LZS Juna-Trans Stare Oborzyska - Orla Jutrosin

LZS Juna-Trans Stare Oborzyska - Orla Jutrosin

Liga Międzyokręgowa

Grupa: II

Ilość widzów: ok. 60

Data: sobota, 25 sierpień 2018 13:30

Lokalizacja: Stare Oborzyska

Utworzenie Ligi Międzyokręgowej gdzie okręg poznański połaczono z pilskim i leszczyńskim otworzyło nam dużo nowych kierunków na mecze. Jednym z takich były chociażby Stare Oborzyska i to właśnie tu zawitaliśmy w sobotnie popołudnie.

 

Stare Oborzyska to wieś licząca trochę ponad 1000 osób leżąca w gminie Kościan. Co ciekawe do Starych Oborzysk da się nawet dojechać pociągiem bo jest tu stacja linii Poznań-Wrocław. My jednak wybraliśmy opcję samochodową i po niecałej godzinnej jeździe zajechaliśmy na miejsce. Zobaczyślimy całkiem przyjemny obiekt z zewnątrz, zlokalizowany tuż obok szkoły, punktu NFZ i strażnicy. Czyli w sumie niemalże w centrum zycia tego małego miasteczka. 

Nie ukrywajmy wybór meczu LZS Stare Oborzyska - Orla Jutrosin nie był podyktowany ich obecną formą i na pewno do hitów weekendu tego meczu zaliczyć nie można było. Zarówno LZS jak i Orla dostały się do tej ligi rzutem na taśme zajmując miejsca 5-6 w leszczyńskiej klasie okręgowej. Można było więc przypuszczać, że raczej o czołowe lokaty walczyć nie będą. Po trzech kolejkach oba zespoły zamykały tabelę z zerowym dorobkiem punktowym. LZS przegrał kolejno z Lipnem Stęszew, Płomieniem Przyprostynia i PKS-em Racot, a Orla przegrała z Orkanem Chorzemin, Kanią Gostyń i Pogonią Lwówek. Obydwa zespoły w tych meczach zdobyły po jednej bramce. Mecz więc miał spory ciężar gatunkow, bo ewentualne zwycięstwo mogło dać dużo do pewności danej ekipie na dalsze mecze, a porażka mogła oznaczać dłuższy byt na dnie tabeli.

Sam mecz był biletowany i aby wejść na obiekt należało uiścić opłatę 5 zł. Jako, że my zawsze dokładamy cegiełkę do utrzymania klubów to zapłaciliśmy, ale w zamian nie było żadnego biletu. Po chwili jednak gdy już ulokowaliśmy sie na całkiem fajnej nowej trybunie podeszło do nas dwóch panów stewardów wręczyło bilety i jak dowiedzieli się, w jakim celu tu przyjechaliśmy to chcieli oddawać pieniądze. Gest miły i sympatyczny, ale oczywiście odmówiliśmy. Pamiątka w postaci biletu i sama myśl, że dokładamy się do utrzymania klubu nam starczała.

Mecz zaczął się chwilę później niż planowano i od początku to nie było wielkie widowisko. Jako pierwsi groźna akcję mieli goście, a dokładnie Fabian Przystuplak, ale jego strzał powędrował ponad bramką. LZS odpowiedział 10 minut później, ale strzał z rzutu wolnego Adama Łuczaka także poszybował ponad bramką. Od tego momentu gospodarze przejęli inicjatywę w tym meczu i widać było, że to oni bardziej dążą do zdobycia bramki. I udało się to w 26 minucie. Do piłki przed polem karnym dopadł Krystian Lewandowski i pewnym, plasowanym strzałem po ziemi wyprowadził gospodarzy na proewadzenie. Orla jednak niespodziewanie bardzo szybko wyrównała. Cztery minuty później dośrodkowanie z lewej strony przejął w polu karnym Jakub Popielas i spokojnie wykorzystał sytuację sam na sam z Patrykiem Sobierajskim i było 1:1. LZS mógł odpowiedzieć bardzo szybko, ale dośrodkowania Lewandowskiego nie wykorzystał Krzysztof Peszel. Jeszcze przed samą przerwą najlepszy w barwach gości Popielas popisał sie paroma zwodami przy bocznej linii i po ograniu obrońcy LZS-u piłka trafiła pod nogi Przystuplaka, ale jego strzał obronił bramkarz miejscowych. Chwilę później sędzia zakończył pierwszą połowę. 

Mieliśmy nadzieję, że na drugą połowę obie ekipy wyjdą z chęcią zwycięstwa i będziemy mieli sporo ataków. Największy jednak atak jaki mieliśmy w pierwszym kwadransie to był atak hałasu pana zza płotu. Nie wiem, czy żona zmusiła go przy sobocie do roboty, ale gość miał mocno w poważaniu, że trwa za płotem jakiś mecz i cisnął bez przerwy jakąs wiertartką czy innem młotem. Zgromadzeni na trybunach proponowali mu aby poszedł na obiad, ale aby na to wpadł potrzebował naprawde minimum kwadrans. Sam mecz niestety nie rozpieszczał. Mieliśmy masę niedokładności, nieudanych podań i zero groźnych akcji. Mimo wszystko to jednak gospodarze takich okazji mieli więcej. Swoje okazje mieli Patryk Walkowiak czy Rafał Jankowski, ale wszystko albo leciało ponad bramką albo obok. W 75 minucie gospodarze zdobyli nawet bramkę. Po rzucie wolnym, tuż przed bramką nogę dobrze dołożył Wiesław Kostański, ale sędzia dopatrzył się spalonego. W 83 minucie LZS ponownie miał rzut wolny. Tym razem z ok. 25 metrów na wprost bramki. Do piłki podszedł Adam Łuczak i jego strzał odbił sie od poprzeczki i od ziemi. I teraz pytanie czy aby piłka nie przekroczyła linii bramkowej? Bo co prawda nikt pretensji nie zgłaszał, ale po obejrzeniu zdjęcia, które zobaczyli także miejscowi, byli wręcz pewni, że sedzia powinien uznać bramkę. Oczywiście na fotce nie widać dokładnie linii, ale patrząc gdzie jest piłka niewykluczone, że faktycznie było to na styku. W końcówce mecz zrobił się trochę szybszy i w końcu widać było zaangażowanie i dażenie do wygranej. Było jednak za późno i mecz zakończył się podziałem punktów. 

Można więc śmiało uznać, że w tym meczu nie mamy zabitych, a dwóch rannych. Mecz niestety nie był za dobrym widowiskiem co odzwierciedla pozycja obu drużyn w tabeli. Nie chcemy siać czarnych scenariuszy bo szczególnie LZS miał swoje lepsze momenty w tym meczu, ale obie ekipy wyglądają na ten moment na mocnych kandydatów do spadku. 

LZS Juna-Trans Stare Oborzyska - Orla Jutrosin 1:1 (1:1)

Krystian Lewandowski 26 - Jakub Popielas 30

foto: Radosław Stroiwąs 

DSC_0233
DSC_0233
DSC_0236
DSC_0236
DSC_0237
DSC_0237
DSC_0239
DSC_0239
DSC_0240
DSC_0240
DSC_0241
DSC_0241
DSC_0242
DSC_0242
DSC_0243
DSC_0243
DSC_0246
DSC_0246
DSC_0250
DSC_0250
DSC_0253
DSC_0253
DSC_0254
DSC_0254
DSC_0256
DSC_0256
DSC_0258
DSC_0258
DSC_0260
DSC_0260
DSC_0268
DSC_0268
DSC_0270
DSC_0270
DSC_0272
DSC_0272
DSC_0273
DSC_0273
DSC_0275
DSC_0275
DSC_0278
DSC_0278
DSC_0280
DSC_0280
DSC_0281
DSC_0281
DSC_0287
DSC_0287
DSC_0291
DSC_0291
DSC_0298
DSC_0298
DSC_0301
DSC_0301
DSC_0307
DSC_0307
DSC_0310
DSC_0310
DSC_0317
DSC_0317
DSC_0330
DSC_0330
DSC_0346
DSC_0346
DSC_0347
DSC_0347
DSC_0349
DSC_0349
DSC_0357
DSC_0357
DSC_0360
DSC_0360
DSC_0364
DSC_0364
DSC_0366
DSC_0366
DSC_0367
DSC_0367
DSC_0372
DSC_0372

 

 

 

O autorze

Łukasz Duszczak Łukasz Duszczak

Redaktor Naczelny tego przedsięwzięcia. Z zawodu Groundhopper i kibic LP.

Skomentuj





 

animacja peryferia fudbolu

 

 

 

 

 

 

 

 

Instagram

ppxgazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com