Podsumowanie rundy jesiennej - Odlew Poznań

Podsumowanie rundy jesiennej - Odlew Poznań

Rozmowa z Janem "Larsem" Andrzejewskim - wiceprezesem Odlewu Poznań.

Jak oceniacie rundę jesienną w swoim wykonaniu? Jesteście z niej zadowoleni czy czujecie mały niedosyt?

Była całkiem przyzwoita. Zdobyliśmy 14 punktów, choć według tabeli WZPN jest ich 11. Jeden wygrany mecz związek zweryfikował jako walkower, naszym zdaniem całkowicie niesłusznie. Punktów mogło być więcej. Żałujemy zwłaszcza minimalnej porażki w Sapowicach i tylko remisu w Rudnikach. Mocno cieszy przy tym progres. Oczywiście był na początku słabszy okres, ale końcówka rundy była już  co najmniej niezła. W ostatnich kolejkach mieliśmy serię stykowych meczów z czubem tabeli (jeden nawet wygrany), a rundę zamknęliśmy wygraną z sąsiadem w tabeli, czyli Orłami Plewiska. Jest spora szansa, że na wiosnę będzie lepiej. Coś czuję, że w rundzie rewanżowej, to w meczach nami decydować się będzie kwestia awansu. Jest pięć drużyn zainteresowanych promocją do A-klasy i myślę, że więcej niż jedna zgubi z nami punkty.

Jaki mecz uznajecie za swój najlepszy, a który za najgorszy w minionej rundzie?

Najlepsza była zdecydowanie wygrana 3-1 z faworytem grupy, czyli Przemysławem Poznań. Zagraliśmy konkretne zawody z bardzo wymagającym rywalem. Mieliśmy swój plan i udało się do w pełni zrealizować. Jeżeli chodzi o najgorszy mecz, to chyba ten w Szczytnikach, gdzie przegraliśmy 1-6. Jechaliśmy do nich z pewnymi nadziejami. Ostatecznie, pomimo sporej mobilizacji, rywal w meczu po prostu nam odjechał.

Stawiacie sobie jakiś większy cel na wiosnę, niż po prostu walka o próbę wygrania każdego następnego meczu?

Chcemy dalej się rozwijać i spróbować przekroczyć barierę 30 punktów w sezonie. Cel to meldunek w górnej połowie tabeli. Jest to całkiem realne, bo w klubie jest większa niż ostatnio dynamika - tak na boisku (mecze, treningi), jak i w kwestiach organizacyjnych.  Z mniej standardowych wyzwań na wiosnę, to chcemy w weekend majowy na tydzień oderwać się od B-klasowych realiów i wyskoczyć do... Andory. Pięć lat temu byliśmy w San Marino, a teraz pojawia się szansa na podbój kolejnego ciekawego piłkarsko kraju. Mamy nadzieję, że autokarowa eskapada w tamte rejony wypali, uda się spiąć fajny sparing  i będzie co potem wspominać na stare lata.

Macie już gotowy cykl przygotowań do rundy wiosennej?

W planach jest mecz noworoczny. Treningi wznowimy w połowie stycznia. Ze sparingami ruszamy od połowy lutego. Jak zawsze, będziemy grać w niedziele o 10 na Cytadeli. Część rywali już jest, część terminów pozostaje wolna.

 

O autorze

Łukasz Duszczak Łukasz Duszczak

Redaktor Naczelny tego przedsięwzięcia. Z zawodu Groundhopper i kibic LP.

Skomentuj





 

 foofdie

 

 

 

 

Instagram

ppx

 

budzik

 

gazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com