IFK Göteborg – uśpiona szwedzka potęga na drodze Śląska Wrocław

IFK Göteborg czyli lider szwedzkiej Allsvenskan na półmetku sezonu (w Szwecji grają systemem wiosna-jesień) będzie rywalem Śląska Wrocław w drugiej rundzie kwalifikacyjnej Ligi Europy. Dla „Blåvitt” (niebiesko-białych) będzie to inauguracja w tej edycji rozgrywek Ligi Europy dzięki wygraniu Pucharu Szwecji oraz zajęciu drugiego miejsca w lidze. Śląsk Wrocław może trochę narzekać na losowanie, bo jako rozstawiona drużyna mogła zdecydowanie lepiej trafić, ale jeśli chce się grać w fazie grupowej Ligi Europy trzeba pokonywać i takich rywali a drużyna z Goeteborga nie straszy już tak jak kiedyś. Z drużyną ze Słowenii NK Cejle, z którą Wrocławianie mierzyli się w pierwszej rundzie kwalifikacyjnej mieli też mieć problemy a okazało się, że bez większego trudu uporali się z nimi w dwumeczu (4:1). Nie przedłużając i nie przedstawiając wszystkiego od razu przejdźmy do prezentacji najbliższego rywala Wrocławian  w Lidzie Europy.

 

Göteborg to miasto położone na zachodzie kraju, nad cieśniną Kattegat, u ujścia rzeki Göta älv. Oddalony od stolicy Szwecji Sztokholmu o około 470 kilometrów. Pod względem ludności Göteborg ustępuje tylko stołecznemu miastu i liczy sobie około 510 tysięcy mieszkańców. W Göteborgu swoją siedzibę mają takie koncerny jak Volvo AB oraz SKF. Warto wspomnieć również, iż w mieście swoją siedzibę mają oprócz naszego bohatera takie kluby jak GAIS Göteborg, BK Häcken, Örgryte IS oraz Västra Frölunda IF.

IFK Göteborg to klub założony w 1904 roku. Jeden z najbardziej utytułowanych klubów północnej Europy. 18-krotny Mistrz Szwecji, 7-krotny Puchar Szwecji oraz najcenniejsze ich trofeum czyli Puchar UEFA który przez piłkarzy z zachodu Szwecji został zdobyty dwukrotnie. Gdy się spojrzy na same osiągnięcia to nasuwa się od razu myśl, że Śląsk nie ma, czego szukać, ale gdy przyjrzymy się sytuacji lepiej i głębiej to diabeł już nie jest tak straszny jak go malują. Ostatnie lata dla klubu z Goeteborga tak świetne już nie były. Ostatni mistrzowski tytuł IFK zdobył osiem lat temu. Pod względem mistrzowskich tytułów z „Aniołami” (taki przydomek ma IFK Goeteborg) zrównał się Malmö FF. Przeciętne wyniki w rodzimej lidze tak jak i w Europejskich pucharach spowodowały, że o liczącej się od zawsze drużynie w północnej części Europy piłkarski światek po prostu zapomniał. Dopiero ostatnie dwa lata ruszyły coś w machinie z Goeteborga i władze klubu mają straszne parcie na sukcesy a przede wszystkim na powrót na tron Allsvenskan i zwolniły nawet ostatniego trenera, który zajął z drużyną drugie miejsce w ostatnim sezonie. Liczy się tylko pierwsze miejsce i taki sam głód wygrywania mają, jeśli chodzi o tegoroczną grę w Lidze Europy. I z wywiadów udzielonych lokalnym mediom można wyczytać, że nie przyjmują żadnego innego rezultatu jak awans w dwumeczu z Wrocławską drużyną jak i szykują się na grupową fazę Ligi Europy. W poprzedniej edycji tychże rozgrywek swoją przygodę zakończyli na 3 rundzie kwalifikacyjnej. Ich udział zakończył Portugalski Rio Ave (1:0 w dwumeczu). Wcześniej IFK pokonał takie drużyny jak luksemburski CS Fola Esch-sur-Alzette (2:0 w dwumeczu) oraz Węgierski Győri ETO FC (3:1 w dwumeczu), czyli po trzeba powiedzieć, że drużyny i wyniki z nimi zdobyte po prostu nie powalają. A w tym roku jak to było wcześniej wspomniane IFK dopiero w europejskich rozgrywkach zadebiutuje właśnie ze Śląskiem Wrocław i więc jeśli chodzi o potyczki z innymi drużynami niż ze swojej ligi ich forma jest wielką niewiadomą.

Jeśli chodzi o potyczki IFK Göteborg z Polskimi drużynami można określić ich jednym słowem weteran. Szwedzi konfrontowali się z klubami z nad Wisły aż 14 razy. Bilans to 6 zwycięstw, 2 remisy i 6 porażek, czyli po prostu idealny remis. Jedno, co można wysnuć od razu to jeden wielki pech i kompleks Lecha Poznań do piłkarzy z IFK, ale było to już ładnych parę lat temu. Zresztą sami zobaczcie jak wyglądało to w rzeczywistości:

Puchar INTERTOTO, sezon 1966/67, Grupa B2 

(18.06.1966) Szombierki Bytom 8:0 IFK Göteborg

(23.07.1966) IFK Göteborg 4:0 Szombierki Bytom

Puchar Europy Mistrzów Krajowych, sezon 1970/71, I runda 

(16.09.1970) IFK Göteborg 0:4 Legia Warszawa

(30.09.1970) Legia Warszawa 2:1 IFK Göteborg

Puchar INTERTOTO, sezon 1983, Grupa 7 

(09.07.1983) IFK Göteborg 3:0 Bałtyk Gdynia

(23.07.1983) Bałtyk Gdynia 0:0 IFK Göteborg

Puchar INTERTOTO, sezon 1985, Grupa 3 

(13.07.1985) Lech Poznań 1:4 IFK Göteborg

(20.07.1985) IFK Göteborg 0:2 Lech Poznań

Liga Mistrzów, sezon 1992/93, II runda 

(21.10.1992) IFK Göteborg 1:0 Lech Poznań

(04.11.1992) Lech Poznań 0:3 IFK Göteborg

Liga Mistrzów, sezon 1995/96, Runda wstępna 

(09.08.1995) Legia Warszawa 1:0 IFK Göteborg

(23.08.1995) IFK Göteborg 1:2 Legia Warszawa

Puchar UEFA, sezon 1999/00, I runda 

(16.09.1999) Lech Poznań 1:2 IFK Göteborg

(30.09.1999) IFK Göteborg 0:0 Lech Poznań

Obecna kadra drużyny z Goeteborga jest bardzo interesująca a przede wszystkim bardzo wyrównana. Na wspomnienie zasługuje defensywa, która traci najmniej bramek w całym sezonie ze wszystkich drużyn w lidze Szwedzkiej. Najbardziej jednak uwagę przykuwa w składzie IFK 28-letni duński napastnik Lasse Vibe, który wyceniany jest przez serwis transfermarkt na 2 mln euro. Lasse w ubiegłym sezonie zdobył 23 bramki i został królem strzelców szwedzkiej ekstraklasy. W obecnym strzelił na razie sześć goli. W duńskiej kadrze rozegrał na razie 9 spotkan i strzelił jedna bramkę. Jest na razie wierny barwom „Aniołów”, ale ciągle jest wodzony na pokuszenie przez wiele klubów, którym jak na razie odmawia. Na niego na pewno Wrocławska drużyna będzie musiała uważać najbardziej.  

IFK swoje domowe mecze rozgrywa na Gamla Ullevi, który może pomieścić 18,800 widzów.

Podsumowując Śląsk Wrocław niby jako drużyna rozstawiona i z ligi, która jest wyżej w rankingu krajowym (Ekstraklasa -19. miejsce, Allsvenskan – 21. miejsce) powinna być faworytem, ale niestety według większości fachowców jednak nie jest. Podając za powód przede wszystkim większe doświadczenie oraz bardziej wyrównany skład drużyny z Goeteborga oraz co najważniejsze według nich to, że IFK jest w trakcie sezonu gdzie jest w ciągu meczowo-treningowym. Niby powody słuszne i dające wiele do myślenia, ale jednak naszym zdaniem to jednak Śląsk ma duże szanse żeby z batalii ze Szwedami wyjść zwycięsko. Po pierwsze IFK jak na razie w swojej lidze z najlepszymi drużynami grało u siebie, nie spotykając się jeszcze z nikim poważnym na wyjeździe. A po drugie, co możemy uznać za najważniejsze to, iż Śląsk Wrocław zgłosił na ostatnia chwilę do Ligi Europejskiej trzech graczy a są to: Kamil Biliński, Marcel Gecov i Adam Kokoszka. Tego pierwszego można uznać za bardzo wartościowy transfer i koło ratunkowe przed meczami z IFK. Kamil jako wychowanek Śląska powraca do klubu po ponad pięciu latach. W rozmowach z dziennikarzami bardzo cieszy się z faktu, że będzie mógł już w meczu ze Szwedami pomóc Śląskowi w osiągnięciu dobrego rezultatu. To tylko zapowiada, że ta rywalizacja Polsko-Szwedzka będzie bardzo emocjonująca i do ostatniej minuty każdego z obu meczach bardzo wyrównana. Nie przedłużając już teraz zapraszamy na potyczkę Śląska mając wielką nadzieje, iż Wrocławianie zadziwią wielu ekspertów i wyeliminują IFK Göteborg. Pierwszy mecz odbędzie się we Wrocławiu o 20:30 a równo za tydzień, czyli 23 lipca odbędzie się mecz rewanżowy.  

Maciej Kwaśniak


  

Skomentuj





Instagram

 

PF.jpg

budzik

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com