Jastrząb Rudniki - Orły Plewiska

Jastrząb Rudniki - Orły Plewiska

B-klasa

Grupa: Poznań III

Ilość widzów: ok. 60

Data: niedziela, 03 wrzesień 2017 14:00

Lokalizacja: Rudniki

Rudniki to wieś położona gminie Opalenica. Nazwa Rudniki pochodzi od rudy darniowej wydobywanej na okolicznych łąkach. To tam właśnie skierowaliśmy się w niedzielne popołudnie.

A właściwie to skierowali nas tu nasi fani na Facebooku. W naszej akcji, w której pytamy fanów jaki mecz mamy odwiedzić, tym razem wygrało właśnie starcie miejscowego Jastrzębia z Orłami Plewiska.

Jastrząb to młody klub bo założony w roku 2013 i obecny sezon jest dopiero ich czwartym w B-klasie. Póki co trudno jakikolwiek sezon uznać za sukces, gdyż kolejno zajmowane miejsca to 13,8,11. Na początek tego sezonu Jastrząb przegrał 0-4 z Przemysławem Poznań, więc też nie zaczęło się najlepiej, ale w klubie mają nadzieję, że ten sezon uda się skończyć nawet w górnej połówce tabeli. Jastrząb ma też z głowy już Puchar Polski, gdyż parę dni wcześniej przegrał 4-12 z oldbojami Lecha Poznań.

Orły Plewiska w rozgrywkach B-klasy grają trochę dłużej bo od sezonu 2009/2010 i też ani razu nie nawet nie zbliżyli się do pozycji awansowych. Tak samo jak w przypadku Jastrzębia najwyżej w historii byli na 8 miejscu. Stało się to w sezonie 2011/2012. Dodać też należy, że trzykrotnie Orły zajęły ostatnią pozycję, a dwukrotnie przedostatnią także widać, że gra tego zespołu to bardziej hobby i rozrywka niż poważna walka o wysokie miejsce gdyż ciężko mówić o jakiś postępach w kolejnych sezonach. Te rozgrywki Orły zaczęły dobrze bo od wygranej nad nowym zespołem w stawce, czyli MA Same Kozaki Dobra 4-1. Tak samo jak Jastrząb, tak i Orły nie grają już w Pucharze Polski. Zespół z Plewisk przegrał z oldbojami Lipna Stęszew 0-4.

Wskazanie faworyta w tym meczu nie było wiec łatwym zadaniem, co dobrze wróżyło spotkaniu bo nie spodziewałem się, że będzie to mecz jednostronny. Na obiekt w Rudnikach dotarliśmy po półgodzinnej jeździe z Jabłonnej. I to co ujrzeliśmy przerosło nasze wyobrażenia. Po pierwsze żeby w ogóle na obiekt trafić musieliśmy poprosić o wskazówki i okazało się, że musimy kierować się na "Wigwam". I tak rzeczywiście za kierunkowskazem na "Wigwam" ukazało nam się boisko. Jak się okazało, żeby zaparkować auto wjeżdża się normalnie na teren boiska i auta parkuje się dosłownie 10 metrów od linii bocznej, a wszystko to przedzielone jest krzesełkami do siedzenia, które jak się okazało (przynjamniej nasze) nie były przytwierdzone do ziemi więc musieliśmy być mocno ostrożni. Wszystko to jednak jest niczym gdy okazało się, że wigwam z kierunkowskazu, który na stoi na obiekcie nie jest jakimś zabytkiem czy atrakcją turystyczną tylko...pokojem sędziowskim. Jak to mawia młodzież, totalnie "zryło nam to beret". Obok wigwamu było jeszcze zadaszone miejsce, gdzie zbiera sie lokalna loża szyderców, a po meczu odbywają sie grille i wspólna konsumpcja. Wszystko to robiło naprawdę klimatyczne wrażenie i daje typowy urok B-klasy, którego na niektórych obiektach brakuje. 

Teraz jednak mały prztyczek w nos, bo musimy to poruszyć. Ci którzy czytają nas dłużej, wiedzą że mamy trochę fetysz linii bocznych i końcowych i sprawdzamy czy są namalowane prosto. No więc linia boczna od strony ławek dla kibiców to było coś co ciężko opisać. Z prostą nie miało to na pewno nic wspólnego, wygląda jakby była malowana przez jakiegoś pana Janka, który robił to po dobrej flaszce. Linia po prostu zataczała piękny łuk. Także element do poprawy tak samo jak skoszenie trawy, które zrobione było po prostu po macoszemu, gdyż w niektórych miejscach po prostu były nieogarnięte kępy i górki. Przejdźmy jednak do meczu.

Mecz od początku to nie było jakieś piekne widowisko, ale lepiej zorganizowaną drużyną był Jastrząb. To gospodarze tworzyli sobie sytuacje do zdobycia bramki. Gola udało sie zdobyć w 17 minucie, gdy perfekcyjnie rzut wolny wykonał Remigiusz Prządka. Po pół godzinie gry było już 2-0 gdy podanie z prawej strony wykorzystał stojący już praktycznie przed pustą bramką Michał Patan. Mimo straty bramek Orły nie wzieły sie specjalnie do roboty. Ich jedyne akcje do przodu, to było parę kontr. Niestety bardziej niż z braku chęci i werwy wyglądało to na brak umiejętności. Sędzia główny zakończył pierwszą połowę przy wyniku 2-0, a obie ekipy nie zeszły do szatni tylko zostały na boisku aby posłuchać swoich trenerów. Z boiska zeszli tylko sędziowie, którzy udali się do wigwamu.

W drugiej połowie patrząc na przebieg pierwszej spodziewaliśmy się kolejnych bramek dla gospodarzy. Ku naszemu rozczarowaniu druga połowa od początku była kiepskim widowiskiem i była to taka typowa kopanina w B-klasowym stylu. Jastrząb przyspieszył od 65 minuty i wtedy w przeciągu dosłownie 6-7 minut stworzył sobie cztery bardzo dobre sytuacje do zdobycia bramki. Jednak ani strzały z gry, ani rzuty rożne nie przyniosły efektów. Warto też podkreślić akurat w tym momencie meczu dobrą postawę bramkarza Orłów, który wyrózniał się charakterystycznymi okularami a'la Horace Grant z Orlando Magic. Widać było do końca meczu, że Jastrząb chce jeszcze wcisnąć choćby jedną bramkę, ale siatka była jak zaczarowana i nic nie chciało się już wtoczyć. Jastrząb dowiózł więc do końca prowadzenie 2-0 i wygrał ten mecz nie za wysoko, ale zasłużenie.

Orły dzisiaj pokazały się z fatalnej strony i ciężko będzie z taką grą poprawić to najlepsze ósme miejsce w historii. Jastrząb za to pokazał całkiem fajną grę i zupełnie inną niż parę dni temu w meczu z oldbojami Lecha. Ten zespół na pewno ma całkiem spory potencjał, a na swoim dość specyficznym boisku, gdzie widać że gracze znają każdą kępkę i nierówność na pewno są w stanie zabierać punkty rywalom. 

DSC_0458
DSC_0458
DSC_0459
DSC_0459
DSC_0460
DSC_0460
DSC_0461
DSC_0461
DSC_0462
DSC_0462
DSC_0463
DSC_0463
DSC_0467
DSC_0467
DSC_0468
DSC_0468
DSC_0470
DSC_0470
DSC_0471
DSC_0471
DSC_0475
DSC_0475
DSC_0479
DSC_0479
DSC_0481
DSC_0481
DSC_0482
DSC_0482
DSC_0487
DSC_0487
DSC_0490
DSC_0490
DSC_0492
DSC_0492
DSC_0495
DSC_0495
DSC_0496
DSC_0496
DSC_0497
DSC_0497
DSC_0499
DSC_0499
DSC_0500
DSC_0500
DSC_0501
DSC_0501
DSC_0502
DSC_0502
DSC_0505
DSC_0505
DSC_0512
DSC_0512
DSC_0515
DSC_0515
DSC_0518
DSC_0518
DSC_0520
DSC_0520
DSC_0521
DSC_0521
DSC_0529
DSC_0529
DSC_0533
DSC_0533
DSC_0535
DSC_0535
DSC_0536
DSC_0536
DSC_0549
DSC_0549
DSC_0551
DSC_0551
DSC_0558
DSC_0558
DSC_0559
DSC_0559
DSC_0565
DSC_0565
DSC_0566
DSC_0566
DSC_0568
DSC_0568
DSC_0572
DSC_0572
DSC_0576
DSC_0576
DSC_0581
DSC_0581
DSC_0584
DSC_0584
DSC_0585
DSC_0585
DSC_0590
DSC_0590
DSC_0600
DSC_0600
DSC_0603
DSC_0603
DSC_0604
DSC_0604

O autorze

Łukasz Duszczak Łukasz Duszczak

Redaktor Naczelny tego przedsięwzięcia. Z zawodu Groundhopper i kibic LP.

Skomentuj





 

22688729 824446427737947 2320553563806660389 n

 

 

 

 

Instagram

 

 SportAnalictyslogo

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów
 

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com