Orkan Konarzewo - Sokół Pniewy

Orkan Konarzewo - Sokół Pniewy

Klasa Okręgowa

Grupa: Poznań Zachód

Ilość widzów: ok. 50

Data: sobota, 26 maj 2018 16:00

Lokalizacja: Konarzewo

Batalia o awans do IV ligi wchodzi już w decydującą fazę. W grze o pierwsze miejsce w grupie zachodniej pozostały dwie ekipy, które idą łeb w łeb. Jedna z nich - Sokół Pniewy rozgrywała w sobotę mecz w pobliskim Konarzewie z drużyną, która ma patent na faworytów na własnym obiekcie.


Pierwsze minuty to bardzo ostrożna gra z obu stron, dodatkowo lejący się z nieba żar nie motywował piłkarzy do podkręcenia tempa. Gospodarze nastawili się zdecydowanie na kontry, grając przy tym bardzo uważnie w defensywie, w końcu mierzyli się z bardzo mocną ekipą. Jednak ekipa z Pniew dopiero po kilkunastu minutach przeprowadziła pierwszą groźną akcję. Prostopadła piłka w pole karne do wchodzącego Bartłomieja Graczyka, ale uprzedził go bramkarz miejscowych - Adam Pluciński. Na odpowiedź Orkanu przyszło troszkę poczekać, przechwyt piłki w środkowej strefie, Tomasz Paprzycki zagrywa na skrzydło do Dawida Kołodzieja, który dośrodkowuje na 7 metr, golkiper przyjezdnych wybija piłkę, do której dopada Kamil Przytuła, niestety nie trafia do pustej bramki. Po tej akcji do głosu doszli piłkarze Sokoła, jednak nie znaleźli sposobu na pokonanie bramkarza gospodarzy. Gdy arbiter główny bliski był odgwizdania końca pierwszej połowy szybka trójkowa akcja tercetu Mankiewicz - Bartkowiak - Przytuła i ten ostatni wbiega z piłką w pole karne przeciwnika, strzał jednak mija bramkę Filipa Adamowicza. Pierwsza nieco bezbarwna połowa kończy się bezbramkowym remisem.

Pierwsze minuty drugiej odsłony spotkania to zdecydowanie lepsza gra Orkanu. Przejęli inicjatywę i za sprawą świetnie dysponowanego tego dnia Kamila Przytuły regularnie gościli pod bramką gości. Swoje okazje miał Mateusz Bartkowiak, piłka jednak po jego strzałach nie znajdywała drogi do siatki. Sokół w pierwszym kwadransie wyprowadził jedną, ale za to bardzo groźną kontrę. Z szarżą prawym skrzydłem popędził Bartłomiej Graczyk, minął rywala, ale w polu karnym napotkał zaporę nie do przejścia w postacie świetnie interweniującego Adama Plucińskiego. Jednak to gospodarze nie zwalniali tempa, próbując zdobyć pierwsi gola. Najbliższy tego był Tomasz Paprzycki, który otrzymał świetne podanie w pole karne od Mateusza Bartkowiaka, piłka po jego strzale poszybowała jednak wysoko nad poprzeczką. Po chwili kolejna sytuacja dla miejscowych, tym razem po podaniu Kamila Przytuły Daniel Mankiewicz wjeżdża z łaciatą w pole karne zagrywa do partnera z drużyny, ale obrońca gości w ostatniej chwili wybija piłkę. W 60 minucie dali o sobie znać ultrasi z Konarzewa, jednak oprawa piro przez nich przygotowana kompletnie zadymiła trybuny i nikt nie widział, że w tym momencie to ich drużyna straciła bramkę. Strzelcem gola dla ekipy z Pniew w 61 minucie był wprowadzony tuż po przerwie Artur Kraszkowski. 7 minut później było już 1:1, brak komunikacji na linii bramkarz - obrona wykorzystał Kamil Przytuła, który ubiegł w tej sytuacji wszystkich zainteresowanych graczy formacji defensywnej Sokoła. Gospodarze obudzili się po tym zimnym prysznicu i przystąpili wreszcie do atakowania bramki Orkanu. Najbliżej zdobycia gola był Bartłomiej Graczyk, jednak piłka trafiła w słupek, a powiedzenie do trzech razy sztuka w przypadku tego zawodnika się nie sprawdziło. Drużyna z Konarzewa nie zamierzała sie jednak bronić i widząc swoją szansę dążyła do zdobycia drugiej bramki. W 83 minucie dopięli swego, Maciej Przymusiak podał do Emila Ciesielskiego, który dokładnym podaniem wypuścił do boju Tomasza Paprzyckiego. Popularny "Papa" nie dał szans Filipowi Adamowiczowi i dał zasłużone prowadzenie ekipie Orkanu. W doliczonym czasie gry, a warto odnotować, że arbiter doliczył aż 8 minut okazję do pogrążenia rywala miał biegający po skrzydełku niczym Struś Pędziwiatr Kamil Przytuła, jednak w dogodnej sytuacji posłał piłkę nad bramką. Wynik nie uległ już zmianie i to drużyna z Konarzewa zasłużenie zainkasowała trzy punkty notując na swoim koncie kolejną wygraną z ekipą z top 3.

Pomimo słabej pierwszej połowy mecz bardzo miły dla oka. Wygrała drużyna, której najzwyczajniej w świecie bardziej zależało. Gospodarze bardzo konsekwentnie zrealizowali to co nakreślił im trener Łukasik, uważna gra w defensywie i zabójcze kontry. Cała ekipa Orkanu zasługuje na pochwałę, ale osobiście uważam, że najmilsza dla oka była współpraca duetu Paprzycki - Przytuła. Podzielili się sprawiedliwie łupem bramkowym. Warto wspomnieć, że wieści o nowej trybunie w Konarzewie i o świetnie przystrzyżonej trawie przez Pana Tomka rozeszły się błyskawicznie po okolicy. Wśród przybyłych gości spotkałem przedstawicieli Tarnovii II, jak i Canarinhos Skórzewo, ale absolutnym hitem była obecność Tomka Kędziory, który na własne oczy przyjechał zobaczyć czy w Konarzewie "jest ok".

Orkan Konarzewo : Sokół Pniewy 2:1 (0:0)

Kamil Przytula 68, Tomasz Paprzycki 83 - Artur Kraszkowski 61

Orkan Konarzewo: A. Pluciński, K. Przytuła, M. Bartkowiak, P. Babijów, D. Kołodziej (A. Moskalik 70'), A. Mankiewicz, M. Przymusiak, T. Paprzycki, D. Mankiewicz (E. Ciesielski 52'), A. Karaszewski, V. Borodin.

Sokół Pniewy: F. Adamowicz, K. Galas, W. Górecki, A.Forysiak (D. Rusinek 88'), R. Sobkowiak, R. Kubiak (Ł. Roda 46'), B. Kostrzyński, M. Ozorkiewicz (A. Kraszkowski 46'), M. Chorzępa (K. Kmieć 58'), Sz. Sołtysiak, B. Graczyk.

fot. Monika Kołodziej

33707821_2105453753041833_5457480068169203712_n
33707821_2105453753041833_5457480068169203712_n
DSC_6584
DSC_6584
DSC_6610
DSC_6610
DSC_6618
DSC_6618
DSC_6628
DSC_6628
DSC_6671
DSC_6671
DSC_6699
DSC_6699
DSC_6706
DSC_6706
DSC_6715
DSC_6715
DSC_6751
DSC_6751
DSC_6756
DSC_6756
DSC_6767
DSC_6767
DSC_6789
DSC_6789
DSC_6818
DSC_6818
DSC_6837
DSC_6837
DSC_6925
DSC_6925
DSC_7004
DSC_7004
DSC_7011
DSC_7011
DSC_7096
DSC_7096
DSC_7136
DSC_7136
DSC_7164
DSC_7164
DSC_7251
DSC_7251
DSC_7274
DSC_7274
DSC_7302
DSC_7302
DSC_7370
DSC_7370

O autorze

Skomentuj





 plakat 2018 03 30 011

peryferiafutbolu

 

 

 

 

Instagram

 

gk

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com