Ogrol Sielinko - KS 1920 Mosina

Ogrol Sielinko - KS 1920 Mosina

A-klasa

Grupa: Poznań III

Ilość widzów: ok. 60

Data: niedziela, 14 październik 2018 13:00

Lokalizacja: Sielinko

W piękne niedzielne popołudnie udaliśmy się na A-klasowe starcie Ogrola Sielinko z KS 1920 Mosina.

Sielinko to wieś znajdująca się zaraz za Opalenicą. Organizowane są tu co roku w czerwcu jedne z najważniejszych targów rolniczych w regionie - Wielkopolskie Targi Rolnicze. W Sielinku działa bardzo prężnie Centrum Wystawienniczo-Szkoleniowe, które oprócz sal konferencyjnych posiada zaplecze gastronomiczne i hotel dla 80 osób.

W grupie trzeciej poznańskiej A-klasy swoje boje toczy miejscowy klub - LKS Ogrol Sielinko. W poprzednim sezonie LKS zajął piąte miejsce w B-klasie, ale w związku z reorganizacją rozgrywek w WZPN, dało to awans. W obecnym sezonie beniaminek radzi sobie nieźle, zajmując bezpieczne siódme miejsce w tabeli. Bezkompromisowość - tak można w skrócie opisać zdobycz punktową piłkarzy z Sielinka - 12 punktów, cztery zwycięstwa, cztery porażki. W bramkach 11-19. Zwycięstwa LKS-u są raczej minimalne, wyszarpane, natomiast porażki już bardziej zdecydowane - na uwagę zasługuje lanie od Lubońskiego KS (2:6!) oraz porażka w derbach gminy z Opalenicą (0:3).

Przeciwnik Ogrolu to ich sąsiad w tabeli, zajmujący ósme miejsce KS 1920 Mosina. Występujący całkiem niedawno w czwartej lidze klub gra już trzeci sezon w "serie A" i wygląda na to, że nie zmieni się to w najbliższym czasie. Aktualnie z jedenastoma punkami na koncie zajmują wspomniane już ósme miejsce. Bilans gier to 3-2-3, ale warto zwrócić uwagę, że mosinianie strzelają więcej od gospodarzy dzisiejszego meczu, mniej też tracą goli - odpowiednio 20 i 18 w ośmiu kolejkach. Powodem do wstydu może być 1-7 z Promieniem Opalenica, udało się za to na własnym terenie rozbić Las Puszczykowo 4:0.

Boisko w Sielinku znajduje się w centralnej części wsi, przy lokalnym Domu Samopomocy. W bezpośrednim sąsiedztwie boiska znajduje się plac zabaw, więc przy okazji meczu, dzieci też mogą mieć trochę uciechy. Niestety, murawa nie jest w najlepszy stanie. W sumie jak by się głębiej zastanowić to trochę eufemizm. Boisko jest regularnie odwiedzane przez krety, nierówne i pełne nieregularnych kęp trawy. Przy polach karnych straszą spore place gołej ziemi. Przy tym wszystkim warto jednak zauważyć, że linie są proste. Z jednej strony przy linii bocznej znajdują się ławki dla widzów, ale mecz można spokojnie oglądać z okolic placu zabaw, spod rosnących tam drzew.

Mecz jak przystało na spotkanie sąsiadujących w tabeli drużyn zapowiadał się dość emocjonująco. Spodziewaliśmy się wyrównanych zawodów, a tymczasem to gospodarze rozpoczęli od bardzo zdecydowanego ataku właściwie w pierwszych sekundach po gwizdku sędziego zawodów. Pan ubrany na czarno nie miał wątpliwości i mimo protestów zawodników z Mosiny już w 2. minucie wskazał na jedenasty metr, dyktując rzut karny dla Ogrolu. Jeden z obrońców zagrał we własnym polu karnym piłkę ręką. Rzut karny został pewnie wykorzystany przez Damiana Dybionkę. Co zrozumiałe, do odważnych ataków ruszyli goście. Około dziesiątej minuty mieliśmy podobną sytuację do tej z drugiej minuty, tyle, że w polu karnym gospodarzy. Sędzia jednak nie zdecydował się tym razem na podyktowanie karnego, mimo protestów. Kilkanaście minut później jednak widział faul na napastniku gości, a więc po raz drugi w odstępie raptem dwudziestu pięciu minut wskazał na miejsce wykonania rzutu karnego. Pewny strzał oddał Tomasz Zawada

Pierwsza połowa trochę rozczarowała. Dużo było twardej walki a mało piłkarskiej techniki. Piłkarze z Sielinka dość często grali z bramkarzem (co jest o tyle niebezpieczne na takim boisku, że dość łatwo o głupi błąd spowodowany kępą trawy), ale po mistrzowsku łapali gości na spalonych. Mosinianie rewanżowali się równie uważną grą w linii obrony i praktycznie taką samą ilością udanych pułapek ofsajdowych. Chwilę przed stratą gola na 1:1 Ogrol miał doskonałą okazję do objęcia prowadzenia, ale poza tym momentem nie działo się zbyt wiele wartego uwagi. Wszyscy obiecywali sobie więcej po drugiej połowie.

Zgodnie z przewidywaniami, gra zdecydowanie zaostrzyła się po wznowieniu. Trochę lepsi piłkarsko byli mimo wszystko goście, którzy jednak dopiero w końcówce meczu potrafili to udowodnić, strzelając gola. Strata w środku pola zakończyła się piękną, szybką kontrą, oraz strzałem Zawady obok bezradnego bramkarza. Najgorsze dla Ogrolu nastąpiło chwilę później - druga żółta a w konsekwencji czerwona kartka zmusiła ich do gry ponad swoje siły - w osłabieniu nie byli w stanie nawiązać walki, choć trzeba przyznać, że wykazali się dużą ambicją i pokazali jak to się mówi potocznie - "serce do gry". Nie ustawali w atakach, choć kontry Mosiny wydawały się być coraz groźniejsze - tak po piłkarsku - trzecia bramka "wisiała w powietrzu".

Kolejność zdarzeń w samej końcówce była jednak następująca - około 85 minuty to gospodarze powinni byli zdobyć wyrównującego gola, ale dwukrotnie (sic!) w jednej akcji obili słupek bramkarzowi z Mosiny. Chwilę później kontrę faulem zatrzymał jeden z piłkarzy w zielonej koszulce a sędzia po drugim upomnieniu w postaci żółtej kartki - usunął go z boiska. W przewadze dwóch zawodników KS Mosina w końcu przypieczętowała zwycięstwo - a jakże - po kontrze! Bramkarz był bezradny, bo został "rozklepany" w swoim polu karnym, a gola zdobył Jakub Ratajczak. Niestety na koniec podgrzano niepotrzebnie atmosferę na trybunach - po głupiej pyskówce sędzia usunął jeszcze jednego piłkarza z Sielinka. Co oczywiste wytknięto mu to z loży szyderców - ale w tym wypadku nie sposób się nie zgodzić z jego decyzją. Został bezpośrednio w twarz obrażony, to co miał zrobić? Nie zmieniło się już nic do końca i goście wywieźli, po barwnym meczu trzy punkty z Sielinka.

Sędzia był żegnany w trochę brzydki sposób, nie dziwię się nerwom bo taka jest w końcu piłka nożna, ale gdy już emocje opadły można pokusić się o małe rozliczenie faktów. Otóż uważam, że sędzia nie wypaczył wyniku zawodów, ale błędy popełnił - w obie strony po równo. Polecam obejrzeć powtórki zagrań po których dyktował karne. O ile na żywo sam bym podyktował karne, to przy powtórkach nie jestem już pewien. Żółte i czerwone dla gospodarzy - z bólem przyznaję rację sędziemu, nie ma dyskusji, szczególnie przy ostatniej czerwonej. Mógł trochę lepiej panować nad wydarzeniami w końcówce meczu, szczególnie gdy po obu stronach rozpoczęły się całe serie brzydkich fauli.

Ogrol Sielinko - KS 1920 Mosina 1:3 (1:1)

Damian Dybionka 2 (k.) - Tomasz Zawada 28 (k.),75, Jakub Ratajczak 90

DSC_0352
DSC_0352
DSC_0353
DSC_0353
DSC_0354
DSC_0354
DSC_0355
DSC_0355
DSC_0356
DSC_0356
DSC_0357
DSC_0357
DSC_0358
DSC_0358
DSC_0359
DSC_0359
DSC_0360
DSC_0360
DSC_0361
DSC_0361
DSC_0362
DSC_0362
DSC_0363
DSC_0363
DSC_0364
DSC_0364
DSC_0365
DSC_0365
DSC_0366
DSC_0366
DSC_0367
DSC_0367
DSC_0403
DSC_0403
DSC_0407
DSC_0407
DSC_0411
DSC_0411
DSC_0412
DSC_0412
DSC_0413
DSC_0413
DSC_0415
DSC_0415
DSC_0416
DSC_0416
DSC_0419
DSC_0419
DSC_0425
DSC_0425
DSC_0434
DSC_0434
DSC_0441
DSC_0441
DSC_0453
DSC_0453

O autorze

Radek Stroiwąs Radek Stroiwąs

Kibic Lecha Poznań, sympatyk West Hamu, oblatywacz niższych lig piłkarskich. Wielbiciel heavy metalu, kiepskich dowcipów i PlayStation. Peryferia4Life!

Skomentuj





 

 foofdie

 

 

 

 

Instagram

ppx

 

budzik

 

gazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com