LZS Wronczyn - NKS Niepruszewo

LZS Wronczyn - NKS Niepruszewo

A-klasa

Grupa: Poznań III

Ilość widzów: ok. 120

Data: sobota, 11 listopad 2017 13:30

Lokalizacja: Wronczyn

Święto Niepodległości zawsze staramy się spędzać na ligowych boiskach. Nie inaczej było tym razem. Do Wronczyna na hitowo zapowiadający się mecz z NKS Niepruszewo zajechaliśmy w trzyosobowym składzie. Ten mecz miał nam wyłonić mistrza jesieni w III grupie poznańskiej A-klasy. 

 

Wronczyn to wieś położona w gminie Stęszew, licząca ok. 500 osób. Co ciekawe kiedyś Wronczyn podzielony był na część gospodarczą i szlachecką. Obecnie znaleźć tu możemy zabytkowy park dworski. 

LZS Wronczyn to klub założony w roku 1985, a w A-klasie gra nieprzerwanie od sezonu 2006/2007. Przeważnie LZS plasował sie w środku chociaż dwa razy otarł się o awans do Klasy Okręgowej. Swoje aspiracje potwierdził w ubiegłym sezonie, który zakńczony został na 4 miejscu. Przed tym sezonem LZS był typowany jako jeden z głównych faworytów do gry o awans i póki co zespół nie zawodzi. Przez większą część rundy jesiennej klub z gminy Stęszew prowadził w tabeli. W ostatniej kolejce stracił jednak fotel lidera na rzecz właśnie NKS Niepruszewo. LZS od samego początku trzyma się praktycznie na samym szczycie. Po serii wygranych przydarzyła im się wpadka w postaci porażki u siebie ze Szturmem Junikowo 2-4. Po kolejnych dwóch wygranych, w ostatniej kolejce znowu przydarzyła się porażka. Tym razem z Orłem Granowo 1-2. Nie da się jednak ukryć, że nadal LZS jest jednym z głównych faworytów do awansu, a mają jeszcze zaległy mecz z Interem Zdrój.

NKS Niepruszewo to klub ktory wymyka się jakiejkolwiek stablizacji. Po awansie do Klasy Okręgowej w sezonie 2010/2011 był tam przez trzy sezony, ale w sezonie w którym spadł zrobił to w haniebnym stylu bo zespół zdobył 1 punkt i stracił aż 146 bramek. Kolejny sezon w A-klasie to dalsza degrengolada klubu bo po rundzie jesiennej, w której NKS przegrywał z każdym klub wycofał sie z rozgrywek. Liga została więc zakończona z zerowym dorobkiem punktowym. Od sezonu 2014/2015 klub jednak zaczął wychodzić na prostą. Najpierw ósme, potem piąte miejsce, aż w końcu ubiegłe rozgrywki zakończone na miesjcu drugim w B-klasie i awans do A-klasy. A tutaj beniaminek, który radzi sobie nadspodziewanie dobrze. Na dwanaście spotkań NKS wygrał osiem, a tak naprawdę dziewięć (walkower za mecz 1 kolejki z LZS Wąsowo) i pokazuje prawie przy każdym meczu, że chcą awansu dalej, czyli do okręgówki. Na boisku NKS przegrał tylko w Strzyżewie 0-3. Ostatnio NKS ma serię czterech wygranych meczów, w tym chociażby w Granowie 4-1. Warto dodać, że na kazdym meczu zespół z Niepruszewa ma za sobą sporą grupę fanów, która nie raz nawet odpalała pirotechnikę w tym sezonie. Na podobne atrakcje liczyliśmy także tym razem.

Boisko we Wronczynie znaleźć nie trudno, chociaż my dojechaliśmy tam z 15-minutowym opóźnieniem. Wszystko przez to, że nawigacja nie ogarnęła zamknietej drogi 431 i DK 5 nie dało sie zjechać w zjazd na Wronczyn. Musieliśmy więc pojechać objazdem przez Piotrowo Pierwsze i Modrze i nadrobiliśmy trochę drogi, ale dzięki temu zobaczyliśmy rejony, w które pewnie szybko nie wrócimy gdyz piłki w tych mieścinach nie ma, chociaż w Modrzu jeszcze parę lat temu była i namierzyliśmy nawet boisko na którym mecze ligowe były rozgrywane. Obiekt we Wronczynie jest nawet całkiem zadbany biorąc pod uwagę, że mówimy o wsi w której mieszka 500 osób. Boisko nie miało większych nierówności, linie raczej szły prosto, chociaż był moment, że mogliśmy sie przyczepić. Jest nawet spokojnie 100 miejsc do siedzenia, jest całkiem zgrabny budynek klubowy i szatnie. My ulokowaliśmy na środku boiska pomiędzy ławkami rezerwowych. 

Zanim o meczu warto wspomnieć o kibicach gości. Zjawiło sie ich dobrze ponad 50 osób z flagami, bębnem i jak się okazało pirotechniką. Jeszcze do tego wrócimy, ale naprawdę duży szacunek za zaangażowanie. Mecz zdedcyowanie lepiej rozpoczął sie właśnie dla gości z Niepruszewa. Po okresie przewagi wykonywali w 5 minucie rzut rożny. Jego wykonowacą był Bartosz Chmielewski. Piłka mocno bita szła w stronę bramki, a tam niefortunnie odbiła się od głowy obrońcy gospodarzy Jarosława Wojciechowskiego i wpadła do bramki. Mieliśmy więc 1-0 dla NKS-u i naprawde mocne otwarcie. Po tej bramce nadal to goście przeważali, a zawodnicy z Wronczyna wyglądali na mocno zaskoczonych aż takim mocnym otwarciem ze strony gości. W 15 minucie popis dali też kibice gości, którzy podświetlili trans z napisem "1918 Pamięć", odpalili do tego trochę rac i odśpiewali hymn Polski. Wielkie brawa za uczczenie 99 rocznicy odzyskania niepodległości przez nasz kraj. Chwilę później bramkarz (a jednocześnie trener) z Wronczyna w stylu libero z siatkówki obronił jeden strzał i od tego momentu przewaga w meczu zaczęła przenosić sie na drugą stronę boiska. Od 25 minuty oglądaliśmy zupełnie inny LZS Wronczyn. Nagle gra zaczęła się kleić, zaczęli tworzyć sytuację i w 30 minucie zamienili jedną z nich na bramkę. Podobnie jak goście, tak samo gospodarze bramkę zdobyli po rzucie rożnym. Piłka po minięciu paru zawodników trafiła pod nogi Artura Witkowskiego i z najbliższej odległości wpakował on piłkę do bramki. Mieliśmy 1-1 i mecz zaczynał nabierać kolorów. W następnych minutach dwa razy rzuty wolne z ok. 25-30 metra bił Michał Goliński. Pierwszy przeleciał wyraźnie obok bramki, ale już drugi poleciał w światło bramki i tylko dobra interwencja Przemysława Koniecznego uratowała gości od straty gola. Pod koniec polowy jeszcze obie strony miały po jednej dobrej okazji, ale na bramki ich nie zamieniono. Mieliśmy więc remis i zupełnie niewiadomą co się wydarzy w drugiej połowie.

W przerwie pomimo towarzyszącego tego dnia przenikliwego zimna i co chwila opadów deszczu razem z redaktorami Stroiwąsem i Adamczakiem skonsumowaliśmy tradycyjne rogale marcińskie zakupione po drodze. Brakowało tylko do tego ciepłej kawy bądź herbaty, ale nie można mieć wszystkiego. 

Druga połowa rozpoczęła się świetnie dla gospodarzy. W 49 minucie rzut wolny praktycznie spod linii bocznej wykonywał Michał Goliński. Nie pierwszy raz w tym sezonie pokazał, że nie zapomniał jak ułożyć nogę do takich strzałów, bo perfekcyjnie zawinął piłkę po długim rogu bramkarza gości i nie było czego zbierać. 2-1 dla LZS-u i to mocno napędziło ich do dalszej gry. Napędziło na tyle, że pięć minut później prowadzili już 3-1. Świetną prostopadłą piłkę w pole karne dostał Jakub Bręk i pewnym strzałem pokonał Koniecznego. Mieliśmy 3-1 i goście z Niepruszewa musieli się już mocno spinać aby wyjść z tej opresji. Długo nie mogli stworzyć żadnej dobrej okazji, więc najlepszą był rzut wolny z 18 metra. Do piłki podszedł Piotr Palacz i oddał naprawdę kapitalny strzał, ale interwencją popisał się bramkarz gospodarzy. Pilka poszła jeszcze po słupku i udało się oddalić zagrożenie. W 70 minucie NKS stracił zawodnika. Drugą żółtą kartką, a w konsekwencji czerwoną ukarany został kapitan zespołu Juliusz Kujawa. O ile, do drugiej żółtej kartki nikt nie ma pretensji bo faul był wyraźny to już pierwsze żołtko było mocno kontrowersyjne. W początkowych minutach drugiej połowy sędzia glówny tego meczu pokazał Kujawie żółtą kartkę za podobno krytykowanie jego decyzji. Sytuacja mocno dyskusyjna, gdyż byliśmy bardzo blisko i z naszej perspektywy wyglądało to tak, że sędzia odwrócił się, pokazał kartkę, i dopiero wtedy zaczęło się dyskutowanie, wręcz nawet uzasadnione w takim przypadku. Pamiętajmy, że cały czas mówimy o kapitanie zespołu, który jednak ma trochę wieksze prawa na boisku niż reszta zespołu. No nic, grać trzeba było w dziesięciu. Pod koniec meczu pogoda zrobiła się naprawdę nieprzyjemna co odbiło się trochę na grze bo dobrych sytuacji nie stwierdzono. Więcej było niedokładności, prób i fauli. O podgrzanie atmosfery za to zadbali ponownie kibice gości, którzy ponownie podświetlili trans, tym razem z napisem "NKS". Do tego ponownie zabłysło parę rac. Warto dodać, że prawie przez cały mecz prowadzony był doping. Oczywiście był on trochę rwany, ale kolejny raz to powiem, szacunek za chęci i wspieranie kumpli na boisku.

Wynik meczu rozstrzygnął się w doliczonym czasie gry. Faulowany w polu karnym był Artur Witkowski, i sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Tego na bramkę zamienił Marcin Perz i wynik 4-1 utrzymał się już do końca meczu. Pomimo słabego początku zwycięstwo LZS-u było zasłużone. Pokazali się tego dnia lepiej i jako zespół gotowy do gry w okręgówce.

skrót meczu - Damian Adamczak

LZS Wronczyn wrócił więc na pozycję lidera, a przewagę punktową może jeszcze powiększyć, gdyż za tydzień gra mecz zaległy z Interem Zdrój. NKS Niepruszewo pomimo porażki tez zasługuje na słowa pochwały. Być może nie był to najlepszy mecz w ich wykonaniu w tej rundzie, ale widać, że zespół ma swój wypracowany styl, który na większość rywali w tej grupie wystarcza. Bardzo dobrą robotę wykonuje trener Paweł Słoma. Trzecie miejsce po rundzie jesiennej to naprawdę jak na beniaminka wynik kapitalny. NKS śmiało może walczyć wiosną o awans do okręgówki. 

Po meczu z racji ulewy szybko zmyliśmy się pod klubowy daszek, pod którym porozmawaliśmy jeszcze z zawodnikiem gospodarzy Krystianem Kubasikiem i trenerem gości Pawłem Słomą. Szczególnie dla trenera Słomy słowa uznania, że pomimo niekorzystnego wyniku stanął do wywiadu.

fot. Radosław Stroiwąs

DSC_0761
DSC_0761
DSC_0763
DSC_0763
DSC_0764
DSC_0764
DSC_0765
DSC_0765
DSC_0766
DSC_0766
DSC_0772
DSC_0772
DSC_0773
DSC_0773
DSC_0776
DSC_0776
DSC_0780
DSC_0780
DSC_0784
DSC_0784
DSC_0785
DSC_0785
DSC_0786
DSC_0786
DSC_0788
DSC_0788
DSC_0797
DSC_0797
DSC_0801
DSC_0801
DSC_0804
DSC_0804
DSC_0807
DSC_0807
DSC_0816
DSC_0816
DSC_0817
DSC_0817
DSC_0820
DSC_0820
DSC_0822
DSC_0822
DSC_0825
DSC_0825
DSC_0828
DSC_0828
DSC_0831
DSC_0831
DSC_0838
DSC_0838
DSC_0842
DSC_0842
DSC_0843
DSC_0843
DSC_0847
DSC_0847
DSC_0850
DSC_0850
DSC_0852
DSC_0852
DSC_0854
DSC_0854
DSC_0862
DSC_0862
DSC_0867
DSC_0867
DSC_0870
DSC_0870
DSC_0875
DSC_0875
DSC_0877
DSC_0877
DSC_0880
DSC_0880
DSC_0885
DSC_0885
DSC_0895
DSC_0895
DSC_0903
DSC_0903
DSC_0909
DSC_0909
DSC_0914
DSC_0914
DSC_0916
DSC_0916
DSC_0923
DSC_0923
DSC_0925
DSC_0925
DSC_0929
DSC_0929
DSC_0942
DSC_0942
DSC_0947
DSC_0947
fot. Aleksandra Rucka
DSC_0550
DSC_0550
DSC_0562
DSC_0562
DSC_0564
DSC_0564
DSC_0571
DSC_0571
DSC_0575
DSC_0575
DSC_0594
DSC_0594
DSC_0599
DSC_0599
DSC_0606
DSC_0606
DSC_0614
DSC_0614
DSC_0620
DSC_0620
DSC_0622
DSC_0622
DSC_0625
DSC_0625
DSC_0627
DSC_0627
DSC_0633
DSC_0633
DSC_0635
DSC_0635
DSC_0641
DSC_0641
DSC_0648
DSC_0648
DSC_0656
DSC_0656
DSC_0661
DSC_0661
DSC_0684
DSC_0684
DSC_0691
DSC_0691
DSC_0695
DSC_0695
DSC_0699
DSC_0699
DSC_0710
DSC_0710
DSC_0741
DSC_0741
DSC_0751
DSC_0751

O autorze

Łukasz Duszczak Łukasz Duszczak

Redaktor Naczelny tego przedsięwzięcia. Z zawodu Groundhopper i kibic LP.

Skomentuj





 

22688729 824446427737947 2320553563806660389 n

 

 

 

 

Instagram

 

 SportAnalictyslogo

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów
 

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com