GKS Golęczewo - Tarnovia III Tarnowo Podgórne

GKS Golęczewo - Tarnovia III Tarnowo Podgórne

B-klasa

Grupa: Poznań II

Ilość widzów: ok. 30

Data: sobota, 05 maj 2018 13:00

Lokalizacja: Golęczewo

Wizyta na obiekcie w Golęczewie była dla mnie swego rodzaju podróżą sentymentalną. Od prawie 10 lat mijam boisko miejscowego GKS-u przynajmniej raz w tygodniu, ale jakoś wcześniej nie było okazji aby zatrzymać się na dłużej.

Jak mawiają lepiej późno niż wcale dlatego też postanowiłem przyjrzeć się z bliska potyczce gospodarzy z Tarnovią III Tarnowo Podgórne. Może nie był to szlagier tej grupy, ale Golęczewo na swoim boisku jest na prawdę mocne, a na dodatek przyjeżdżał do nich przeciwnik, który puka do drzwi z tabliczką "awans". Przeczucie podpowiadało mi, że będzie to zacięty mecz, w którym padnie kilka bramek. W końcu w ostatnich kilku meczach, na których byłem padały minimum cztery bramki, warto było podtrzymać dobrą passę i tym razem.

Od pierwszych minut drużyna z Golęczewa sprawiała lepsze wrażenie, konsekwentni w odbiorze i skoncentrowani w defensywie. Goście w początkowej fazie spotkania wyglądali na mocno zaskoczonych. Już w 3 minucie świetną okazję dla miejscowych miał Błażej Grzegorek, który wyłuskał piłkę przed polem karnym rywala, ale jego próba przelobowania golkipera Tarnovii spełzła na niczym. W końcu napastnik gospodarzy dopiął swego minutę później. Świetne podanie z głębi pola od Seweryna Sroki, następnie przerzucenie piłki nad obrońcą gości zakończony strzałem po długim rogu i to ekipa z Golęczewa wyszła na szybkie prowadzenie. Stracony gol podziałał mobilizująco na zawodników z Tarnowa Podgórnego, byli coraz groźniejsi szczególnie przy stałych fragmentach gry, głównie za sprawą Artura Dorny, który albo egzekwował rzuty wolne, albo dogrywał piłkę z rzutu rożnego do kolegów. Ten dobry fragment gry w wykonaniu gości nie przełożył się jednak na zdobycie wyrównującego gola, a przeciwnik znów zaczął zagrażać bramce Tomasza Figlerowicza. W 19 minucie rzut wolny dla miejscowych, dośrodkowanie w pole karne, a tam najwyżej skacze Seweryn Sroka. Piłka odbija się od jednego i drugiego słupka, ale ostatecznie wpada do bramki i mogliśmy mówić o małej niespodziance. Po zdobyciu drugiego gola drużyna z Golęczewa cofnęła się i czekała na swoje sytuacje z kontry. Tarnovia grała dalej konsekwentnie swoje i coraz częściej zagrażała bramce gospodarzy, której dzielnie strzegł Jakub Łech. Swoich okazji nie wykorzystali najpierw Damian Szurgot, a następnie Jakub Skotnicki. W 31 minucie byliśmy świadkami chyba największej i jedynej kontrowersji w tym meczu. Za zagranie ręką w polu karnym obrońcy gospodarzy arbiter główny dyktuje jedenastkę dla gości. Wydawać sie mogło, że zawodnik z Golęczewa był w tej sytuacji popychany, jednak pomimo dłuższej konsultacji z asystentem sędzia główny zdania nie zmienił. Do rzutu karnego podszedł Artur Dorna, który zamienił go pewnym strzałem na gola. Pomimo kolejnych sytuacji dla Tarnovii wynik nie ulegał zmianie, w 45 minucie wreszcie piłka znalazła drogę do siatki. Bramkarza miejscowych pokonał technicznym strzałem z 16 metra Damian Szurgot i do przerwy na tablicy widniał rezultat 2:2.

Początek drugiej odsłony to mocny akcent ze strony gospodarzy, zagranie z rzutu rożnego na 15 metr do Piotra Mysiaka, który płaskim strzałem próbował zaskoczyć zasłoniętego Tomasza Figlerowicza, górą jednak ten drugi, który popisał sie nie lada interwencją. W 54 minucie rzut rożny dla gości. Piłkę w narożniku boiska ustawia etatowy wykonawca stałych fragmentów gry w drużynie z Tarnowa Podgórnego - Artur Dorna, precyzyjnie dośrodkowuje wprost na głowę Tomasza Derdy, który wyprowadza swoją drużynę na prowadzenie. Niestety nie bez winy był w tej sytuacji golkiper miejscowych. Kilka minut później mogło być już 4:2 dla przyjezdnych, ale strzał Damiana Szurgota z rzutu wolnego ląduje na poprzeczce. Końcówka spotkania to już dominacja gości z Tarnowa Podgórnego, którzy zdecydowanie przeważali na boisku. Swoją przewagę udokumentowali w 69 minucie bramką na 4:2 autorstwa Dariusza Przybylskiego. Do końca spotkania rezultat nie uległ już zmianie i trzy punkty zainkasowała Tarnovia III.

Na prawdę świetne pierwsze 25-30 minut w wykonaniu GKS-u Golęczewo, później zabrakło tej koncentracji i konsekwencji, którą widać było na początku spotkania. Pachniało niespodzianką, ale niestety nie wyszło. Ekipa gości rozpędzała się niczym ta tytułowa lokomotywa z wiersza Juliana Tuwima, ale jak już dorzucono do pieca to wrócili na właściwe tory i zainkasowali trzy punkty, które dają im pewne miejsce w czubie tabeli.

GKS Golęczewo - GKS Tarnovia III Tarnowo Podgórne 2:4 (2:2)

B. Grzegorek (4'), S. Sroka (19') - A. Dorna (31'), D. Szurgot (45'), T. Derda (54'), D. Przybylski (69')

GKS Golęczewo: J. Łech, H. Rafiński (K. Rolewski 55'), B. Grzegorek (A. Piasecki 35'), M. Lisiak, A. Czysz, S. Adamek, P. Mysiak, S. Sroka, A. Sroka, S. Cyplik, K. Sroka (P. Maciorowski 42').

GKS Tarnovia III Tarnowo Podgórne: T. Figlerowicz, J. Skotnicki, D. Szurgot (T. Plewa 78'), K. Lachman, A. Dorna (K. Krzyżan 89'), M. Opałka, K. Królski, D. Przybylski, T. Derda, M. Kubicki (K. Korczyński 60'), T. Tomelka.

DSCN8241
DSCN8241
DSCN8242
DSCN8242
DSCN8248
DSCN8248
DSCN8262
DSCN8262
DSCN8265
DSCN8265
DSCN8268
DSCN8268
DSCN8274
DSCN8274
DSCN8276
DSCN8276
DSCN8277
DSCN8277
DSCN8281
DSCN8281
DSCN8285
DSCN8285
DSCN8292
DSCN8292
DSCN8300
DSCN8300
DSCN8306
DSCN8306
DSCN8310
DSCN8310

O autorze

Skomentuj





 

animacja peryferia fudbolu

 

 

 

 

 

 

 

 

Instagram

ppxgazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com