu. Mamy już umówionych wszystkich rywali na mecze sparingowe, a pierwsze spotkanie kontrolne rozegramy z Jurandem Koziegłowy w niedzielę 27 stycznia o godz. 18:00 w Swarzędzu.

O autorze

Łukasz Duszczak Łukasz Duszczak

Redaktor Naczelny tego przedsięwzięcia. Z zawodu Groundhopper i kibic LP.

Skomentuj





 

 

 logo_wybrane.png

 

 

Instagram

ppx

 

budzik

 

gazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com