LKS Kicin - Meblorz Swarzędz

LKS Kicin - Meblorz Swarzędz

B-klasa

Grupa: Poznań I

Ilość widzów: ok. 70

Data: sobota, 28 kwiecień 2018 15:00

Lokalizacja: Kicin

Ubiegłotygodniowe wydarzenia w Kicinie spowodowały, ze chciałem szybko na ten obiekt pojechać osobiście. A, że wypadał tam akurat mecz z Meblorzem Swarzędz, czyli najbardziej kolorową B-klasową ekipą to cel na sobote był jasny już parę dni temu.

 

Mecz ten był także powrotem redaktora Stroiwąsa na wyjazdowy szlak po zimowej kontuzji nogi. LKS Kicin kiepsko grał w rundzie jesiennej, ale wtedy występował tylko na wyjazdach. Wiosną w meczach u siebie odnoszą póki co same zwycięstwa. Łatwo jednak tym razem miało nie byc, bo do Kicina przyjeźdżał lider tabeli, czyli Meblorz Swarzędz.

Do Kicina zajechaliśmyna spokojnie 20 minut przed meczem i naszym oczom ukazał się spory obiekt, ale najciekawsze było zlokalizowanie ławek trenerskich na wzniesieniu. Oznaczało to ni mniej, ni wiecej, że zawodnicy za każdym razem schodząc z ławki musieli śmigać ze sporej górki w dół. Nie dziwi więc mnie, że trenerzy mecz prowadzili z dołu. Co ciekawe jako, że po drugiej stronie boiska mamy płot, a za nim barierki autostradowe to kibice chcący ogladać mecz w normalnych warunkach musza sobie przycupnąć na ziemii po stronie ławek. Jako, że ze Swarzedza zjechała do Kicina spora grupa kibiców to doszło do istnego wymieszania trenerów, zawodników, i kibiców. Samo boisko pozostwiało za to sporo do życzenia. Trawa odrosła tam raczej kiepsko, a ilość kępek i nierówności trochę przerażała i dała się we znaki piłkarzom w tym meczu.

Spotkanie zgodnie z planem lepiej rozpoczęli goście ze Swarzędza. Już w 4 minucie szansę miał Damian Tonak, ale strzał trafił w boczna siatkę. Dwie minuty później Meblorz miał rzut wolny piłka po uderzeniu gracza gości trafiła w mur, a niektórzy uważali, że w ręke zawodnika z Kicina. Nawet jeśli tak, to raczej podstaw do rzutu karnego nie było. Po tym Meblorz trochę zwolnił i mimo, że nadal miał przewagę to LKS raz po raz dostawał się w pobliże pola karnego Meblorza. I to się zemściło w 19 minucie, gdy piłkę za polem karnym dostał Krystian Schrebier i mocnym strzałem po ziemi wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Meblorz po teh bramce wział sie do roboty, ale nadal ciężko było wypatrzyć jakiejś dobrej akcji i sytuacji dla gości. Wyszli dobrze dwa-trzy razy na pozycje do strzału, ale wtedy to sędzia boczny pokazywał spalone. W końcu jednak w 42 minucie po rzucie rożnym i zgraniu głową piłka spadła na trzeci metr Tonakowi, a ten wpakował ją do siatki. I gdy wydwało się już, że ta połowa zakończy się remisem to strzał życia oddał ponownie Schrebier i piłka zatrzepotała w górnym rogu bramki Łukasza Maćkowiaka. Z tego miejsca przepraszam sam za siebie, że myslami z kamerą byłem gdzie indziej, a właściwie miałem za duży zoom bo widać tylko strzelca, a oko kamery za piłką nie powędrowało. Niemniej zaraz po tej bramce sedzia zakończył połowę i mieliśmy trochę niespodziewanie 2:1 dla LKS-u Kicin.

W przerwie Meblorz znalazł posiłki, bo na drugą połowę dojechało dwóch nominalnie zawodników z piewrszej jedenastki. Do gry więc od razu weszli Jakub Strużyński i Wojciech Niklaus. Meblorz ruszył od samego początku naprawdę mocno, a dobrą okazję w 52 minucie miał Marek Małecki, który wyszedł sam na sam z bramkarzem, ale piłka po jego interwencji znalazła sie jednak na rzucie rożnym. Meblorz od początku tej połowy wręcz gniótł rywala, a pomagał im w tym oczywiście głośny doping kiboli Meblorza, którzy licznie zjawili się w Kicinie, i smiało Meblorz mógł się czuć jak na meczu u siebie. Szczerze to nie wiem czy poza 4-5 osobami widziałem kogoś kto byłby tego dnia za Kicinem. Bramki dla Meblorza wisiały w powietrzu i w koncu goście dopięli swego w 64 minucie, gdy ładnie długą piłkę opanował Tonak, poradził sobie z dwoma obrońcami i plasowanym strzałem po ziemi wyrównał stan meczu. Szybko jednak zrobiło się nam 2:3 bo po czterech minutach po rzucie roznym najwyżej do piłki wyskoczył Szmalc i głową umieścił piłkę w bramce gosppodarzy. LKS mógł odpowiedziec bardzo szybko, bo mieli dobrą sytuacje z rzutu wolnego, ale piłka trafiła w poprzeczkę. Na boisku zrobiło się trochę nerwowo, doszło do kilku ostrzejszych fauli szczególnie ze strony gospodarzy. Meblorz jednak pokazywał, że jest ekipą lepszą i wytrzymał presję tego meczu. W 85 minucie ustalono wynik tego meczu. Do dalekiej piłki za obronców wyszli jednocześnie Małecki z Meblorza i bramkarz miejscowych. Szybszy okazał się napastnik gości, który przelobował golkipera z Kicina i piłka spokojnie dotoczyła sie do bramki. Mieliśmy więc 4:2 i do końca meczu nic wielkiego się już nie wydarzyło. 

Meblorz wygrał więc mecz i utrzymał pozycję lidera. Łatwo jednak nie było i czuć było w drugiej połowie, że wszystkim ze Swarzędza spadł spory kamień z serca bo nerwów i emocji dawno takich nie przeżywali. Po meczu odbyło się wspólne świętowanie wygranej i podziękowanie kibicom. Meblorz pokazał w drugiej połowie grę, która na pewno dała sygnał, że awans do A-klasy w tym sezonie jest do zrobienia ze spokojem. LKS nie zagrał źle, ale widać było braki w umiejętnościach i w fizyczności. Gracze z Kicina to młoda wiekowo ekipa, która musi jeszcze nabrać sporo obycia aby w kolejnym sezonie włączyć się do gry o poważne cele. 

LKS Kicin - Meblorz Swarzędz 2:4 (2:1)

Krystian Schreiber 19' 45' - Damian Tonak 42', 64', Damian Szmalc 68', Marek Małecki 85'

fot. Radosław Stroiwąs

DSC_1305
DSC_1305
DSC_1306
DSC_1306
DSC_1307
DSC_1307
DSC_1309
DSC_1309
DSC_1310
DSC_1310
DSC_1312
DSC_1312
DSC_1315
DSC_1315
DSC_1316
DSC_1316
DSC_1321
DSC_1321
DSC_1322
DSC_1322
DSC_1323
DSC_1323
DSC_1324
DSC_1324
DSC_1327
DSC_1327
DSC_1329
DSC_1329
DSC_1333
DSC_1333
DSC_1339
DSC_1339
DSC_1340
DSC_1340
DSC_1349
DSC_1349
DSC_1358
DSC_1358
DSC_1360
DSC_1360
DSC_1363
DSC_1363
DSC_1368
DSC_1368
DSC_1370
DSC_1370
DSC_1378
DSC_1378
DSC_1382
DSC_1382
DSC_1387
DSC_1387
DSC_1397
DSC_1397
DSC_1402
DSC_1402
DSC_1425
DSC_1425
DSC_1426
DSC_1426
DSC_1429
DSC_1429
DSC_1434
DSC_1434
DSC_1440
DSC_1440
DSC_1449
DSC_1449
DSC_1450
DSC_1450

O autorze

Łukasz Duszczak Łukasz Duszczak

Redaktor Naczelny tego przedsięwzięcia. Z zawodu Groundhopper i kibic LP.

Skomentuj





 

animacja peryferia fudbolu

 

 

 

 

 

 

 

 

Instagram

ppx

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com