KS 1920 Mosina - LZS Wronczyn

KS 1920 Mosina - LZS Wronczyn

A-klasa

Grupa: Poznań III

Ilość widzów: ok. 150

Data: sobota, 28 kwiecień 2018 16:00

Lokalizacja: Mosina

W sobotnie słoneczne popołudnie zawitałem do Mosiny na spotkanie miejscowego KS 1920 z liderem grupy III z Wronczyna.

W pierwszym starciu tych dwóch ekip padł wynik 3:1 dla LZS-u i na pewno gospodarze chcieli się zrehabilitować za wrześniową porażkę, tym bardziej, że grają ostatnio w kratkę i trzy punkty wywalczone z liderem ucieszyłyby licznie przybyłych na obiekt przy ul. Konopnickiej kibiców. Goście natomiast cały czas plasują się na czele tabeli, chociaż ich gra na wiosnę nie jest już tak skuteczna jak w minionej rundzie.

Pierwsze minuty to bardzo ostrożna gra z obu stron, każda ze stron wyczekiwała co zrobi rywal. W końcu po kwadransie byliśmy świadkami pierwszej groźnej akcji dla gospodarzy. Podanie z głębi pola do Jakuba Ratajczaka, który jednak fatalnie pudłuje w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości Przemysławem Kaczmarkiem. Kilka chwil później odpowiedź zespołu z Wronczyna, dwójkowa akcja braci Golińskich, ale w ostatniej chwili strzał Mirka blokuje kapitan miejscowych - Krzysztof Markiewicz. Po upływie 30 minut pierwszej połowy coraz bardziej widoczna była przewaga zespołu z Mosiny, który to coraz śmielej kontrował lidera z Wronczyna stwarzając sobie coraz groźniejsze sytuacje. Kolejna okazja dla gospodarzy to rzut wolny z linii bocznej pola karnego, do piłki podchodzi Oskar Baraniak, uderza technicznie, ale interwencję meczu zalicza Przemysław Kaczmarek i wynik nadal nie ulega zmianie. Po chwili kolejna okazja dla miejscowych, Mateusz Pudlicki zagrywa do wbiegającego w pole karne Oskara Baraniaka, ale ten fatalnie pudłuje. W końcu doczekaliśmy się też groźnej akcji gości, dośrodkowanie z lewej flanki Krystiana Kubasika wprost na głowę Artura Witkowskiego, piłka jednak szybuje nad bramką Kamila Woźniaka. Gdy już się wydawało, że do przerwy wynik nie ulegnie zmianie, w 43 minucie do piłki wybitej przez obrońców LZS-u dopada na 17 metrze Bartosz Szalaty i precyzyjnym strzałem daje zasłużone prowadzenie ekipie z Mosiny. Tuż przed gwizdkiem oznajmiającym koniec pierwszej połowy okazję do podwyższenia miał Jakub Ratajczak, przegrał jednak pojedynek w polu karnym z golkiperem gości.


Pierwsze minuty drugiej odsłony to lepsza gra zespołu gospodarzy, w 49 minucie w podbramkowym zamieszaniu przy dość biernej postawie defensorów z Wronczyna największym sprytem wykazuje się Jan Białożyt i podwyższa wynik na 2:0. Ta bramka pozytywnie napędziła ekipę z Mosiny, bo już 6 minut później mogliśmy oglądać kolejne trafienie dla miejscowych, rajd prawym skrzydłem Jakuba Ratajczaka, dośrodkowanie na 16 metr do Oskara Baraniaka, który strzela tuż przy słupku nie dając szans na interwencję bramkarzowi. W tym momencie wydawać by się mogło, że już po meczu, jednak kilka minut po stracie trzeciego gola arbiter dyktuje rzut karny dla drużyny z Wronczyna, który pewnie na bramkę zamienia Mirek Goliński. Chwilkę później ten sam zawodnik strzałem głową mógł zaliczyć kontaktowe trafienie, ale świetnie w tej sytuacji interweniował Kamil Woźniak. W końcu nadeszła pamiętna 63 minuta, kiedy to licznie przybyła publiczność była świadkiem najładniejszej bramki tego spotkania. Centra w pole karne, a tan niepilnowany Oskar Baraniak kapitalnym strzałem nożycami podwyższa prowadzenie miejscowych na 4:1. W 65 minucie druga żółta kartka dla Michała Golińskiego i goście musieli grać w dziesiątkę, a co za tym idzie gonienie wyniku stawało się coraz trudniejsze. Mimo wszystko jak przystało na lidera tabeli goście z Wronczyna walczyli do końca. Świetną okazję po strzale z rzutu wolnego miał Jacek Piecuch, ale jego strzał obronił golkiper gospodarzy. Chwilę później znów okazja dla przyjezdnych, indywidualna akcja Artura Witkowskiego, ale strzał ląduje na bocznej siatce. W 72 minucie było już jednak po meczu, Mateusz Pudlicki strzałem głową z najbliższej odległości pokonał Przemysława Kaczmarka, asystę przy tym trafienie zaliczył Jakub Ratajczak. Osiem minut później wynik spotkania na 6:1 ustalił Kamil Linka po dokładnym podaniu od Mateusza Pudlickiego.

Spotkanie toczone na prawdę w przyzwoitym tempie pomimo wysokiej temperatury. Jednak lepszą dyspozycję tego dnia pokazał zespół z Mosiny, który był w tym meczu lepszy od rywala w każdym elemencie i zasłużenie wygrał. Przed nami intensywna majówka na wielkopolskich boiskach, obie drużyny już 1 maja walczyć będą o kolejne ligowe punkty.

KS 1920 Mosina : LZS Wronczyn 6:1 (1:0)

Bramki: B. Szalaty (43'), J. Białożyt (49'), O. Baraniak (55', 63'), M. Pudlicki (72'), K. Linka (80') - M. Goliński (59')

KS 1920 Mosina: K. Woźniak, K. Wrzosek (K. Uniejewski 46'), K. Linka, B. Szalaty, J. Ratajczak (M. Szejn 84'), K. Markiewicz, K. Buczko, A. Fiołka, J. Białożyt, O. Baraniak (A. Wojtysiak 85'), M. Pudlicki.

LZS Wronczyn: P. Kaczmarek, M. Kiedos (J. Wojciechowski 46'), J. Pomys, J. Piecuch, P. Kolenda, A. Witkowski, M. Stawny, M. Goliński, M. Goliński (M. Perz 63'), J. Bręk (M. Kośmider 55'), K. Kubasik.

DSCN7983
DSCN7983
DSCN7985
DSCN7985
DSCN7988
DSCN7988
DSCN7990
DSCN7990
DSCN7992
DSCN7992
DSCN7993
DSCN7993
DSCN7999
DSCN7999
DSCN8001
DSCN8001
DSCN8003
DSCN8003
DSCN8021
DSCN8021
DSCN8035
DSCN8035
DSCN8038
DSCN8038
DSCN8047
DSCN8047
DSCN8050
DSCN8050
P4280016
P4280016
P4280027
P4280027
P4280030
P4280030
P4280035
P4280035

O autorze

Skomentuj





 plakat 2018 03 30 011

peryferiafutbolu

 

 

 

 

Instagram

 

gk

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com