Złoci Złotkowo - Golnica Ryczywół

Złoci Złotkowo - Golnica Ryczywół

A-klasa

Grupa: Poznań II

Ilość widzów: ok. 40 (większość z Ryczywołu)

Data: sobota, 18 sierpień 2018 16:00

Lokalizacja: Złotkowo

W końcu ruszyła A-klasa! Na inaugurację tego sezonu w tej klasie rozgrywkowej wybraliśmy się do Złotkowa na mecz Złotych z Golnicą Ryczywół.

 

Obydwa zespoły to nowe ekipy na tym poziomie. Złoci awansowali dzięki czwartemu miejscu w swojej grupie B-klasy, a Golnica awans uzyskała w okręgu pilskim, ale od tego sezonu została przeniesiona do rozgrywek w strefie poznańskiej. Przed meczem ciężko było nam wskazać faworyta tego meczu.

Do Złotkowa dojechaliśmy szybko i sprawnie. Redaktor Stroiwąs, który na tym obiekcie ostatni raz był cztery lata temu uznał, że zmieniło się tu sporo. Postawiono płoty, zniwelowano dziury, a sama murawa wyglądała na przygotowaną perfekcyjnie. Do tego Złoci postawili fajny podest dla piłki, przez co wejście zawodników wyglądało niemalże jak w Ekstraklsie. Nie zmieniły sie trybuny, a właściwie trybuna, która została jedna mała i jak sie okazało zupełnie wystarczajaca. Tego dnia na obiekt w Złotkowie pofatygowało się ok. 40 osób, z czego większość to byli goście z Ryczywołu. Kibiców gospodarzy można by zliczyć maksymalnie na palcach dwóch rąk. Jeśli dodamy do tego, że Złoci na meczu pojawili się tylko w jedenastu, a na boisko musiał wyjść sam prezes klubu - Maciej Dobrzykowski to trochę obraz pierwszego meczu sezonu dla Złotych od początku nie wyglądał za bardzo optymistycznie.

Sam mecz jednak zaczął sie dla Złotych lepiej. To oni mieli przewagę i częściej bywali pod bramka gości. W 15 minucie wydaje się, że powinien być rzut karny dla Złotych. Bartosz Parzuchowski został w polu karnym trafiony w nogi przy próbie zwodu, ale gwizdek sędziego milczał. Ogólnie nie da sie ukryć, że w początkowych minitach gra Golnicy była bardzo ostra i popełniali oni sporo fauli i juz po 25 minutach dwóch bocznych obrońców miało na koncie żółte kartki. I gdy wydawało sie, że pierwsi gola w tym meczu zdobędą Złoci stało się zupełnie odwrotnie. W 31 minucie rzut wolny prawie ze środka boiska wykonywał dla Golnicy Bartłomiej Skrzypek. Ładna piłka w pole karne została idealnie zgrana głową tuż przed bramkę, a tam formalności dopełnił kapitan gości, czyli Marek Musielak. Nawet z ławki trenerskiej Golnicy padło, że na gola póki co nie zasłużyli. I co ciekawe bardzo szybko Złoci doprowadzili do remisu. W następnej akcji meczu po rzucie rożnym dla Złotych nieporozumienie i błędy w obronie gospodarzy wykorzystał Marcin Woźniak i w sporym zamieszaniu wepchnął piłkę do bramki. Mieliśmy więc 1:1. Dalej to Złoci prowadzili grę i w 40 minucie mieli kapitalną szansę na wyjście na prowadzenie, ale strzał  Dawida Majchrzaka obronił ładnie bramkarz gości. Gdy wydawało się już, że pierwsza połowa zakończy się remisem to w ostatniej akcji tej części gry w polu karnym sfaulowany został jeden z graczy Golnicy i sędzia podyktował dla nich rzut karny. Jedenastkę na bramkę pewnie zamienił Musielak, a sędzia zaraz po tym zagwizdał na przerwę. Mieliśmy więc do przerwy 2:1 dla Golnicy co z przebiegu gry było niespodzianką.

Druga połowa zaczęła się najgorzej jak tylko mogła dla Golnicy. Drugą żółtą kartkę za faul w środku pola zobaczył Dominik Surma i goście musieli grać w 10-tkę. Od tego momentu Złoci przejęli inicjatywę naprawdę już w pełni. Byli jednak strasznie nieskuteczni. Dogodnych sytuacji nie wykorzystali chociażby Szymon Kozłowski czy Szymon Galasiński. Golnica cofnęła się i czyhała na kontry. Dwa razy wyszli naprawdę groźnie, a w 75 minucie powinni prowadzić 3:1. Piotr Wardęga minał już nawet golkipera Złotych, ale fatalnie przestrzelił. W 85 minucie jednak nie było już wątpliwości. Wardęga dograł do wprowadzonego po przerwie Krzysztofa Cieciury, a ten pewnym strzałem pokonał Dariusza Borkowskiego i było 3:1 dla gości. Złoci dosłownie trzy  minuty później złapali ponownie kontakt i po kontrze bramkę dla gospodarzy zdobył Bartosz Parzuchowski. Golnica jednak mimo tego, że grała w osłabieniu potrafiła dobić gospodarzy i ponownie Cieciura wpisał się na listę strzelców. Goście mogli zdobyć jeszcze jedną bramkę, ale ładna trójkowa akcja Cieciura-Skrzypek-Grzelak zakończyła się minimalnie niecelnym tego ostatniego. Wynik jednak się już nie zmienił i to Golnica wygrała 4:2 i zapisała sobie pierwsze trzy punkty w tym sezonie.

Podsumowując. To nie był mecz finezyjny, dobry technicznie i taktycznie. To było raczej spotkanie gdzie górowała walka, nie raz na łokcie i ostre faule i zwyciężyła wieksza zażartość w dążeniu do celu. Golnica mimo, ze grała w 10-tkę praktycznie całą drugą połowę miała tą przewagę, że miała rezerwowych, którzy wprowadzili sporo świeżości do gry. Złoci caly mecz w pełnym słońcu rozegrali w wyjściowej jedenastce, a widać było, że spokojnie dwóch zawodników już w drugiej połowie grało na połowę swoich możliwości z powodu drobnych kontuzji. 

Złoci Złotkowo - Golnica Ryczywół 2:4 (1:2)

Marcin Woźniak 33, Bartosz Parzuchowski 88 - Marek Musielak 31, 45 (k.), Krzysztof Cieciura 85, 90

foto: Radosław Stroiwąs

DSC_0042
DSC_0042
DSC_0044
DSC_0044
DSC_0045
DSC_0045
DSC_0062
DSC_0062
DSC_0064
DSC_0064
DSC_0065
DSC_0065
DSC_0071
DSC_0071
DSC_0076
DSC_0076
DSC_0077
DSC_0077
DSC_0083
DSC_0083
DSC_0084
DSC_0084
DSC_0086
DSC_0086
DSC_0095
DSC_0095
DSC_0097
DSC_0097
DSC_0108
DSC_0108
DSC_0110
DSC_0110
DSC_0111
DSC_0111
DSC_0112
DSC_0112
DSC_0115
DSC_0115
DSC_0118
DSC_0118
DSC_0124
DSC_0124
DSC_0127
DSC_0127
DSC_0137
DSC_0137
DSC_0139
DSC_0139
DSC_0140
DSC_0140
DSC_0142
DSC_0142
DSC_0156
DSC_0156
DSC_0163
DSC_0163
DSC_0166
DSC_0166
DSC_0174
DSC_0174
DSC_0179
DSC_0179
DSC_0180
DSC_0180
DSC_0183
DSC_0183
DSC_0185
DSC_0185

O autorze

Łukasz Duszczak Łukasz Duszczak

Redaktor Naczelny tego przedsięwzięcia. Z zawodu Groundhopper i kibic LP.

Skomentuj





 

animacja peryferia fudbolu

 

 

 

 

 

 

 

 

Instagram

ppxgazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com