×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 588

Korona Bukowiec - Pieczarka Wielichowo

Korona Bukowiec - Pieczarka Wielichowo

B-klasa

Grupa: Poznań III

Ilość widzów: ok. 100

Data: niedziela, 14 październik 2018 15:00

Lokalizacja: Bukowiec

Na mecze grupy III poznańskiej B-klasy jeździmy rzadko ze względu na odległość, ale meczu na szczycie opuścić nie mogliśmy i dlatego też pojawiliśmy się w Bukowcu.

 

Miejscowa Korona Bukowiec mierzyła się z Pieczarką Wielichowo, a obie drużyny nadają ton w tej grupie i na ten moment są głównymi kandydatami do awansu do A-klasy. Korona to klub, który jest po sporych przejściach. Długo byli na poziomie A-klasy, aż w końcu w sezonie 2014/2015 po prostu zmietli rywali i z dorobkiem 71 punktów i aż 127 golami strzelonymi w kapitalnym stylu awansowali do Klasy Okręgowej. I to jak się okazało był początek problemów. Korona mimo awansu straciła sporo zawodników, którzy omamieni wizja gry w Orłach Pniewy skusiła się na te zapowiedzi. Sezon w okręgówce mieli fatalny i zdobyli raptem 5 punktów, a stracili aż 145 goli. Co ciekawe nie zajęli ostatniego miejsca, bo to przypadło wycofanej po rundzie jesiennej Dyskobolii Grodzisk. Korona spadła do A-klasy i znowu grała fatalnie. W związku z tym po rundzie jesiennej mając na koncie 9 punktów zespół został wycofany z rozgrywek. Przez następne 1,5 roku trwało kompletowanie zespołu na nowo i od obecnego sezonu Korona pełną parą wróciła w struktury ligowe. I to wrociła dobrze bo w ośmiu dotychczasowych meczach wygrała siedem razy i tylko raz przegrała (na wyjeździe z Borusją Boruja Kościelna 1:3). 

O ile Korona to klub dość wiekowy bo założony w roku 1923 to Pieczarka Wielichowo to wręcz młodzieniaszek bo założona została w roku 2009. Pieczarka cały czas balansuje pomiędzy B i A-klasą. Po spadku z A-klasy w sezonie 2015/2016 ten sezon jest trzecim kolejnym na najniższym poziomie rozgrywkowym. Co ciekawe w ubiegłych rozgrywkach Pieczarka zajęła 4 miejsce co w związku z reformą dało jej awans, ale klub w związku z brakiem gotowości do takiego skoku wolał pozostać w B-klasie. I póki co wygląda to na niezły ruch bo ten sezon jest dla klubu bardzo dobry. Siedem wygranych i tylko jedna porażka (1:4 w Rudnikach) daje im dzięki lepszemu bilansowi bramek pierwsze miejsce w tabeli. 

Sam Bukowiec to wieś położona w gminie Nowy Tomyśl, którą zamieszkuje trochę ponad 1000 osób. Do Bukowca jechaliśmy z Sielinka, więc trasa była dość krótka i pokonaliśmy ją szybko i zdążyliśmy usiąść na miejscach równo z pierwszym gwizdkiem. Zanim o meczu to troche o obiekcie. W ogóle pierwsze co rzuciło się w oczy to budynek klubowy z naprawdę fajnym motywek na muru. Niby pierdoła, a takie malunki dodają kolorytu wszystkiemu. Na stadionie było bardzo duzo osób bo spokojnie ok. 100. Stadion w Bukowcu ma nawet krytą trybunę, a murawa jest równa jak stół. Jak na warunki B-klasy rewelacja. Dodatkowo na meczu był też spiker. Zapowiadało się więc naprawdę dobrze.

Od samego początku inicjatywę w tym spotkaniu przejęła Korona i to ona nadawała ton grze. Bardzo szybko przyniosło to efekt bo już w 9 minucie, gdy po ładnym strzale po długim rogu Mateusza Jandera gospodarze wyszli na prowadzenie. Po tej bramce mecz sie otworzył i był naprawdę dobrym i szybkim widowiskiem z obu stron. Widać było, że to naprawdę najlepsze zespoły w lidze grające dobrą piłkę. W 23 minucie Korona podwyższyła swoje prowadzenie. Dobrą prostopadłą piłkę dostał Jakub Werner i pewnym strzałem obok bramkarza gości zdobył gola na 2:0. Cztery minuty później rzut wolny mieli goście z Wielichowa, ale strzał Piotra Zwiernika obronił Hubert Nadobnik. Dwie minuty później jednak Pieczarka złapała kontakt z Koroną. Po przebitce w środkowej strefie piłka trafiła do Adama Hofmana, który poradził sobie z obrońcą i zdobył gola dla Pieczarki. Pięć minut później blisko było strasznie kuriozalnego gola. Piłkę wybijał bramkarz Korony, czyli Nadobnik i przeleciała wszystkich graczy i wydawało sie, że spokojnie złapie ją golkiper gości - Wojciech Paszkowski. Ten jednak puścił piłkę pod nogami, ale ta minimalnie mineła słupek. Gdy połowa zbliżała się do końca Pieczarka po błędzie Nadobnika zdobyła bramkę, ale sędzia jednak odgwizdał spalonego Adama Hofmana i pierwsza częśc gry zakończyła sie wynikiem 2:1. To była naprawdę dobra połowa z obu stron. Szybka i pełna akcji. 

W przerwe głos zabrał prezes Korony, który podziękował za pomoc w reaktywacji klubu różnym osobom, sponsorom oraz sołtysowi. Oczywiście to, że za tydzień odbędą sie wybory miało tu na pewno kolosalne znaczenie. Dodatkowo dla wsyzstkich widzów klub przygotował tego dnia ciepłą zupę za darmo. Nie ukrywamy, skorzystaliśmy z tej opcji. Zawsze gdy jedziemy na dwa mecze jednego dnia posilamy się gdzieś na stacji w trasie, ale że tym razem mecze były na styk to już po spotkaniu w Sielinku nie było czasu na taki przystanek więc zupa w Bukowcu przyszła nam idealnie na ratunek.

Druga połowa także od początku była szybkim widowiskiem. W 50 minucie blisko zdobycia gola dla gości był Hubert Bednarczyk, ale jego strzał głową obronił golkiper gospodarzy. Nie udało się Pieczarce, za to udało się zdobyć gola chwilę później Koronie. Swoją drugą bramkę zdobył Werner, który wykończył podanie Oskara Kluja.  Chwilę potem dwie dobre okazje do zdobycia gola miał dla gości Hofman, ale żadna próba się nie powiodła. I od tego momentu tempo meczu nam mocno spadło. Pieczarka jakby wiedziała, że za wiele w tym meczu nie ugra, a Korona grała spokojnie i czekała na kontry i swoje sytuacje. I taka nadarzyła się w 65 minucie, gdy mieli rzut rożny. Najwyżej do piłki wyskoczył Jacek Piecuch i zdobył gola na 4:1. W tym momencie faktycznie było jasne, że raczej nic złego Koronie się już nie stanie. Korona zdobyła jeszcze jedną bramkę. W 72 minucie piłkę za obrońców dostał Patryk Strugarek i pewnym strzałem ustalił wynik meczu na 5:1.  Ostatnie 20 minut meczu to już był naprawdę wyczekiwanie z obu stron na końcowy gwizdek. Akcji było jak na lekarstwo. Na pewno szkoda, że w drużynie gości zabrakło tego dnia najlepszego strzelca zespołu i całej grupy, czyli Damiana Włodarczaka. Wtedy być może mecz ułożył by się inaczej. A tak, Korona wygrała mecz wysoko i zasłużenie i jeśli nie zdarzy się jakiś kataklizm to są głównym faworytem do wygrania tej grupy i awansu do A-klasy.

Korona Bukowiec - Pieczarka Wielichowo 5:1 (2:1)

Mateusz Jander 9, Jakub Werner 23,52, Jacek Piecuch 65, Patryk Strugarek 72 - Adam Hofman 29

foto: Radosław Stroiwąs

DSC_0466
DSC_0466
DSC_0467
DSC_0467
DSC_0468
DSC_0468
DSC_0469
DSC_0469
DSC_0470
DSC_0470
DSC_0471
DSC_0471
DSC_0472
DSC_0472
DSC_0473
DSC_0473
DSC_0475
DSC_0475
DSC_0478
DSC_0478
DSC_0479
DSC_0479
DSC_0482
DSC_0482
DSC_0484
DSC_0484
DSC_0486
DSC_0486
DSC_0489
DSC_0489
DSC_0495
DSC_0495
DSC_0496
DSC_0496
DSC_0497
DSC_0497
DSC_0501
DSC_0501
DSC_0508
DSC_0508
DSC_0509
DSC_0509
DSC_0515
DSC_0515
DSC_0528
DSC_0528
DSC_0536
DSC_0536
DSC_0543
DSC_0543
DSC_0550
DSC_0550
DSC_0560
DSC_0560
DSC_0564
DSC_0564
DSC_0566
DSC_0566
DSC_0571
DSC_0571
DSC_0574
DSC_0574
DSC_0575
DSC_0575
DSC_0582
DSC_0582
DSC_0585
DSC_0585
DSC_0589
DSC_0589
DSC_0594
DSC_0594
DSC_0597
DSC_0597
DSC_0599
DSC_0599
 

 

 

O autorze

Łukasz Duszczak Łukasz Duszczak

Redaktor Naczelny tego przedsięwzięcia. Z zawodu Groundhopper i kibic LP.

Skomentuj





 

 foofdie

 

 

 

 

Instagram

ppx

 

budzik

 

gazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com