Canarinhos Skórzewo - Avia Kamionki

Canarinhos Skórzewo - Avia Kamionki

Klasa Okręgowa

Grupa: Poznań Wschód

Ilość widzów: ok.50

Data: sobota, 08 wrzesień 2018 17:45

Lokalizacja: Skórzewo

W czwartej kolejce wschodniej klasy okręgowej Canarinhos Skórzewo podejmowali u siebie Avię Kamionki.

 

Canarinhos początek sezonu spędził na wyjazdach przez prowadzony remont na własnym boisku, który musiał być wykonany po awansie. Na obiekcie jest teraz w końcu nowa, równa trawa, powiększono ławki rezerwowych, oznaczono punkt medyczny, oznaczono nawet sektory dla gości i gospodarzy, a na zamontowanie czekaja jeszcze dodatkowe trybyny. Dla zespołu ze Skórzewa jest to trzeci ligowy mecz, gdyż mecz pierwszej kolejki z poznańską Trzynastką został przełożony. Te dwa rozegrane mecze zostały przegrane. Najpierw 0:1 z Kłosem Zaniemyśl, i przed tygodniem 1:3 z Wielkopolską Komorniki. Najgorsze jednak były nie porażki, a styl. Canarinhos w obu spotkaniach zagrali naprawdę mizernie. Taką kropką nad i ostatnich niepowodzeń było oddanie walkowera w meczu Pucharu Polski z Czarnymi Czerniejewo. W Skórzewie jednak wierzyli w to, że powrót na własne boisko odwróci tą złą kartę.

Rywalem była Avia Kamionki, która w ubiegłym sezonie było blisko awansu do Ligi Międzyokręgowej. Ostatecznie jednak zabrakło parę punktów i teraz w tych rozgrywkach na pewno są jednym z faworytów do zajęcia czołowych miejsc. Początek sezonu to potwierdza. Co prawda inauguracja była fatalna bo Avia przegrała 1:5 z Czarnymi Czerniejewo, ale w następnych meczach udało się wygrać na wyjeździe 3:0 z Wartą Śrem i u siebie 4:1 ze Szturmem Junikowo. Avia była więc na pewno faworytem tego meczu.

Początek meczu nie był jakims wielkim widowiskiem, a najblizej bramki byli gospodarze w 7 minucie, gdy po przypadkowym zagraniu jednego z obrońców Avii piłka o mały włos nie wpadła do bramki. Skonczyło się jednak na rzucie rożnym, który nic nie przyniósł. Canarinhos w początkowej fazie grało całkiem przyzwoicie i widać było, że Avia musiała chwile przyzwywaczic się do specyficznego ściśniętego boisko w Skórzewie. Gdy już jednak sie ogarnęli i zaczęli groźniej atakować skończyło się to dość szybkimi trzema bramkami. Pierwsza padła w 26 minucie po rzucie rożnym, gdy z najbliżej odległości piłkę do bramki skierował Bartosz Kania. Dosłownie dwie minuty później po dośrodkowaniu w pole karne jeden z gospodarzy odbił piłkę przed pole karne, a tam bez przyjęcia uderzył ją Andrzej Rembalski i mieliśmy 2:0 dla Avii. W 35 minucie ładnie w pole karne z rzutu piłkę wrzucił Mikołaj Ratajczak, a tam najszybszy był Mateusz Bosacki i pewnym strzałem z woleja zdobył trzecią bramkę dla gości. Mieliśmy więc swojego rodzaju nokaut. Avia szybko pokazała Canarinhos, że poziom w okręgówce jest znacznie wyższy niż w A-klasie. Do przerwy nic sie już nie zmieniło.

Po przerwie gra była trochę szybsza niż w pierwszej połowie, ale konkretniejszych zagrożeń nie stwierdzono. Dobrą okazję miał w 58 minucie z wolnego Jakub Kaźmierczak, ale jego strzał przeszedł obok bramki. Chwilę później Canarinhos wyszli z kontrą, po której strzał oddal Mariusz Niewiadomski, ale spokojnie wybronił go bramkarz gości. W 70 minucie po rzucie rożnym dla Avii gracze gospodarzy wyszli z kolejnym kontratakiem, ale strzał Jarosława Kurdzieko obronił Kacper Chojnacki. Pięć minut później Kurdzieko dostał świetną prostopadłą piłkę za obrońców i tym razem sytuację sam na sam wykorzystał i zrobiło się 1:3 i na jakis czas wróciła wiara, że coś w tym meczu może się jeszcze zmienić. Gospodarze mieli jeszcze dwie groźne sytuacje, ale strzały przechodziły nad bramką. W 85 minucie doszło za to do sporej kontrowersji. Gracz Avii poszedł ładnie prawą stronę i po interwencji obrońcy Canarinhos padł w polu karnym. Sędzia bez wahania wskazał na wapno, ale karny był jednak mocno dyskusyjny. Akurat za tą bramką na którą szła akcja siedzi zawsze spora grupka kibiców gospodarzy i od razu ruszyli oni w stronę sędziego, że absolutnie nie było faulu, i patrzą na zdecydwoaną reakcje wszystkich kto wie czy nie było to prawdą. Samo zbieranie się do wykonania też trwało około minuty, gdyż zawodnicy obu ekip trochę sie poprzepychali co skończyło się żółtymi kartkami. W końcu jednak sędzia Pawlicki pozwolił na wykonanie rzutu karnego, a ten na bramkę zamienił Mikołaj Ratajczak. W końcówce jeszcze groźny strzał z rzutu wolnego dla gospodarzy oddał Adrian Bednarski, ale minął on bramkę. 

Ostatecznie więc Avia Kamionki wygrała w Skórzewie 4:1 czym potwierdziła przedmeczowe zapowiedzi, że będzie tu faworytem. Avia utrzymuje się więc w czubie tabeli, a Canarinhos zostają na dole z zerowym dorobkiem i ich sytuacja zaczyna wyglądać bardzo źle.

Canarinhos Skórzewo - Avia Kamionki 1:4 (0:3)

Jarosław Kurdzieko 75 - Bartosz Kania 26, Andrzej Rembalski 28, Mateusz Bosacki 35, Mikołaj Ratajczak 87 (k.)

20180908_174608
20180908_174608
20180908_174948
20180908_174948
20180908_174956
20180908_174956
20180908_175644
20180908_175644
20180908_175647
20180908_175647
20180908_180511
20180908_180511
DSC04120
DSC04120
DSC04124
DSC04124
DSC04127
DSC04127
DSC04139
DSC04139
DSC04140
DSC04140
DSC04144
DSC04144
DSC04148
DSC04148
DSC04149
DSC04149
DSC04152
DSC04152
DSC04153
DSC04153
DSC04154
DSC04154
DSC04157
DSC04157

 

O autorze

Łukasz Duszczak Łukasz Duszczak

Redaktor Naczelny tego przedsięwzięcia. Z zawodu Groundhopper i kibic LP.

Skomentuj





 

animacja peryferia fudbolu

 

 

 

 

 

 

 

 

Instagram

ppxgazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com