Szturm Junikowo - LZS Wronczyn

Szturm Junikowo - LZS Wronczyn

A-klasa

Grupa: Poznań III

Ilość widzów: ok. 30

Data: niedziela, 20 maj 2018 11:00

Lokalizacja: Plewiska

Niedzielny poranek w Plewiskach zapowiadał się bardzo emocjonująco. Zarówno Szturm Junikowo jak i LZS Wronczyn walcza o awans do Klasy Okręgowej.

 

W tej grupie już do końca będziemy mieli mecze, które będą decydujące o awansie. Trwa tu walka na noże pomiędzy siedmioma ekipami, które tasują się co chwilę na czołowych miejscach. Wydawało się, że LZS Wronczyn jest tu jednak nie do ruszenia. Słowo wydawało jest tu jednak kluczowe. Gracze z Wronczyna wiosną przegrali już trzy razy, a ostatnia porażka domowa z Wichrem Strzyżewo w końcu zepchnęła ich z fotela lidera. Przez to, że sytuacja w tabeli jest strasznie płaska klub z Wronczyna nadal nie jest pewny awansu. 

Szturm, który sezon zaczął kiepsko, to jak już się rozpędził to dojechał nawet na podium. Po ostatniej kolejce jednak wypadł z niego po niespodziewanej porażce w Nowym Tomyślu 3:5. Szturm to wiosną ekipa bezkompromisowa. Pięć wygranych, trzy remisy, bez remisu. W ogóle w całym sezonie zremisowali tylko raz. W klubie głośno mówi się o awansie od paru sezonów i w końcu jest na to realna szansa, której nie zamierzają zmarnować.

Oba kluby były mocno podrażnione po ostatniej kolejce i oba kluby chciały wrócić do wygrywania bo straty punktów w tej grupie mogą skończyć się naprawdę tragicznie. Jesienią Szturm wygrał we Wronczynie 4:2. A jak było tym razem?

Mecz zaczął się spokojnie bez wiekszych szarży z obu stron. Jako pierwsi groźnie zaatakowali gospodarze, gdy Krzysztof Kryger strzelił w bramkarza w 6 minucie. LZS odpowiedział strzałem Jacka Piecucha z dalszej odległości, ale obok bramki. Potem obok bramki strzelił jeszcze Bartłomiej Sowiński ze Szturmu, a dla goci rzut wolny wykonywał Michał Goliński, jednak ten obronił bramkarz. Pierwsza bramka padła w 19 minucie. Podanie Bartosza Wasielewskiego otrzymał na 11 metrze Sowiński. Ten spokojnie przyjął piłke i strzalem po ziemi w lewy róg zdobył pierwszą bramke dla Szturmu. Po tej bramce Szturm zaatakował jeszcze śmielej. Aktywny był Wasielewski, który w 25 minucie minął już nawet bramkarza gości, który wyszedł za pole karne, ale zbyt dług myślał czy strzelać czy podawać i ostatczeie akcja spełzła na niczym. W koncówce połowy bramkarza gości minał już Sowiński, ale zbyt bardzo wygonił się w naroznik i mimo oddania piłki do Wasielewskiego akcja została zmarnowana. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:0. Szturm grał bardzo ładną piłkę, konstruował składne akcje, głównie z prawej strony wykorzystując Wasielewskiego i dobrze ustawiał sie w defensywie. Było to bardzo ważne, gdyż pomysłem gości na ten mecz były wysokie lagi na połowe Szturmu.

Druga połowa to jeszcze większa dominacja Szturmu. Szybko mogli strzelić kolejne bramki, ale fatalnie pudłowa Mateusz Jankowski. Najpierw w 50 minucie dostał piłkę od Sowińskiego na drugi metr i tylko sobie znanym sposobem przeniósł piłkę nad poprzeczką. Trzy minuty później Jankowski dostał piłkę niewiele dalej przy prawym słupku, ale zamiast spokojnie pyknąć piłkę do bramki, ta trafiła w zewnętrzną częśc słupka. W 58 minucie jednak było juz 2:0. Kapitalną wcinką w pole karne popisał się Sowiński, piłka trafiła do Arkadiusza Skowrońskiego, a ten jeszcze oddał do Mariusza Bocheńskiego i Szturm niemal wszedł z piłką do bramki. Zasłużenie od tego momentu prowadzili 2:0 i wszystko kierowało sie w stronę dalszych bramek dla gospodarzy. I nie było to błędne myslenie, bo Szturm jeszcze wcisnął dwie bramki. W 71 minucie piłkę na 13 metrze dostał Skowroński i spokojnie podwyższył na 3:0, a w samej końcówce piłkę na środku przejał Bocheński, dograł ja do Wasielewskiego, a ten na spokojnie odegrał do Damian Ogóra który dopełnił formalności. Szturm wygrał 4:0 i było to niepoważalne zwycięstwo.

Szturm był w tym meczu zdecydowanie lepszy i pokazał, że nie przypadkiem walczy o awans do Klasy Okręgowej. LZS za to pokazał swoje fatalne oblicze. To zupełnie nie jest ten zespół z jesieni, który wygrywał z wszystkimi. Obecnie sytuacja robi się na tyle zagmatwana, że ten awans wcale nie jest taki pewny. Jedynym zawodnikiem, który jakoś tego dnia wyglądał w tej ekipie był Michał Goliński. 

Szturm Junikowo - LZS Wronczyn 4:0 (1:0)

Bartłomiej Sowiński 19, Mariusz Bocheński 58, Arkadiusz Skowroński 71, Damian Ogór 90

pierwsza połowa:

druga połowa:

fot. Aleksandra Rucka

DSC_0481
DSC_0481
DSC_0483
DSC_0483
DSC_0492
DSC_0492
DSC_0506
DSC_0506
DSC_0570
DSC_0570
DSC_0572
DSC_0572
DSC_0589
DSC_0589
DSC_0596
DSC_0596
DSC_0623
DSC_0623
DSC_0625
DSC_0625
DSC_0631
DSC_0631
DSC_0650
DSC_0650
DSC_0664
DSC_0664
DSC_0681
DSC_0681
DSC_0689
DSC_0689
DSC_0697
DSC_0697
DSC_0714
DSC_0714
DSC_0724
DSC_0724
DSC_0734
DSC_0734
DSC_0748
DSC_0748
DSC_0756
DSC_0756
DSC_0762
DSC_0762
DSC_0786
DSC_0786
DSC_0811
DSC_0811
DSC_0830
DSC_0830
DSC_0834
DSC_0834
DSC_0858
DSC_0858
DSC_0862
DSC_0862
DSC_0871
DSC_0871
DSC_0872
DSC_0872
DSC_0882
DSC_0882

fot. Grzegorz Dudek

SZT 01
SZT 01
SZT 03
SZT 03
SZT 05
SZT 05
SZT 06
SZT 06
SZT 07
SZT 07
SZT 08
SZT 08
SZT 09
SZT 09
SZT 10
SZT 10
SZT 12
SZT 12
SZT 13
SZT 13
SZT 14
SZT 14
SZT 16
SZT 16
SZT 17
SZT 17
SZT 18
SZT 18
SZT 19
SZT 19
SZT 20
SZT 20
SZT 22
SZT 22
SZT 23
SZT 23
SZT 24
SZT 24
SZT 25
SZT 25
SZT 26
SZT 26
SZT 27
SZT 27
SZT 30
SZT 30
SZT 31
SZT 31
SZT 34
SZT 34
SZT 35
SZT 35
SZT 36
SZT 36
SZT 39
SZT 39
SZT 40
SZT 40
SZT 41
SZT 41
SZT 42
SZT 42
SZT 43
SZT 43
SZT 44
SZT 44
SZT 45
SZT 45
SZT 46
SZT 46
SZT 47
SZT 47
SZT 48
SZT 48
SZT 49
SZT 49
SZT 50
SZT 50
SZT 51
SZT 51
SZT 53
SZT 53
SZT 54
SZT 54
SZT 55
SZT 55
SZT 56
SZT 56
SZT 57
SZT 57
SZT 59
SZT 59
SZT 60
SZT 60
SZT 62
SZT 62
SZT 64
SZT 64
SZT 65
SZT 65
SZT 66
SZT 66
SZT 67
SZT 67
SZT 68
SZT 68

 

 

O autorze

Łukasz Duszczak Łukasz Duszczak

Redaktor Naczelny tego przedsięwzięcia. Z zawodu Groundhopper i kibic LP.

Skomentuj





 

 

 

 

 

Instagram

ppx

 

budzik

 

gazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com