Sokół Duszniki - Akademia Reissa

Sokół Duszniki - Akademia Reissa

Klasa Okręgowa

Grupa: Poznań Zachód

Ilość widzów: ok. 80 + kot

Data: wtorek, 01 maj 2018 16:00

Lokalizacja: Duszniki

Spotkanie Sokoła Duszniki z Akademią Reissa na poziomie Klasy Okręgowej teoretycznie w tym sezonie nie powinno mieć miejsca. Jednak ono jest i to okazało się naszym celem na 1 maja.

Dlaczego nie powinno się odbyć. Ano, dlatego że oba te zespoły spotkały się po ubiegłym sezonie w barażu o utrzymanie w tejże Klasie Okręgowej. Dwumecz okazał się łatwym łupem dla Akademii, która wygrała 5:1 i 3:1 i zapewniła sobie utrzymanie. Sokół Duszniki spadł więc do A-klasy, ale dzięki wycofaniu się z ligi Mawitu Lwówek w tej klasie rozgrywkowej jednak pozostał. Sokół podtrzymał więc swoją serię gry w okręgówce bo na tym poziomie gra nieprzerwanie od sezonu 2011/2012. W tym sezonie o spadek ciężko, bo w związku z reformą ligi spadnie z niej tylko jeden zespół. Sokół wydaje się być bezpieczny bo ma koncie 22 punkty, czyli aż 10 przewagi nad ostatnim TSG Kamieniec.

Akademia Reissa to jak wiadomo nowy zespół na mapie, bo w seniorskich rozgrywkach zadebiutował w sezonie 2013/2014. Po dwóch szybkich awansach znalazł się w Klasie Okręgowej i jest już w niej trzeci sezon i być może ostatni bo istanieje szansa na awans do nowo powstającej Ligi Międzyokręgowej. Miejsca 2-5 zapewniają ten awans bez patrzenia na inne grupy, spadki czy awanse. Przed tą kolejką Akademia jest na miejscu szóstym z 31 punktami, ale na przykład czwarte Błękitni Wronki mają tylko jeden punkt więcej. Wszystko jest więc możliwe.

Pierwszy mecz tych drużyn w tym sezonie zakończył się wygraną Akademii 5:2. Mieliśmy tu więc serię trzech kolejnych pewnych wygranych gości tego spotkania i to oni byli tu faworytem.

Duszniki to wieś  w powiecie szamotulskim, ale wieś gminna. Zamieszkuje ją około 2600 osób. Co ciekawe popularnie i zamiennie używa się nazwy Duszniki Wielkopolskie, jednakże nazwa ta nie jest prawnie uregulowana. Na miejsce dotarliśmy spokojnie pół godziny przed meczem. Z głośników przywitała nas płyta Modern Talking, także moglismy posłuchać takich hitów jak "Cheri Cheri Lady" czy "Brother Louie". Jak sie okazało, miejscowy DJ nie miał tego dnia innej płyty, więc w przerwie repertuar niejako został powtórzony. Sam obiekt to widać, że miejsce dawno nie remontowane, chociaż z fajnym klimatem, bo ławki przez całą długość plus nawet zadaszenie sporej ilości miejsc wyglądało nieźle. Co ciekawe między boiskiem, a trybunami jest chociażby skocznia w dal, z której ochoczo tego dnia korzystały dzieci. Swoją skocznię mieli też zawodnicy, gdyż blisko jednego pola karnego widać spore wybrzuszenie ziemi i ochrzciliśmy to miejsce skocznią Duszniki K-5. Robert Mateja byłby dumny i zapewne rekordzistą tego miejsca. 

Żarty żartami, a mecz zaczął nam się w dość niezłym tempie z przewagą gości. W pierwszych minutach Akademia miała trzy rzuty rożne, ale żaden z nicj nie przyniósł poważnego zagrożenia pod bramką. Po paru minutach do głosu zaczęli dochodzić gospodarze. Najpierw podania Mateusza Łowigusa nie wykorzystał Hubert Adamczak, który strzelił obok bramki, a potem Bartosz Gaszek także minał bramkę swoim strzałem. W 19 minucie jednak Sokół wyszedl na prowadzenie. Długą piłkę za obrońców dostał Łowigus, który wyprzedził bramkarza gości, piłka przeszła pod jego nogami i najlepszy snajper Sokoła wykorzystał tą okazję. Mieliśmy więc niespodziankę, ale zasłużoną, bo gra Sokoła naprawdę mogła się podobać. W 35 minucie mogło być 2:0 bo kapitalną bombą z dalszej odległości popisał sie ponownie Łowigus, ale bardzo ładnie to uderzenie obronił Sebastian Lorek. Trzy minuty później goście jednak doprowadzili do wyrównania. Podanie w pole Mikołaja Grajewskiego trafiło na piąty metr, a tam przed pustą bramką znalazł się Radosław Bogusz, ktory nie miał problemów z umieszczeniem piłki w bramce. Pierwsza połowa zakończyła się więc wynikiem 1:1 i sprawa wygranej była otwarta, bo widać było w końcówce, że ten gol dodał gościom animuszu. 

Druga połowa od początku to dość znaczna przewaga Akademii Reissa. W 55 minucie ładne podanie Mateusza Malczyka otrzymał Bartosz Simiński, ale jego strzał z woleja minął bramkę. W 63 minucie groźny strzał oddal też Szymon Czerwiński. Trzy minuty później goście otrzymali rzut karny. Po zagraniu piłki ręką pewnym egzekutorem okazał się Bogusz i zrobiło się 2:1 dla Akademii. Ten rzut karny strasznie wzburzył jednego z miejscowych kibiców starszej daty, który cisnął sędziemu od sierot, cielaka itp. Sędzia generalnie przegwizdane miał już do końca, ale uciszanie przez niego tegoż jegomościa było nie do konca dobrym pomysłem, i chyba sędzia powinien sie wyłączyć, a nie jeszcze bardziej podjudzać, bo gesty przykładania palca do ust nie były tu potrzebne. Po tej bramce nadal to goście mieli przewagę, a najwięcej gry robili Malczyk z Simińskim. W 73 minucie mieliśmy trochę kuriozalną sytuację, bo do piłki nad przedpole wyszedł bramkarz Sokoła - Leszek Korpik, ale w "przepieknym" stylu się z nią minął i piłka wylądowała na rzucie rożnym. O dziwo ten właśnie moment był pewnym przełomem dla Sokoła bo nagle zaczęli iść odważniej do przodu. W 76 minucie na strzał zza pola karnego zdecydował się Dominik Korpik, ale jego strzał wylądował na słupku. W 82 minucie było jednak już 2:2. Zgranie głową Michała Martyńca z bliskiej odległości wykorzystał Szymon Szymański i mieliśmy remis. Pięć minut później świetną okazję sam na sam miał Łowigus, ale lepszy okazał się golkier gości. Niewykorzystane sytuacje lubią sie mścić, i w 89 minucie to goście zadali decydujący cios. Podanie Malczyka trafiło na dwunasty metr do Marcela Kaczmarka, który dobrze dostawił nogę, a piłka lobem znalazła drogę do bramki Korpika. Chwilę później sędzia zakończył mecz i to Akademia Reissa mogła się cieszyć z trzech punktów.

Akademia tym samym przegoniła w tabeli Błękitnych Wronki i Lipno Stęszew i zameldowała się na czwartym miejscu. Zespół pokazał się z dobrej strony z kilkoma niezłymi indywidualnościami. Na pewno ekipa ta będzie do konca walczyła o jak najwyższe miejsce i promocję do Ligi Międzyokręgowej. Sokół za to mimo porażki też może być zadowolony po tym meczu. Widać, że to charakterna i zgrana ekipa. Być może umiejętnościami odstawali od gości, ale nadrabiali to zaciętością i zażartością w grze. Bardzo dobrze grał Łowigus i widać, że to bardzo cenny zawodnik dla gospodarzy. Spadek tej ekipie nie grozi, a jeśli przed kolejnym sezonem udałoby się wzmocnić zespół paroma dobrymi graczami to naprawdę nie muszą o to utrzymanie znowu się bić. Podsumowując obejrzeliśmy w ten słoneczny dzień naprawdę dobre, emocjonujące spotkanie na bardzo klimatycznym obiekcie. Oby więcej takich! 

Sokół Duszniki - Akademia Reissa 2:3 (1:1)

Mateusz Łowigus 19, Szymon Szymański 82 - Radosław Bogusz 42, 66-karny, Marcel Kaczmarek 89 

fot. Radosław Stroiwąs

DSC_1594
DSC_1594
DSC_1595
DSC_1595
DSC_1596
DSC_1596
DSC_1598
DSC_1598
DSC_1599
DSC_1599
DSC_1600
DSC_1600
DSC_1602
DSC_1602
DSC_1603
DSC_1603
DSC_1604
DSC_1604
DSC_1606
DSC_1606
DSC_1607
DSC_1607
DSC_1608
DSC_1608
DSC_1617
DSC_1617
DSC_1618
DSC_1618
DSC_1623
DSC_1623
DSC_1624
DSC_1624
DSC_1630
DSC_1630
DSC_1631
DSC_1631
DSC_1633
DSC_1633
DSC_1636
DSC_1636
DSC_1645
DSC_1645
DSC_1650
DSC_1650
DSC_1653
DSC_1653
DSC_1656
DSC_1656
DSC_1659
DSC_1659
DSC_1661
DSC_1661
DSC_1665
DSC_1665
DSC_1670
DSC_1670
DSC_1677
DSC_1677
DSC_1679
DSC_1679
DSC_1683
DSC_1683
DSC_1689
DSC_1689
DSC_1699
DSC_1699

 

O autorze

Łukasz Duszczak Łukasz Duszczak

Redaktor Naczelny tego przedsięwzięcia. Z zawodu Groundhopper i kibic LP.

Skomentuj





 

baner orlico nowy

 

 

 

 

 

 

 

 

Instagram

gk

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com