NKS Niepruszewo - Orzeł Granowo

NKS Niepruszewo - Orzeł Granowo

A-klasa

Grupa: Poznań III

Ilość widzów: ok. 100

Data: sobota, 26 maj 2018 15:30

Lokalizacja: Niepruszewo

Mecz na szczycie grupy III. Mecz, na który po prostu musieliśmy pojechać. Mecz, który miał jeszcze dodatkowy smaczek kibicowski. To sobotnie popołudnie zapowiadało się naprawdę dobrze.

NKS Niepruszewo to od początku sezonu chyba najrówniej grający zespół co na ten moment przekłada się na pozycję lidera tabeli. NKS w tej wyrównanej grupie jest najbliżej awansu i wygrana z Orłem przy sprzyjających innych wynikach ten awans może już dać. NKS ma wiosną problem z wygrywaniem z bezpośrednimi rywalami w walce o awans bo przegrali już z Canarinhos Skórzewo 1:3 i Szturmem Junikowo 1:4, ale liczyli na przełamanie tej passy. Pozostałe mecze jednak wygrywają, nie gubią głupich punktów i to właśnie daje im pole position na ten moment.

Orzeł Granowo traci do Niepruszewa pięć punktów i dla nich był to chyba jeszcze ważniejszy mecz, bo grupa pościgowa cały czas jest tylko krok za Orłem. Dla Orła mógł to być nawet mecz o fotel lidera, ale w środę w zaległym meczu niespodziewanie stracili punkty w Opalenicy remisując 2:2. Co ciekawe Orzeł ma mniej porażek niż NKS, ale za to aż sześć remisów i to jest największe przekleństwo graczy z Granowa w tym sezonie.

Jesienią w Granowie wygrali goście z Niepruszewa aż 4:1, więc Orzeł na pewno miał wielką chęć na rewanż. Ten mecz zapowiadał się także gorąco na trybunach. Napisać, że obie grupy za sobą nie przepadają to nic nie napisać. Jesienią fani Orła pokusili się o małą awanturę i zakosili jedną z flag NKS-u. Fani z Niepruszewa już wtedy czekali na możliwość rewanżu.

Droga do Niepruszewa była szybka, sprawa i przyjemna, i na luziku ok. 20 minut przed meczem zameldowaliśmy się na obiekcie. Od razu naszą uwagę zwróciło slońce walące prosto w trybunę. Jako, że takich warunków pracy przyjąć nie mogliśmy to szybko udaliśmy się na drugą stronę, gdzie postawiona jest kapitalna wieżyczka, idealna na nasze warunki. Słońce mieliśmy z tyłu, było podwyższenie, mogliśmy zaczynać.

Od początku spotkania przewagę mieli gospodarze z Niepruszewa. Pierwszą groźną akcją było wywalczenie sobie piłki w narożniku pola karnego przez Wojeciecha Sysiaka. Ten po minięciu obrońcy oddał strzał, ale wypiąstkował go bramkarz gości - Szymon Alkowski. Alkowski od początku meczu miał spory problem z wyprowadzeniem piłki. Jeden taki fatalny błąd, mógł sie skończyć golem w 16 minucie dla NKS-u, ale strzał Bartłomieja Dudka zza pola karnego minał bramkę. Od tego momentu Alkowski dał sobie spokój z wybijaniem z piątki, a wziął to na siebie kapitan zespołu - Maciej Kaźmierczak. Orzeł pierwszą groźną akcję przeprowadził w 22 minucie, ale strzał Pawła Rozumka obronił bramkarz gospodarzy - Przemysław Konieczny. Chwile później nie w tempo do Rozumka zagrał Jacek Kossowski i z dobrej akcji nic nie wyniknęło. Od tego momentu mieliśmy już jednak pełną dominację na boisku gospodarzy. Najpierw ponad bramką uderzył Piotr Palacz, a w minucie ich starania doprowadziły do bramki. Podanie od Bartosza Koniecznego na linii pola karnego przejał Sysiak. Minął dwóch zawodników i pewnym mocnym strzałem nie dał szans Alkowskiemu. Mieliśmy 1:0. NKS dalej nie odpuszczał i stworzył sobie jeszcze kilka dogodnych sytuacji. Tych nie wykorzystali jednak chociażby Jonasz Jeżewski czy ponownie Piotr Palacz. Orzeł miał furę szczęścia, że na przerwę nie schodził z dwu-trzy bramkowa porażką. Gracze z Granowa ogarnęli sie dosłownie w ostatniej akcji tej połowy. Świetnie podanie Patryka Mańkowskiego otworzyło drogę do bramki Arkadiuszowi Kubickiemu, ale ten przegrał pojedynek z bramkarzem gospodarzy. Pierwsza połowa zakończyła się wygraną NKS-u 1:0.

Druga od początku wyglądała tak samo jak pierwsza, czyli to gospodarze przystąpili do ataku. W 50 minucie zdobyli nawet drugą bramkę, ale gol Krystiana Olekszego nie został uznany z powodu spalonego. Trzy minuty później mieliśmy małą kontrowersję. W polu karnym gości upadł Dudek i wydwało się, że sędzia odgwiżdże rzut karny. Okazało się, że nic z tego, co mocno wzburzyło ławkę gospodarzy. Co ciekawe dobrą kontrą po tej akcji popisał się Orzeł, ale strzał Kossowskiego przeszedł nad bramką. Chwilę później ładnie z kilkoma graczami Orła poradził sobie ponownie Dudek, ale jego strzał obronił Alkowski. I od tego momentu mecz nam się totalnie odwrócił...Przyczynkiem do tego był rzut wolny w 59 minucie. Piłkę spod linii autowej zagrywał Kubicki. Ostro bita piłka w pole karne została jeszcze muśnięta przez Kossowskiego i wylądowała w bramce. Mieliśmy 1:1 i Orzeł od tego momentu zaczął przeważać i przebywał zdecydowanie więcej na połowie gospodarzy. W 70 minucie jedna z wielu akcji zakończyła się faulem w polu karnym na Michale Gawronie. Do piłki podszedł Kossowski i pewnie umieścił piłkę w bramce. Mieliśmy 2:1 dla Orła, więc mecz w ciągu 11 minut zupełnie nam se odwrócił.

W tym momencie muszę wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. Podczas akcji, która zakończyła się rzutem karnym oprawę zaprezentowali fani gospodarzy. Do kilku flag machajek postanowili dołączyć czarne świece dymne. Efekt chyba jednak nie był taki jak oczekiwano bo od tego zapalił się transparent wiszący na płocie i spłonał jego fragment, akurat ten na którym był herb NKS-u...W ogóle kibicowsko ten mecz rozczarował. NKS poza oprawą kilka razy wsparł swoich piłkarzy krótkimi okrzykami, a kibiców Orła poza paroma starszymi panami nie stwierdzono. Jak się więc okazalo kibice z Granowa mocni są na swoim podwórku i szans na rewanż fanom z Niepruszewa nie dali. Szkoda. 

Wracając do meczu. NKS zamiast ruszyć do przodu i odrabiać straty mocno osiadł, jakby spuchł fizycznie. Nadal to Orzeł miał przewagę, a najlepszą okazję na podwyższenie wyniku miał Kubicki. Mecz w ogóle w ostatni kwadransie nie był dobrym widowiskiem, bo wdarło się sporo chaosu i podważania decyzji arbitra. Tylko chyba opasce kapitańskiej zawdzięczać może wprowadzony w drugiej połowie Juliusz Kujawa, że nie został odesłany z czerwoną kartką, bo mocno nawrzucał sędziemu głównemu przy jednym z fauli. Tyle szczęścia nie miał trener Paweł Słoma, który po wymiane zdań został odesłany na trybuny. NKS w końcówce próbował w chaotyczny sposób wyrównać stan meczu, ale Orzeł bronił się bardzo skutecznie i pewnie i dowiózł wygraną do końca. 

Hit kolejki padł więc łupem Orła Granowo, co ponownie zagęszcza nam sytuację na czele tej grupy. W dwóch innych grupach A-klasy pierwsza trójka jest już pewna awansu, a tutaj na trzy kolejki przed końcem nikt nie może być niczego pewien. Będziemy z wielką uwagą śledzić sytuację w tej grupie do samego końca.  

NKS Niepruszewo - Orzeł Granowo 1:2 (1:0)

Wojciech Sysiak 30 - Jacek Kossowski 59, 70 (k.)

fot. Radosław Stroiwas

DSC_0006
DSC_0006
DSC_0009
DSC_0009
DSC_0011
DSC_0011
DSC_0013
DSC_0013
DSC_0015
DSC_0015
DSC_0019
DSC_0019
DSC_0020
DSC_0020
DSC_0023
DSC_0023
DSC_0026
DSC_0026
DSC_0030
DSC_0030
DSC_0032
DSC_0032
DSC_0035
DSC_0035
DSC_0038
DSC_0038
DSC_0041
DSC_0041
DSC_0052
DSC_0052
DSC_0057
DSC_0057
DSC_0058
DSC_0058
DSC_0066
DSC_0066
DSC_0069
DSC_0069
DSC_0078
DSC_0078
DSC_0083
DSC_0083
DSC_0087
DSC_0087
DSC_0089
DSC_0089
DSC_0097
DSC_0097
DSC_0098
DSC_0098
DSC_0099
DSC_0099
DSC_0100
DSC_0100
DSC_0101
DSC_0101
DSC_0106
DSC_0106
DSC_0107
DSC_0107
DSC_0108
DSC_0108
DSC_0109
DSC_0109
DSC_0114
DSC_0114
DSC_0116
DSC_0116
DSC_0120
DSC_0120
DSC_0124
DSC_0124
DSC_0129
DSC_0129

O autorze

Łukasz Duszczak Łukasz Duszczak

Redaktor Naczelny tego przedsięwzięcia. Z zawodu Groundhopper i kibic LP.

Skomentuj





 

 foofdie

 

 

 

 

Instagram

ppxgazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com