Akademia Reissa - Pogoń Lwówek

Akademia Reissa - Pogoń Lwówek

Klasa Okręgowa

Grupa: Poznań Zachód

Ilość widzów: 18

Data: piątek, 27 kwiecień 2018 20:30

Lokalizacja: Baranowo

Zapowiadał się ciekawy wieczór w Baranowie. Pogoń Lwówek jak równy z równym walczy z Sokołem Pniewy o awans do IV ligi, a na jej drodze jeden z najpoważniejszych testów, czyli wyjazdowy mecz z Akademią Reissa.

Akademia Reissa wiosną ma trzy wygrane i jedną porażkę i ciągle są na dobrej pozycji w kwestii awansu do Ligi Międzyokręgowej. Było więc jasne, że walczyć będą z Pogonią o dobry wynik bo dla nich każdy punkt może być na wagę złota. Pogoń za to wiosną zanotowała trzy wygrane i jeden remis i przede wszystkim mają bardzo dobrą skuteczność, bo w tych czterech meczach strzelili 19 bramek. Mecze z takimi silnymi zespołami jak Akademia Reissa na wyjazdach moga być kluczowe dla końcowej tabeli. Jesienią było 4:2 dla Pogoni. A jak było tym razem?

Mecz rozpoczął sie od ataków Pogoni i to oni w pierwszych dziesięciu minutach mieli dwie dobre okazje. Najpierw głową ponad bramką uderzył Mateusz Styczyński, a parę minut później Sebastian Czura uderzył na bramkę Sebastiana Lorka, ale ten wybronił strzał na rzut rożny. Gospodarze po pierwszych akcjach ogarnęli się w 12 minucie, gdy błąd defensywy Pogoni mógł wykorzystać Bartosz Simiński, ale dopadł do niego golkiper gości, który przypłacił to chwilowym leżeniem na murawie po tym starciu. Gospodarze próbowali kontrować, bo to goście prowadzili tego wieczora grę. Najwięcej popłoochu w grze obronnej gości siał Mateusz Malczyk, ale ani razu nie doszło do poważnej akcji i groźnego strzału. W pierwszej połowie mieliśmy jeszcze jedną groźną okazje, gdy w 31 minucie sam na sam bramkarza gospodarzy wyszedł Styczyński, ale Lorek wybronił tą akcję. Pierwsza połowa mimo, że bezbramkowa była dobrym widowiskiem. Mecz był szybki, sporo piłek zagrywanych było po ziemi za obrońców, ale stanowczo za dużo było strzałów z daleka, które nie przynosiły efektu.

Samo spotkanie nie sprowadziło do Baranowa dużej rzeszy kibiców, bo w szczytowym momencie było ich osiemnastu. Trzeba też zaznaczyc, że mimo iż cały dzień był dość ciepły to ten wieczór do najcieplejszych nie nalezał i ubiór w samą bluzę był z mojej strony lekkim błędem, ale udało się dociągnąc jakos do końca.

O ile w pierwszej połowie pisałem, że strzałów z daleka było dużo, to w połowie drugiej było ich jeszcze więcej. W 53 minucie w ten sposób strzelił Hubert Pawłowski z Pogoni, a dosłownie chwilę później tak samo odpowiedział Simiński. Oba strzały powędrowały wysoko nad bramką. W 58 minucie mieliśmy jak do tej pory najgroźniejszy strzał w tym meczu. Piłkę na 13 metrze pola karnego z jego prawej strony dostał Mateusz Kozłowski, ale jego strzał nieznacznie minał lewy słupekl bramki gospodarzy. Ta połowa stała pod jeszcze większym znakiem przewagi Pogoni. W 73 minucie strzał Styczyńskiego ładnie obronił Lorek, a dwie minuty później ściągany w polu karnym był Hubert Nowaczyk, ale sędzia nie zdecydował się na podytktowanie rzutu karnego. Widać było, że jeśli ktoś ma w tym meczu zdobyć bramkę to będzie to Pogoń. I goście dopięli swego w 85 minucie. Adrian Stachowiak dobrze podał między obrońcami do Mariusza Połomki, ten wpadł w pole karne z lewej strony i ładnym strzałem po długim rogu pokonał dobrze broniącego tego dnia Lorka. Radość w obozie Pogoni była ogromna bo wiedzieli, że są blisko wyszarpania jakże ważnych trzech punktów. W końcówce meczu Pogoń kradła trochę czas robiąc dwie taktyczne zmiany. W końcówce w pole karne Pogoni zawędrował nawet bramkarz Lorek, ale rzut wolny wykonywany ze środka boiska nie przyniósł efektu i Pogoń wygrała ten mecz 1:0

skrót meczu - Damian Adamczak:

To nie był dla Pogoni Lwówek łatwy mecz, ale nikt sie go nie spodziewał. Widać jednak było, że to Pogoń w tabeli jest wyżej i, że cel jakim jest IV liga siedzi mocno w głowach zawodników. Te trzy punkty mogą okazać się bardzo ważne. Akademia pokazała sie z niezłej strony, chociaż zdecydowanie za mało tworzyli gry. Dobrze bronił Lorek, fajnie i ciekawie grał ofensywny pomocnik Malczyk, ale to za mało tego dnia na Pogoń. 

Dla nas za to nauczka, że nasze sprzęty nie są gotowe na nagrywanie i robienie zdjęć przy jupiterach. Stąd tylko jedna fotka i skrót, który sie rozmazuje. Całe szczęście meczów przy świetle sztucznym jest jak na lekarstwo.

Akademia Reissa - Pogoń Lwówek 0:1 (0:0)

Mariusz Połomka 85' 

 

O autorze

Łukasz Duszczak Łukasz Duszczak

Redaktor Naczelny tego przedsięwzięcia. Z zawodu Groundhopper i kibic LP.

Skomentuj





 

 foofdie

 

 

 

 

Instagram

ppxgazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com