Concordia Murowana Goślina - Piast Kobylnica

Concordia Murowana Goślina - Piast Kobylnica

Klasa Okręgowa

Grupa: Poznań Wschód

Ilość widzów: ok. 50

Data: sobota, 21 październik 2017 16:00

Lokalizacja: Murowana Goślina

Murowana Goślina jest tak blisko Poznania, że można by tam na upartego pojechać rowerem. Wybrałem się na mecz miejscowej Concordii z dobrze mi znanym Piastem Kobylnica.

Malowniczo położona Murowana Goślina praktycznie w całości znajduje się na licznych wzgórzach w towarzystwie rzeki Trojanki, dokładnie na zboczach jej doliny. Rejony miasta są jednymi z najszybciej zamieszkanych w Polsce, pierwsze ślady osadnictwa pochodzą z epoki neolitu. Aktualnie miasto oferuje zarówno mieszkańcom jak i przyjezdnym szereg atrakcji dla wszystkich zainteresowanych aktywnym wypoczynkiem. Dość powiedzieć, że podczas dzisiejszego meczu nad stadionem krążyły motolotnie, dla których jest to wymarzone miejsce, zarówno do startu jak i podziwiania pięknych krajobrazów.

Stadion Concordii znajduje się na obrzeżach Murowanej Gośliny, dojazd jest bezproblemowy a parking przy samym stadionie pomieści raczej ze spokojem wszystkich chętnych do przyjazdu na mecz samochodem. Cały teren ośrodka jest ogrodzony, oprócz płyty głównej boiska jest tu jeszcze orlik oraz plac zabaw, więc spokojnie można przyjechać całą rodziną, atrakcje znajdą się dla wszystkich. Jeśli chodzi o sam mecz, to wstęp był darmowy, mimo iż były warunki do wprowadzenia choćby symbolicznych opłat. Budynek klubowy wygląda schludnie, są też dostępne dla widzów toalety, sama trybuna jak sądzę zbudowana dawno temu i nie modernizowana od lat, ale ważne, że ktoś się obiektem opiekuje - nie ma tu żadnych wystających prętów, dziur w chodniku czy chwastów na drogach dojścia na obiekt. Trawa jest skoszona także dookoła trybuny, choć same podstawy ławek nie były malowane od lat, nie psuje to jednak pozytywnego odbioru całości.

Gorzej niestety z płytą boiska. Skoszone, owszem, ale miejscami brakuje trawy, są prześwity a w innych miejscach z kolei trawa łączy się w kępy. Piłka posłana po ziemi podczas gry podskakiwała. Linie były nierówne, linia pola karnego niezbyt dokładnie widoczna ale jak sądzę sędziowie nie mieli problemu z widocznością. Nie to co kibice... no właśnie. Boisko jest niestety oddalone od trybuny z powodu położenia nieprzydatnej zupełnie bieżni dookoła. Standard niestety w wielu miejscach. Problem tego dnia był inny. Mecz rozgrywano o godzinie 16, w mocno pochmurny dzień. Były pewne wątpliwości co do widoczności w drugiej połowie meczu, na szczęście nie było opcji, żeby rozgrywać dzisiaj dogrywkę. Było dość ciemno, ale nie można powiedzieć by te warunki wpływały na piłkarzy tego dnia.

Piast po walce dwa sezony temu o awans praktycznie do ostatnich kolejek zaliczył zjazd w następnym sezonie i raptem ósme miejsce na koniec. Ambicje w tym klubie w każdym sezonie są duże i na pewno piłkarze są zmotywowaniu do walki o lepsze miejsce w obecnych rozgrywkach. Póki co Piast jest piąty z szesnastoma punktami na koncie i bilansem spotkań 5-1-3. Zespół z Kobylnicy ma tylko siedemnaście bramek strzelonych (ósmy wynik w lidze) i aż 21 straconych (daje to również ósmy wynik). Ostatnie mecze to remis z Kłosem Zaniemyśl i porażka aż 5-2 w Kamionkach.

Concordia na poziomie okręgówki występuje już czwarty sezon. W ostatnich latach zajmowała miejsca w środku stawki, choć w sezonie po awansie była gorsza tylko od Kotwicy Kórnik. Obecny sezon jest póki co najsłabszym od powrotu do okręgówki - Concordia zajmuje po dziewięciu kolejkach jedenaste miejsce z dziewięcioma punktami na koncie. Bilans spotkań jest niekorzystny bo to raptem dwie wygrane, trzy remisy i cztery porażki. W bramkach 17-22. Podobnie jak ich dzisiejszy przeciwnik - Piast, ale jak widać gołym okiem są to bramki zdobyte w innych okolicznościach i dające zupełnie inną zdobycz punktową.

Piast może i był przed tym spotkaniem faworytem, ale gospodarze na swoim terenie na pewno chcieli się pokazać przed publicznością. Do pierwszego gwizdka na trybunie siedziało może z piętnaście osób, ale w pierwszych minutach meczu pokazali się następni fani, łącznie ponad osiemdziesiąt osób. Z boku trybuny siedziało podchmielone towarzystwo, które głośno atakowało sędziego liniowego. Oczywiście byli pijani i nie miało to zupełnie żadnego sensu, bo sędziowie prowadzili ten mecz bez zarzutu. Tak jak to mam w zwyczaju mógłbym się na temat ich pracy dzisiaj nie wypowiadać, ale trzeba podkreślić, że sędziująca dzisiaj trójka nie przeszkadzała w oglądaniu meczu, nie przerywała bez sensu akcji.

Mecz przez pierwsze dwadzieścia minut był mocno wyrównany, toczył się raczej w środkowej części, bez wyraźnej przewagi, ale i bez dobrych sytuacji z obu stron. Niestety było też miejscami nudno. Fakt, obie drużyny wkładały dużo zaangażowania w grę, ale sytuacji nie udawało się stworzyć. Jedynie napastnik Piasta około 10. minuty meczu skontrolował ładnym strzałem ustawienie bramkarza Concordii. Po dwudziestu minutach gry inicjatywę przejęli gospodarze. Irytował trochę fakt, że doskonale ustawiający się napastnik z dziewiątką na plecach dostawał mało piłek. Jednak gdy już dostał piłkę, potrafił ładnie balansem ciała minąć kilku obrońców, szkoda jednak, że sam strzał mu nie wyszedł. Piast dobrze bronił, trzeba było dopiero szybkiego rozegrania piłki i kontry Concordii, żeby zaskoczyć ich defensywę. Udało się w 28. minucie meczu. Ładny strzał po ziemi Bartosza Szpalika wykończył serię dokładnych podań od przejęcia piłki przy własnym polu karnym. Piłkarze Concordii wykonali po bramce "kołysankę", ale niestety nie przodem do trybun, więc nie byłem w stanie ocenić jej synchronizacji.

Piast grał jednak dalej swoje i można powiedzieć, że ich obrona grała dzisiaj naprawdę dobre spotkanie. Oczywiście Concordia już prowadziła i przeprowadzała kolejne ataki, ale były one neutralizowane. Do końca pierwszej polowy meczu wynik nie uległ zmianie. .

Drużyna gości wyszła później niż Concordia na drugą odsłonę meczu. Zapewne do ostatnich chwil szlifowano taktykę, która miała dać w następnych minutach meczu wyrównanie. Rzeczywiście to Piast ruszył z większym animuszem na początku drugiej połowy, ale bramkarz gospodarzy był dzisiaj w wysokiej formie i nie miał zamiaru wpuścić byle jakiego strzału. Piast miał swoje okazje, ale Concordia sukcesywnie przejmowała kontrolę nad meczem. Gdy w końcu siły w posiadaniu piłki wyrównały się, Piast zdecydował się na atak większą liczbą piłkarzy. Gdy zostało około dziesięciu minut do końca jeden z obrońców gości faulował wychodzącego na czystą pozycję napastnika Concordii. Obejrzał bezpośrednią czerwoną kartkę za ten faul, ale najgorsze dla losów tego meczu okazało się, że grająca w osłabieniu obrona Piasta może się posypać. Bezpośrednią konsekwencją grania w osłabieniu była niestety utrata kolejnego gola, co położyło nam trochę emocje w ostatnich minutach spotkania. Warto jednak na chwilę zatrzymać się przy ładnym golu numer dwa dla Concordii. Wrzutka z prawej i bezpośrednie uderzenie Łukasza Lacha wolejem z powietrza. Co prawda było blisko do bramki, ale wykonanie było idealne. Trzeba przyznać, że Piast nie poddał się do samego końca, ale po kilku minutach bezowocnych ataków stało się jasne, że byliśmy świadkami ich czwartej porażki w tym sezonie.

Concordia co ciekawe wygrała dopiero trzeci mecz, ale po ich grze momentami nie było widać aż takich braków punktowych w tej rundzie. Mimo że boisko nie sprzyjało grze kombinacyjnej, to obie drużyny szukały rozegrania, konstruowały misternie akcje już od swojego pola karnego i odważnie wykorzystywały skrzydła. Mimo, że w pierwszej połowie a także niestety w dużym fragmencie drugiej bywało nudno, to jednak zobaczyliśmy kilka niezłych akcji i co najmniej jedną atrakcyjną bramkę.

Piast w następnej kolejce zagra u siebie z liderem ligi - Zjednoczonymi Trzemeszno, Concordia z kolei pojedzie do Poznania na mecz z TPS-em Winogrady.

DSC_0469
DSC_0469
DSC_0471
DSC_0471
DSC_0472
DSC_0472
DSC_0473
DSC_0473
DSC_0474
DSC_0474
DSC_0475
DSC_0475
DSC_0476
DSC_0476
DSC_0477
DSC_0477
DSC_0480
DSC_0480
DSC_0482
DSC_0482
DSC_0489
DSC_0489
DSC_0494
DSC_0494
DSC_0496
DSC_0496
DSC_0497
DSC_0497
DSC_0499
DSC_0499
DSC_0503
DSC_0503
DSC_0506
DSC_0506
DSC_0568
DSC_0568
DSC_0570
DSC_0570
DSC_0572
DSC_0572
DSC_0578
DSC_0578
DSC_0579
DSC_0579
DSC_0580
DSC_0580
DSC_0585
DSC_0585
DSC_0589
DSC_0589
DSC_0600
DSC_0600
DSC_0612
DSC_0612
DSC_0613
DSC_0613

O autorze

Radek Stroiwąs Radek Stroiwąs

Kibic Lecha Poznań, sympatyk West Hamu, oblatywacz niższych lig piłkarskich. Wielbiciel heavy metalu, kiepskich dowcipów i PlayStation. Peryferia4Life!

Skomentuj





 

22688729 824446427737947 2320553563806660389 n

 

 

 

 

Instagram

 

 SportAnalictyslogo

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów
 

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com